dodano: 9 sierpnia 2009, 14:30
tagi:kielcestraż miejska
Zlikwidować Straż Miejską i zastąpić ją armią policjantów?
Paweł WIĘCEK, wiecek@echodnia.eu
Kieleckie ulice, zamiast 78 strażników miejskich, mogłoby patrolować aż 166 policjantów. Wystarczy, że władze Kielc zlikwidują Straż Miejską i przekażą jej 5-milionowy budżet policji. Pomysł chwalą kielczanie i policja. Komendant Straży Miejskiej i prezydent Kielc - krytykują.
Czytelnicy, internauci za naszym pośrednictwem pytają czy do obowiązków kieleckiej Straży Miejskiej należy pilnowanie miejsc parkingowych dla VIP-ów przed kieleckim ratuszem?
(D. Łukasik)
Zagłosuj w sondzie - Czy straż miejska w Kielcach jest potrzebna?
Zatrudnienie funkcjonariuszy opłacanych z budżetu gminy dopuszcza artykuł 13, ustęp 3 ustawy o policji. Aby tego dokonać, potrzebne są stosowny wniosek rady gminy i gwarancja pokrywania kosztów utrzymania etatów przez co najmniej 5 lat. Warunki określa gmina z właściwym komendantem wojewódzkim policji, zatwierdza to komendant główny policji. I po sprawie.
POLICJANCI ZA LIKWIDACJĄ
Kieleccy mundurowi są zdania, że powołanie do służby armii miejskich policjantów w miejsce strażników byłoby dobrym rozwiązaniem. - Pompowanie takiej kasy w Straż Miejską to wyrzucanie jej w błoto. Każda ich interwencja kończy się tak, że nas wzywają. Po co więc są? Nie mają żadnych uprawnień. Więcej etatów w policji to skuteczniejsza walka o bezpieczeństwo ludzi i skończenie z fikcją - mówi anonimowo jeden z funkcjonariuszy.
Ale nie wszyscy się z tym zgadzają. Inny zauważa, że Straż Miejska ma taki zakres obowiązków, którego policjant by nie tknął. - Mam biegać z blokadą na koła, wypisywać mandaty za to, że pies zapaskudził trawnik albo pilnować prezydentowi samochodu? - pyta.
STRAŻ MIEJSKA JEST POTRZEBNA
Honoru strażnika miejskiego i powagi jego służby broni Władysław Kozieł, szef kieleckiej Straży Miejskiej. Komendant podaje w wątpliwość nasze wyliczenia. - Nie wiem, czy za te pieniądze policja stworzyłaby więcej etatów. Trzeba to rozpisać na detale - mówi.
Komendant Kozieł jest przeciwnikiem likwidacji Straży Miejskiej. Z kilku względów. - Jej obowiązki i interwencje musiałaby przejąć policja. Czy jest potrzeba i sens, skoro ta formacja funkcjonuje od 16 lat, wplotła się w krajobraz naszego społeczeństwa? To, że mamy mniejsze uprawnienia niż policja w niczym nie przeszkadza. Naszą rolą nie jest wyręczanie policji. Nie jesteśmy policją bis, my ją wspomagamy - podkreśla.
Jak dodaje, strażnicy załatwiają rocznie od 10 do 12 tysięcy rozmaitych interwencji. - Straz Miejska jest potrzebna. Spróbujmy ją zlikwidować na miesiąc. Będzie paraliż w zakresie komunikacji drogowej. W dużej mierze podejmujemy interwencje w zakresie czuwania nad porządkiem w ruchu drogowym, w zakresie utrzymania czystości i estetyki na miejskich posesjach, czuwamy nad porządkiem w zakresie przestrzegania przepisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości - wylicza.
Przeczytaj więcej
- Urzędnicy rzucają kłody pod nogi i domu wciąż nie ma (28-09-2009)
- Sobota złym dniem na zdychanie (5-09-2009)
- Podziękowania i awanse na Święto Policji (11-08-2009)
- Strumień kasy płynie z fotoradarów do gminnych kas (2-08-2009)
- Kielce stracą miliony. Byli właściciele upomnieli się o swoje działki - dziś stoją na nich domy, restauracje, urzędy... (31-07-2009)
- To jest teren dla dzieci, nie parking – alarmują kielczanie z ulicy Astronautów (30-07-2009)
- Bunt hurtowników. Nie chcą płacić dodatkowych podatków za możliwość pracy (13-05-2009)
