Serwis jest częścią portalu echodnia.eu

Twoje miasto

Jedzenie i zabawa » Jedzenie i zabawa

dodano: 30 sierpnia 2013, 17:02

tagi:kielce lokaleliteratka

W sobotę otwarcie Literatki. Lokalu jakiego w Kielcach nie było

Elżbieta ŚWIĘCKA, swiecka@echodnia.eu

Przy kieleckim Rynku rusza kolejny lokal. Jest utrzymany w klimacie międzywojnia i takie też będzie menu i… alkohole. Hitem ma być legendarna wódka Baczewski oraz to ,że będzie czynny do…rana.

Literatka – zakład gastronomiczny z wyszynkiem przy ulicy Koziej 2 od sobotę 31 sierpnia od godziny 18 zaprasza pierwszych gości. Wejście do klimatycznego lokalu jest od strony Rynku. W widnym pomieszczeniu, nawiązującym wystrojem do okresu międzywojennego, możemy bawić się, jak zapowiadają właściciele, do wczesnych godzin porannych.

Skąd wziął się pomysł na stworzenie takiego lokalu? - Pomysł na stworzenie miejsca utrzymanego w klimacie międzywojnia miałem w głowie już od mniej więcej 15 lat. Jestem miłośnikiem alkoholi i kuchni tego okresu. Bardzo lubię przyjmować gości, ale mam za małe mieszkanie, dlatego postanowiliśmy z bratem wreszcie otworzyć swój lokal – mówi z uśmiechem Michał Rykowski, właściciel Literatki.

Znakiem rozpoznawczym nowego lokalu jest duży wybór alkoholi, jakich nie znajdziemy w zwykłym sklepie. Literatka jest bowiem trzecim w Polsce i jedynym w Kielcach lokalem ambasadorskim marki Baczewski. – Początek produkcji tej wódki sięga roku 1782. Lwowska fabryka została zbombardowana w 1939 roku, to co zostało, rozkradły wojska rosyjskie. Po wojnie marka została reaktywowana w Wiedniu, a do polski powróciła niedawno, po 72 latach przerwy – opowiada nasz rozmówca. – Oprócz typowej "czystej”, w ofercie jest też jeżynówka i pomarańczówka oraz wyśmienity likier. W Literatce stawiamy na bardziej wyszukane alkohole. Mamy tu na przykład bimber "Młody ziemniak”, którego butelka z 2010 roku kosztuje teraz ponad 500 złotych – dodaje.

W Literatce będzie też okazja spróbować Zielonej Wróżki, czyli absyntu, którego produkcja i sprzedaż były przez długie lata zakazane w Europie. – I będzie on pity rytualnie. Sprowadzamy go z Francji – zaznacza Rykowski.

Kuchnia również będzie w przedwojennym stylu. Menu ma być krótkie, ale odpowiednie do trunków. Nie zabraknie zimnych przekąsek, jak śledzie na różne sposoby. – Będziemy eksperymentować, bo śledzia można podać na wiele sposobów. Może niedługo pojawi się też śledź po norwesku – w gorzkiej czekoladzie z chili. Oprócz tego zaproponujemy gościom "pieczyste” – schab, szynkę, boczek, pasztet, białą kiełbasę. Na ciepło tradycyjny żurek z białą kiełbasą albo flaczki. No i oczywiście galareta z nóżek wieprzowych i cielęcych – wymienia Michał Rykowski.

Literatka będzie czynna od godziny 12 do… wczesnych godzin porannych. – Tak przynajmniej będzie w weekendy. W ciągu tygodnia wszystko będzie zależeć, jak długo zostaną klienci – mówi Rykowski. – stali klienci będą też mieli swoje kufle opatrzone nazwiskiem. Planów na przyszłość mamy jeszcze sporo – dodaje.

Polecane

katalog najlepszych lokali

Zobacz na głównej

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. 2001-2014