Pracownicy ZUK źle wykonali robotę, twierdzą mieszkańcy Piekoszowa

Dodano: 10 października 2011, 13:53 Autor:

- Była awaria kanalizacji, fekalia wypłynęły na moją działkę, tuż przy domu. Pracownicy Zakładu Usług Komunalnych w Piekoszowie usterkę naprawili, ale działki nie oczyścili, tak jak powinni i śmierdzi – skarży się Wojciech Makuch, mieszkaniec Piekoszowa.
- Teraz przyschło, ale po deszczu, będzie to wszystko płynąć i śmierdzieć nie do wytrzymania – mówi Wojciech Makuch, mieszkaniec Piekoszowa.

- Teraz przyschło, ale po deszczu, będzie to wszystko płynąć i śmierdzieć nie do wytrzymania – mówi Wojciech Makuch, mieszkaniec Piekoszowa. (fot. Dawid Łukasik)

Przeczytaj więcej

- Z tych wszystkich nieczystości, które płynęły kanalizacją, utworzyło się na mojej działce jezioro. Nic dziwnego, bo lało się i to porządnie przez całą noc, z minionego wtorku na środę. Usterka została naprawiona po około dwóch godzinach od mojego rannego zgłoszenia, ale do uprzątania tego, co zostało na mojej działce, pracownicy ZUK przyjechali dopiero koło czternastej – wspomina pan Wojciech. Kiedy rozpoczęli sprzątnie, nie mógł uwierzyć w to, co widzi.

– Zaczęli to wszystko, co wypłynęło, przysypywać łopatami ziemią. To niewiarygodne, bo przecież po deszczu fekalia znów by wypłynęły. Ale kiedy zwróciłem im uwagę, byli oburzeni, jakbyśmy od nich żądali nie wiadomo czego, a nie tylko właściwego wykonania pracy – podkreśla Makuch.

Interweniował w ZUK i Urzędzie Gminy w Piekoszowie. W końcu na miejscu pojawił się prezes ZUK w Piekoszowie Jerzy Rąbalski. – Po wielu moich interwencjach, pracownicy w końcu zebrali część nieczystości, ale tylko z miejsca, gdzie było ich najwięcej. A to, co zostało, tuż obok naszego warzywnika, przysypali piachem. Na koniec powiedzieli, że po dwóch tygodniach nic nie będzie czuć – żali się Aneta Makuch. Państwo Makuchowie podkreślają, że w odległości około 50 metrów od miejsca, gdzie wylały się nieczystości, znajduje się studnia głębinowa, z której zaopatrywani w wodę są mieszkańcy gminy Piekoszów. – Chcemy, żeby wrócili i posprzątali to jak należy – apeluje pan Wojciech.

Tymczasem prezes Rąbalski uważa, że praca została wykonana, jak należy. – Fekalia zostały usunięte, zebrane łopatami i koparką. Specjalnie ściągnąłem tam brygadę z innej pracy, aby to zrobiła. Następnie wszystko zostało posypane żółtym piachem, żeby nie śmierdziało. Trzeba podkreślić, że teren, który został zalany, to kawałek nieużytku – tłumaczy prezes ZUK w Piekoszowie. Przyznaje, że stanął po stronie pracowników. – Pan Makuch zaczął na nich krzyczeć, gdy chcieli przysypać to, co się wylało z kanalizacji, nie powinien był tak się zachować. Uważam, że teraz praca została wykonana jak należy i na tę chwilę zakończyliśmy tam roboty. A pana Makucha przeprosiłem za kłopot – twierdzi Rąbalski. Podkreśla, że nie ma zagrożenia dla ujęcia wody, które znajduje się nieopodal miejsca, gdzie rozlały się nieczystości z kanalizacji. – Rzeczywiście, w pobliżu jest jedna z siedmiu studni, z których w wodę zaopatrywana jest gmina Piekoszów, ale to ujęcie funkcjonuje w sposób prawidłowy i nie ma zagrożenia, że po tej awarii dostanie się do niego zanieczyszczenie – uważa prezes Rąbalski.

Sprawie przyjrzy się zastępca wójta gminy Piekoszów Marcin Dudek. – Udam się na miejsce, zobaczę jak to wygląda i jak można pomóc – zapowiada Dudek.

Czytaj więcej o:
  • awaria
  • kanalizacja
  • Piekoszów
  • ZUK
Przeczytaj kolejny artykułzamknij okno X

Poranek w Kielcach z megakorkami

Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
  • Hotele w Polsce z 30% zniżką. Rezerwuj teraz na Accorhotels.com!

alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!
Najpopularniejsze

Czy kolejka gondolowa nad Górami Świętokrzyskimi to dobry pomysł?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 212.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Zadzwoń 0-801-164-279

Napisz maila:

Napisz na Gadu-Gadu: 42106419

Napisz na Skype: interwencje

Serwisy społecznościowe

echodnia.eu jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.echodnia.eu jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.