dodano: 24 lutego 2010, 1:15
tagi:autobusy
Niemieckie autobusy na ostrowieckich ulicach
Anna ŚLEDZIŃSKA, sledzinska@echodnia.eu
Pięć nowych autobusów od kilku dni obsługuje pasażerów Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Symbolicznego przecięcia wstęgi dokonali prezydent Ostrowca Jarosław Wilczyński i przewodniczący Rady Nadzorczej Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Artur Łakomiec.
(Fot. Anna Śledzińska)
Są mniejsze niż kupowane dotychczas, co ma sprawdzić, że będą się lepiej nadawały na trasy o mniejszym natężeniu.
Na razie na testach,/b>
Autobusy typu MAN zostały kupione w formie leasingu jeszcze w ubiegłym roku. Mogą zabrać jednocześnie 62 osoby.
- Zmierzamy w tym kierunku, aby dostosować się do zapotrzebowania rynku - mówi Janusz Tomasik, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Ostrowcu Świętokrzyskim. - Na razie je testujemy autobusy, aby dowiedzieć się, na których liniach sprawdzą się najlepiej.
Awaryjne? To tylko plotki
Po informacji o kupnie „nowych- starych”, bo przecież kilkuletnich autobusów, pojawiły się w mieście plotki o ich dużej awaryjności i problemach technicznych, z jakimi od razu spotkali się nabywcy.
- Pierwsze słyszę - zapewnia Janusz Tomasik. - Nieprawdą są plotki o pękniętym dachu, czy dziurawej podłodze. Autobusy są ściągnięte z niemieckiej firmy komunikacyjnej podobnej do naszej. Ponieważ wzięliśmy je w leasing, trochę dłużej trwała sama procedura.
Długa droga do normalności
Mniejsze autobusy, mimo że nie fabrycznie nowe, mają przede wszystkim przyczynić się do oszczędności w przedsiębiorstwie. Zużywają o 30 procent mniej paliwa niż wykorzystywane dotychczas jelcze, a biorąc pod uwagę zmniejszającą się liczbę mieszkańców korzystających z komunikacji miejskiej, mogą okazać się dobrym rozwiązaniem.
Nie da się bowiem ukryć, że spółka od lat znajdująca się w ciężkiej sytuacji finansowej ma przed sobą jeszcze długą drogę do normalności. Tym bardziej, że do problemów doszedł jeszcze spór zbiorowy z załogą domagającą się miedzy innymi podwyżki, której nie było w przyjętym w ubiegłym roku, za zgodą związków zawodowych, programie naprawczym.
Przeczytaj więcej
