dodano: 15 lutego 2009, 9:33
Rzeźby wypromują Tarnobrzeg?
KLAUDIA TAJS, tajs@echodnia.eu
- W Tarnobrzegu mieszka tylu wspaniałych artystów, których wyroby mogłyby promować nasze miasto w kraju i za granicą, tymczasem ich sztuka jest pomijana - mówi pan Miłosz, pomysłodawca wykorzystania talentu lokalnych twórców.
Jan Juskowski, długoletni pracownik tarnobrzeskiego Siarkopolu rzeźbi w drewnie. To postacie i przedmioty związane z naszym regionem, które byłyby idealnymi prezentami dla oficjalnych delegacji odwiedzających Tarnobrzeg.
(K. Tajs)
- Niestety, ale zapotrzebowanie na sztukę z górnej półki jest ograniczone - odpowiada Paweł Antończyk z miejscowego magistratu.
Swoim pomysłem pan Miłosz podzielił się w naszej tarnobrzeskiej redakcji. Inspiracją była wystawa byłych pracowników zakładów górniczych przetwórstwa siarki, jaka odbyła się przy okazji obchodów kolejnej rocznicy powstania Stowarzyszenia Górników i Inżynierów Górnictwa w Tarnobrzegu. Swoje prace wystawiło wówczas kilku byłych pracowników Siarkopolu, którzy po przejściu na emerytuję oddali się swoim artystycznym pasjom.
POJEDYŃCZE EGZEMPLARZE
Po obejrzeniu wystawy, pan Miłosz i kilku jego znajomych, doszli do wniosku, że autorów prac, należałoby pokazać na szerszym forum. Stąd pomysł, by ich pracami zainteresowali się miejscowi urzędnicy, zajmujący się promocją miasta. - Nie jest tajemnicą, że wielokrotnie dyrektorzy naszych szkół, którzy przyjmują gości w ramach międzynarodowej współpracy, dostają z miasta przedmioty, które nie zawsze wypadało wręczyć - mówi pan Miłosz. - Dlatego zróbmy coś, by nasi twórcy lokalni mieli zbyt na swoje wyroby, a odwiedzający miasto goście, wyjeżdżali z pamiątkami, których nie włożą do szuflady.
Zdaniem pomysłodawców na uznanie zasługują prace Jana Juskowskiego, który rzeźbi w drewnie między innymi postacie Matki Boskiej Dzikowskiej. - Ryszard Bakowski wspaniale maluje a Tadeusz Czaderski wykonuje ozdobne przedmioty z metaloplastyki - wylicza pan Mateusz. - Dajmy im szansę zaistnieć na szerszym rynku.
SMYCZE, ŻETONY, DŁUGOPISY
W tegorocznym budżecie miasta na promocję Tarnobrzega zarezerwowano 500 tysięcy złotych. - W tej puli są także pieniądze na organizację dni miasta - zastrzega Paweł Antończyk, z biura promocji Urzędu Miasta. - Wśród zamawianych gadżetów najwięcej mamy długopisów, żetonów do koszyków na zakupy i smyczy.
Owszem, jak przyznaje Paweł Antończyk, zdarzają się wyjątkowe okazje, na które zamawiane się oryginalne pamiątki. To między innymi 50 medali z siarki, które zamówiliśmy jakiś czas temu u jednego z lokalnych twórców. - Niestety, tego typu zamówienia są nieregularnie, bo i wizyty gości w naszym mieście, nie zdarzają się codziennie. Współpracujemy z lokalnymi twórcami, a jeśli są tacy, których wyrobów jeszcze nie znamy, to zapraszamy do naszego wydziału.
Przeczytaj więcej
