Sprawdziliśmy, gdzie warto pojechać na grzyby
Dodano: 5 sierpnia 2010, 9:45 Autor: /Arp/
- Zaczął się już wysyp grzybów. Od kilku dni jeżdżę do lasu w okolice Łopuszna, zawsze wracam z wiadrem pełnym prawdziwków – chwali się nasza czytelniczka.Na razie w okolicach Kielc trudno znaleźć borowiki. – Są maślaki, kurki, czasem można znaleźć kanie – informuje kobieta handlująca grzybami na kieleckim Rynku. Jak się dowiedzieliśmy można je znaleźć w okolicy Mójczy.
Grzybiarzy można spotkać w zagnańskich lasach, ale nie mogą się pochwalić sukcesami. – Tu zawsze było dużo prawdziwków i podgrzybków, ale na razie chyba jeszcze za wcześnie. Jest ciepło, często pada deszcz, więc może za kilka dni się pojawią – spekuluje pani Aleksandra mieszkanka Zagnańska.
Za to grzyby pojawiły się już w lasach koło Lisowa przy trasie Kielce – Busko. Świadczą o tym choćby przydrożni sprzedawcy, oferujący je przejeżdżającym tamtędy kierowcom.
Osoby, które jeżdżą na grzybobranie w lasy koneckie na razie niech zostaną w domu bo wydadzą tylko pieniądze na paliwo
- Nie ma w ogóle grzybów, czekamy na nie z utęsknieniem, bo na ich sprzedaży możemy podreperować domowy budżet. Jagody jeszcze są, ale powoli się kończą – informowała nas dwa dni temu jedna z kobiet sprzedających owoce leśne przy trasie Kielce – Końskie.




