dodano: 30 lipca 2010, 6:45
tagi:pomocpowodzianiewoda
Pomoc dla powodzian potrzebna od zaraz
Klaudia TAJS
Żywność w puszkach, materiały budowlane oraz odzież używaną wydają w każdy piątek w swoim magazynie przy ulicy Sienkiewicza pracownicy tarnobrzeskiego Polskiego Czerwonego Krzyża.
Ludzie muszą od nowa wyposażać swoje domy w meble i sprzęt agd. Taki obraz jak ten na osiedlu Wielowieś w Tarnobrzegu nie należy do rzadkości na terenach po powodziowych.
(Klaudia Tajs)
Organizacja pośredniczy także w przekazywaniu powodzianom mebli i sprzętu gospodarstwa domowego od ludzi, którzy chcą pomóc poszkodowanym przez żywioł. Niestety potrzeby są wciąż większe niż możliwości.
Codziennie do tarnobrzeskiego biura Polskiego Czerwonego Krzyża w Tarnobrzegu puka lub dzwoni po kilkanaście osób. To powodzianie z Tarnobrzega i powiatu tarnobrzeskiego. Genowefa Stadnik, kierownik biura przyznaje, że skala pomocy uzależniona jest od wielkości magazynu, hojności darczyńców oraz samych władz Polskiego Czerwonego Krzyża, które także wspierają finansowo powodzian.
W MIARĘ MOŻLIWOŚCI
- Pomocy brakuje i niestety sposób jej udzielania nie jest skoordynowany - ubolewa Genowefa Stadnik. - O ile władze powiatu kontaktują się z nami na bieżąco, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie wspiera nas swoimi pomysłami i działalnością, o tyle z miastem nie mamy żadnego kontaktu. A szkoda, bo coraz więcej mieszkańców Tarnobrzega szuka u nas pomocy.
Dlatego tarnobrzeski oddział Polskiego Czerwonego Krzyża pomaga jak może. W najbliższych dniach, zakupiony zostanie sprzęt gospodarstwa domowego, który trafi do najbardziej potrzebujących rodzin. - Znamy potrzebny powodzian, dlatego wybierzemy te rodziny, które znajdują się w najtrudniejszej sytuacji - zapowiada kierowniczka biura.
ODBIORĄ I PRZEKAŻĄ
Ale pozyskiwanie pieniędzy od sponsorów na organizowanie pomocy dla powodzian, to tylko cząstka, tego co robi tarnobrzeskie biuro PCK. Znając skalę potrzeb i nazwiska tych, którzy potrzebują pomocy, pracownicy PCK zaangażowali się w pośrednictwo między tymi, którzy chcą się podzielić, a powodzianami. - Bo okazuje się, że mnóstwo ludzi chce przekazać w dobrym stanie meble, biurko, pralkę czy lodówkę - wylicza Genowefa Stadnik. - Dzielą się mieszkańcy Tarnobrzega, Stalowej Woli, a nawet odległego Przemyśla. Darczyńcy dzwonią do nas, a my kontaktujemy ich z tymi, którzy na pomoc czekają.
Osoby poszkodowane przez powódź, które odbudowują domy i potrzebują parapetów lub innej formy pomocy mogą się zgłaszać do magazynu PCK przy ulicy Sienkiewicza 67, w każdy piątek od godziny 9.
Przeczytaj więcej
- Poszkodowane siostry Dominikanki mogą starać się o pieniądze na zagospodarowanie (24-08-2010)
- Woda zabrała mu dom. Chce go odbudować, ale brakuje mu pieniędzy. Dziś mówi: - Ci najbardziej poszkodowani dostają w d... (6-08-2010)
- Powodziane z Tarnobrzega i Gorzyc - ludzie drugiej kategorii? (2-08-2010)
- Rusza wypłata zasiłków po 1000 złotych dla uczniów z terenów popowodziowych w Tarnobrzegu (1-08-2010)
- Rośnie liczba domów uszkodzonych przez powódź i wskazanych do rozbiórki (30-07-2010)
- Budowałeś dom i zalała go powódź? Nie licz na pomoc (29-07-2010)
- Składają origami i pomagają powodzianom (29-07-2010)
- Kiedy dostaniemy pieniądze? – pytają zrozpaczeni powodzianie (29-07-2010)
- Dzięki pomocy naszych czytelników pogorzelcy ze Stalów powoli wracają na swoje (29-07-2010)
