świętokrzyskie | radomskie | podkarpackie

echodnia.eu » Powiaty » Kielce

dodano: 11 września 2008, 0:01

Przejdą w marszu przeciw pijanym kierowcom

Monika Wojniak

Ta akcja narodziła się w wyniku osobistej tragedii. Zginął młody człowiek. Niepotrzebnie….

Organizatorzy marszu przygotowali koszulki i naklejki na samochody z odciskiem zakrwawionej dłoni i napisem: Pijany kierowca zabił mojego przyjaciela.

Organizatorzy marszu przygotowali koszulki i naklejki na samochody z odciskiem zakrwawionej dłoni i napisem: Pijany kierowca zabił mojego przyjaciela.

- Jeśli uratujemy choćby jedno życie, to warto - mówią organizatorzy marszu. To bliscy i przyjaciele Szczepana Różyckiego, 28-kielczanina, który pod koniec sierpnia zginął w wypadku, spowodowanym - według ustaleń policji - przez pijanego kierowcę.

Krwawy odcisk dłoni i napis "Pijany kierowca zabił mojego przyjaciela” - takie logo znajdzie się na koszulkach i naklejkach, rozdawanych podczas planowanego na niedzielę marszu. To symbol tej akcji, która narodziła się w wyniku osobistej tragedii. 26 sierpnia w Daleszycach Szczepan Różycki jechał skuterem. 50 metrów przed nim, samochodem, jechała jego żona. Nagle, jak taran, w skuter Szczepana uderzył mercedes. Samochód, jak to ustalili policjanci, na łuku drogi wpadł w poślizg i bokiem dosłownie skosił motorowerzystę. Szczepan nie miał szans. Zginął na miejscu.

Mercedesem jechały trzy osoby, dwóch młodych mężczyzn i dziewczyna. - Na początku to właśnie kobieta twierdziła, że siedziała za kierownicą. Ale później to odwołała - opowiadali funkcjonariusze. Do kierowania samochodem kilka dni później przyznał się jej 25-letni chłopak. W wieczór wypadku był badany alkomatem. Miał wtedy prawie 1,7 promila alkoholu.


Z ŻALU I GORYCZY

- Nie chcemy nikogo skazywać ani wytykać. Nie ma w nas chęci zemsty, tylko żal - podkreśla rodzina Szczepana. Z tego żalu i goryczy narodziła się chęć działania. Duże grono osób, które znały i kochały Szczepana zastanawiało się, co można zrobić, aby jego niepotrzebna i zbyt wczesna śmierć nie przeszła bez echa. Tak narodził się po pierwsze pomysł turnieju bilardowego, poświeconego jego pamięci - bo Szczepan był zasłużonym bilardzistą. A po drugie - Marszu Milczenia przeciwko pijanym kierowcom.

- To ostatnia rzecz, jaką możemy zrobić dla Szczepana - mówią jego przyjaciele. - Chcemy zwrócić uwagę na to, co dzieje się na polskich drogach. Bo niestety prawda jest taka, że dopóki tragedia spowodowana przez pijanego kierowcę nie dotknie nas osobiście, to szybko o tym zapominamy.

PROBLEM NAS WSZYSTKICH

W niedzielę w Kieleckim Centrum Kultury odbędzie się turniej bilardowy poświęcony pamięci Szczepana Różyckiego. O godz. 12 uczestnicy turnieju przejdą ul. Sienkiewicza, aby zamanifestować swój sprzeciw wobec pijanych kierowców. - Dołączą do nas ludzie z innych środowisk sportowych, bo Szczepan był zapalonym sportowcem - mówią organizatorzy marszu.


Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Sonda

Który z "witaczy" Twoim zdaniem najbardziej pasuje do Kielc?[koniec]

wyniki głosowania
Liczba głosów: 145.