świętokrzyskie | radomskie | podkarpackie

echodnia.eu » Sport » Siatkówka

dodano: 18 maja 2009, 11:08

Jacek Szarek były siatkarz Stali Mielec, mimo swych 55 lat nadal gra w siatkówkę i ani myśli kończyć "kariery”

Piotr SZPAK szpak@echodnia.eu

Jacek Szarek był siatkarzem Stali Mielec, z tą dyscypliną sportu związał swoje życie. Dziś gra w siatkę amatorsko i prowadzi kancelarię Radcy Prawnego

Jacek Szarek mimo swych 55 lat nadal gra w siatkówkę i ani myśli kończyć "kariery

Jacek Szarek mimo swych 55 lat nadal gra w siatkówkę i ani myśli kończyć „kariery

(Marcin Radzimowski)

Prezes Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia Sympatyków Piłki Siatkowej Jacek Szarek od 40 lat związany jest z siatkówką. Jak mówi, to najpiękniejsza i najsprawiedliwsza dyscyplina sportu, bez której nie potrafi żyć.
Jak Szarek prowadzi w Tarnobrzegu biuro radcy Prawnego, tym zarabia na życie. Siatkówka jest jego hobby, kiedy tylko może gra w nią, realizuje się też jako działacz. Piastuje funkcję prezesa Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia Piłki Siatkowej.

ZACZYNAŁ W MIELCU

W siatkówkę grał w Stali Mielec, ale było to tylko w juniorskich czasach. Jako senior zawodowo nie grał nigdzie, poświęcił się nauce. Po studiach zamieszkał w Tarnobrzegu i jest tu już przeszło 30 lat. Mimo swych 55 lat nadal lubi serwować, zbijać, kiwać i blokować. W niedawno zakończonym sezonie Tarnobrzeskiej Amatorskiej Ligi Piłki Siatkowej reprezentował barwy drużyny Morgana Tarnobrzeg, która zajęła pierwsze miejsce.


- Poziom tegorocznych rozgrywek był bardzo wysoki, zresztą z roku na rok notujemy ciągły postęp. Ważne jest to, że dorobiliśmy się nowych siatkarzy, którzy brali w minionym sezonie udział w rozgrywkach czwartej ligi, pod nazwą Bartosze Tarnobrzeg. Z roku na rok przybywa nam młodzieży, a ta autentycznie podnosi poziom - mówi.

MARZY O AWANSIE

Przez wiele lat pierwsze miejsce w rozgrywkach siatkarzy amatorów było zarezerwowane dla drużyny złożonej z byłych siatkarzy drugoligowej Siarki Tarnobrzeg grającej pod nazwą Siarkopolanie.

- W tym sezonie też grali dobrze, ale to było za mało by zając miejsce na podium, ale to pokazuje jak wysoki był poziom rozgrywek. My, drużyna Morgana byliśmy najlepsi - mówi szeroko uśmiechając się.
Pan Jacek tęskni za czasami, kiedy siatkarze Siarki grali w drugiej lidze, a siatkarki Siarki w pierwszej. Można go spotkań na każdym meczu dziewcząt z Anser-Siarki Tarnobrzeg, nie tylko ogląda, ale także kibicuje.

- Marzy mi się, by siatkarki z Tarnobrzega znów zagrały w pierwszej lidze, a siatkarze w drugiej. A przecież marzenia się spełniają - dodał pewnym siebie głosem


Moto

Znajdź:

Praca

Praca:

Sonda

Nie ma ankiety dla tego dziaŁu.