dodano: 26 stycznia 2007, 0:01
Ratunek dla starodruków
Małgorzata PŁAZA plaza@echodnia.eu
Zbiory sandomierskiej biblioteki wymagają specjalistycznych zabiegów. Dzięki komorze proces niszczenia papieru można zatrzymać
Te księgi nie zostały jeszcze zabezpieczone przed działaniem pleśni i szkodników. Karteczki umieszczone w książkach oznaczają, że te woluminy zostały sprawdzone.
Biblioteka Diecezjalna
1 stycznia tego roku, na mocy dekretu biskupa sandomierskiego Andrzeja Dzięgi, została utworzona Biblioteka Diecezjalna. Tworzą ją zbiory Biblioteki i Archiwum Wyższego Seminarium Duchownego, Biblioteki i Archiwum Kapituły Katedralnej oraz Archiwum Diecezjalnego. "W zasoby Biblioteki Diecezjalnej będą przejmowane książki i archiwalia kościelnych osób prawnych z terenu obecnej diecezji sandomierskiej, do końca XIX wieku” - stanowi dekret biskupi w tej sprawie.Ponad 17 tysięcy starodruków znajduje się z zbiorach Biblioteki Diecezjalnej w Sandomierzu. Część księgozbioru czeka jeszcze na skatalogowanie, wiele wiekowych woluminów wymaga oczyszczenia z pleśni i mikroorganizmów. Dzięki nowoczesnej komorze fumigacyjnej łatwiej będzie ratować bezcenne księgi.
Biblioteka Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu, od niedawna diecezjalna, powstała w 1820 roku. Jej cenne zasoby w dużej mierze składają się z księgozbiorów klasztorów, które w tym czasie zostały zniesione przez władze carskie. To tutaj trafiły księgi Benedyktynów ze Świętego Krzyża i Sieciechowa, Cystersów z Sulejowa, Wąchocka i Koprzywnicy, Kamedułów z Rytwian i sandomierskich Benedyktynek. Potem zbiór zasiliły woluminy pochodzące z jedenastu bibliotek poklasztornych, skasowanych na terenie diecezji w 1864 roku. Na początku XIX stulecia książnica otrzymała w darze komplet publikacji naukowych i wiele czasopism.
Dziś w sandomierskiej bibliotece znajduje się 130 tysięcy woluminów, głównie z zakresu filozofii, teologii, historii powszechnej i historii Kościoła, socjologii, pedagogiki, psychologii, a także muzyki (szczególnie sakralnej).
Pokaźny jest zbiór starodruków. Liczy on ponad 17 tysięcy pozycji. W bibliotece jest także około 300 inkunabułów, w tym 13 unikatów oraz dwa i pół tysiąca rękopisów; najcenniejszym wśród nich jest tekst "Bogurodzicy” z II połowy XVII wieku.
- W komorze można zdezynfekować jednorazowo ponad 20 skrzyń z książkami – mówi ksiądz Andrzej Barzycki.
(R. Biernicki)
Inkunabuły
Inkunabuły to najstarsze drukowane księgi, wydane od momentu wynalezienia druku do 1500 roku. Mianem starodruków określa się natomiast dzieła wydane między 1501 a 1800 rokiem.STARODRUKI DO KOMORY
Bezcenne starodruki nadgryzione są nie tylko przez ząb czasu, ale także przez pleśń i szkodniki. Jak inne zabytki, wymagają specjalistycznych zabiegów konserwatorskich.
Od niedawna książki można zabezpieczać przed niszczącym działaniem czasu na miejscu, w Sandomierzu. Biblioteka Diecezjalna odkupiła od krakowskiej "Jagiellonki” komorę fumigacyjną, czyli urządzenie służące do odgrzybiania i odkażania książek. Dzięki nowoczesnej technologii proces niszczenia papieru można zatrzymać.
W komorze fumigacyjnej zniszczone woluminy poddawane są działaniu mieszanki tlenku etylenu i dwutlenku węgla. Zbiory wkładane do komory w plastikowych, dziurkowanych skrzyniach. Jednorazowo w komorze można umieścić 25 koszy z książkami.
- Dezynfekcja przebiega w warunkach próżniowych, w kilku etapach - tłumaczy ksiądz Andrzej Barzycki, dyrektor Biblioteki Diecezjalnej. - Najpierw wypompowuje się powietrze z komory, potem książki przetrzymywane są w określonej temperaturze i wilgotności. Następnie do komory wprowadza się gaz.
Ostatni etap to czyszczenie, bardzo dokładne, ponieważ gaz jest szkodliwy - zabija wszelkie żywe stworzenia. Cały proces trwa od doby do 36 godzin. Zabieg wykonuje specjalista - pracownik Biblioteki Jagiellońskiej.
Zabezpieczone starodruki i rękopisy trafiły do nowych magazynów bibliotecznych, wyremontowanych i wyposażonych dzięki Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej. W pomieszczeniach prowadzony jest pomiar wilgotności i temperatury.
POTRZEBNE DODATKOWE MAGAZYNY
Na razie proces zabezpieczania zbiorów został wstrzymany. Nie ma bowiem wolnych czystych i odnowionych pomieszczeń magazynowych; dotychczasowe są zagrzybione, wymagają remontu.
- Aby proces niszczenia papieru został zatrzymany, starodruki trzeba umieścić w odnowionych pomieszczeniach, na odkażonych regałach - tłumaczy ksiądz dyrektor.
Przed pracownikami biblioteki jest jeszcze mnóstwo pracy, potrzeba także sporo pieniędzy.
