dodano: 17 maja 2009, 15:00
"Nie naciskajmy hamulca" - prosili politycy na konferencji naukowej o Unii Europejskiej w Kielcach
/KRA/
Nie widzę zagrożeń dla polskiej gospodarki w traktacie lizbońskim. Dzięki temu, że jesteśmy w Unii ominęło nas epicentrum recesji - mówił w sobotę poseł Konstanty Miodowicz na konferencji w Wyższej Szkole Ekonomii i Prawa w Kielcach.
- Na pytanie wejść czy nie wejść, podpisać konstytucję dla Europy, czy nie, odpowiadam tak - podsumował swe stanowisko.
- Wszyscy chórem, poseł Miodowicz, oraz obecni tu politycy Janusz Onyszkiewicz, Kazimierz Kik, Jerzy Jaskiernia, mimo że reprezentują różne partie, popierają traktat. A on zagraża naszym narodowym interesom, co widać choćby w tym, co dzieje się ze stoczniowcami - przestrzegał kandydat z Libertasu Polska Marek Ciuraszkiewicz.
- Nie idziemy do unii, aby naciskać pedał hamulca. W parlamencie Europejskim nie ma podziału na koalicję i opozycję. Drogą konsultacji, a nie walki dochodzi się do wspólnych ustaleń - przypominał europoseł Onyszkiewicz.
Przeczytaj więcej

