świętokrzyskie | radomskie | podkarpackie

echodnia.eu » Powiaty » Stalowa Wola

dodano: 10 lipca 2007, 0:01

Łacina wraca do kościoła

Zdzisław Surowaniec

Łacina wraca do kościołów, ale... prawdopodobnie nie będzie masowego odwrotu do mszy świętej w języku narodowym.

Ksiądz Jan Kozioł, proboszcz parafii świętego Floriana w Stalowej Woli: - Także do tej pory nie było żadnych przeszkód w odprawianiu mszy po łacinie, bo biskup sandomierski dał na to placet. Wszystko zależało więc od woli wiernych, ale nie było na to jakiegoś zapotrzebowania.

(Z. Surowaniec)

- Wkrótce w naszym kościele odprawimy mszę po łacinie - obiecuje ksiądz Jan Kozioł, proboszcz parafii świętego Floriana w Stalowej Woli. Nie będzie już musiał mieć na to zgody biskupa, bo na odprawienie takich mszy zgodę dał papież Benedykt XVI.

Już za dwa miesiące w kościołach katolickich na całym świecie kapłani będą mogli odprawiać msze święte także po łacinie, zwane trydenckimi, bez konieczności wcześniejszego ubiegania się o zgodę biskupa. Starsi przypomną sobie msze, których nie znają już młodzi. Kapłan kończył je słowami "Ite misa est”, a wierni odpowiadali "Deo gratias”.

Przez wiele wieków, do roku 1970, msze święte odprawiane były po łacinie. Ksiądz zwracał się w tym języku do wiernych, wierni odpowiadali także po łacinie. Tylko kazania były po polsku, Po łacinie księża udzielali również chrztu, w języku łacińskim odbywały się pogrzeby, w tym języku kapłan wypowiadał formułę odpuszczenia grzechów podczas sakramentu pojednania czyli spowiedzi.


PAMIĘTA, BYŁ MINISTRANTEM
- Pamiętam mszę łacińską, bo byłem wtedy ministrantem - przyznaje ksiądz Edward Madej, proboszcz bazyliki konkatedralnej w Stalowej Woli. - O tym, czy będzie konieczność odprawiania teraz mszy po łacinie zdecyduje Rada Duszpasterska w parafii - mówi. Przed kilku laty w kościele były w okresie wakacji odprawiane msze w języku łacińskim. Traktowano to jako ciekawostkę.

Ksiądz Madej uważa, że w razie potrzeby nie powinno być problemów z odprawieniem mszy łacińskiej. Księża w seminariach uczą się łaciny i teraz sobie tylko przypomną tę liturgię. Zresztą będą korzystać z mszału, a tam jest wszystko napisane. Gorzej będzie z wiernymi, którzy nie będą mieli przed sobą tekstu łacińskich modlitw i dialogów. Będą się musieli ich nauczyć. Kto bowiem pamięta, że "Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje”, to po łacinie "Pater noster qui es in caelis, sanctificetur nomen tuum”…

TAKŻE CHRZTY I POGRZEBY
Ksiądz Jan Kozioł, który przed dwoma tygodniami obchodził jubileusz półwiecza kapłaństwa, przyznaje, że pamięta nie tylko msze łacińskie, ale także pogrzeby i chrzty. - Także formuła odpuszczenia grzechów wypowiadana była po łacinie. Ta formuła była bardzo długa - przyznaje.

Teraz ksiądz Kozioł obiecuje, że przy najbliższej okazji zaproponuje wiernym udział we mszy łacińskiej. - Starsi sobie przypomną, a młodzi powinni szybko poznać o co chodzi - stwierdził ksiądz Kozioł.


Ogłoszenia

zamów reklamę » | dodaj ogłoszenie »

Sonda

Nie ma ankiety dla tego dziaŁu.