dodano: 4 lutego 2010, 7:45
tagi:bractwopodsumowująrowerzyściwypadki
Poznaj zaskakujące dane dotyczące wypadków z udziałem rowerzystów
Marcin WALASIK, walasik@echodnia.eu
Przedstawiciele Bractwa Rowerowego apelują o przestrzeganie i egzekwowanie prawa.
Sebastian Pawłowski, kanclerz Bractwa Rowerowego w Radomiu:
- Dotychczas prowadzone w Radomiu działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa rowerzystów, opierały się na stereotypowym wyobrażeniu rowerzysty, jako nieoświetlonego uczestnika ruchu. Analiza danych o zdarzeniach drogowych wykazuje, ze stereotyp ten ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Tylko niewielka cześć wypadków zdarza się w godzinach nocnych.- Chcemy, żeby odpowiednie służby zaczęły w końcu egzekwować prawo, zamiast rozdawać elementy odblaskowe – mówi Łukasz Zaborowski z radomskiego Bractwa Rowerowego.
(Szymon Wykrota)
Ważne
Ze statystyk, które posiada Bractwo Rowerowe wynika, że w latach 2006 – 2008 na terenie całego Radomia miało miejsce 147 zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów. Pięć osób poniosło śmierć i 68 zostało rannych. Najwięcej zdarzeń było na ulicy Narutowicza. Niechlubną sławą cieszą się też ulice: Gajowa, Traugutta, Kelles-Krauza, Lubelska i Limanowskiego.W środę radomscy cykliści zorganizowali konferencję prasową, na której przedstawili dane dotyczące wypadków z udziałem rowerzystów.
Z danych, które udało się im uzyskać od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wynika, że przyczyną wypadków, które wydarzyły się na terenie Radomia w okresie lat 2006 – 2008 nie jest zła widoczność, ale bardzo często brawura kierowców i czasem też brak rozwagi ze strony niektórych użytkowników jednośladów.
WIĘKSZOŚĆ WYPADKÓW W DZIEŃ
Rowerzyści chcą przełamać błędną opinię o tym, że większość wypadków z ich udziałem ma miejsce po zapadnięciu zmroku lub przy złej pogodzie.
- Do dziewięćdziesięciu procent zdarzeń dochodzi w dzień i przy pełnym oświetleniu roweru, które jest wymagane przez przepisy. Tylko dziesięć miało miejsce już po zmierzchu – mówi Łukasz Zaborowski z Bractwa Rowerowego.
Cykliści na podstawie danych przechowywanych w systemie ewidencji wypadków i kolizji, zwrócili też uwagę na pijanych miłośników dwóch kółek. Jak się okazuje, tylko dwa procent rowerzystów spośród wszystkich, którzy brali udział w zdarzeniach, było pod wpływem alkoholu.
TRZEBA EGZEKWOWAĆ PRAWO
Przedstawiciele Bractwa Rowerowego, przedstawiając jednoznaczne dane na temat wypadków, odnieśli się do ostatnio częstych akcji promujących wśród pieszych i rowerzystów elementy odblaskowe.
- To jest po prostu absurd, że odpowiedzialność zrzuca się na ofiary. Dane jasno pokazują, że przyczyną wypadków z udziałem rowerzystów nie jest zła widoczność. Najczęściej dochodzi do najechania rowerzystów przez pojazd nadjeżdżający z tyłu, więc winą jest po prostu brak rozwagi i brawura ze strony kierowców – tłumaczy Zaborowski.
Rowerzyści jednocześnie wskazują też czasem winę po stronie użytkowników jednośladów. - Zdarzają się oczywiście rowerzyści, którzy nie przestrzegają przepisów i sami świadomie narażają się na niebezpieczeństwo na drodze – nie ukrywa ze smutkiem Sebastian Pawłowski, kanclerz Bractwa Rowerowego.
Przeczytaj więcej
- Jedziemy, jedziemy i nagle…. To pułapka? (20-06-2010)
- Rowerzyści nie składają broni: walka o prawa dla jednośladów trwa! (23-02-2010)
- Szukasz naj"L"epszej szkoły jazdy? Przeczytaj nasz ranking (22-02-2010)
- Po co rowerzystom odblaski? Policjanci odpowiadają (9-02-2010)
- Dobiega końca przebudowa Warszawskiej. Drogowcy otwierają wschodnią jezdnię (29-12-2009)
- Przejścia mają być lepiej oznakowane (27-12-2009)
- Będzie wysepka dla pieszych na ulicy Słowackiego? (12-12-2009)
- Rowerzyści mają zastrzeżenia do nowej ścieżki rowerowej na alei Grzecznarowskiego (7-12-2009)
