[WIDEO] Wypadek w elektrowni pod Kozienicami (zdjęcia, nowe fakty, raport)

Dodano: 4 grudnia 2013, 19:20 Autor:

Na miejscu tragedii jest wielkie rumowisko. Pracują tam strażacy, policjanci, prokuratorzy i biegli.
Rumowisko wewnątrz komina w miejscu zdarzenia.

Rumowisko wewnątrz komina w miejscu zdarzenia. (fot. policja)

W czasie prac związanych z obniżeniem komina w Enei Wytwarzanie zerwała się platforma z czterema robotnikami.

WYPADEK W ELEKTROWNI KOZIENICE - NAJNOWSZE FAKTY Trudna akcja wydobycia ciał mężczyzn

Wypadek w elektrowni Kozienice. Komin nadal stanowi zagrożenie


Prace były prowadzone wewnątrz komina, wysokiego na 300 metrów. – Polegały na zmniejszeniu jego wysokości, co było związane z budową nowej instalacji odsiarczania spalin – tłumaczy Sławomir Krenczyk, rzecznik prasowy grupy Enea. – Byli to pracownicy dwóch firm zewnętrznych – wyjaśnia Sławomir Krenczyk.

PRACOWALI W KOMINIE

Wewnątrz komina znajdowała się platforma, na której pracowały cztery osoby. W czasie prac pomost zerwał się i robotnicy spadli z wysokości około 150-200 metrów. Do zdarzenia doszło w środę o godzinie 13. Na miejscu tragedii pojawiło się siedem zastępów straży pożarnej.

– Czterech mężczyzn zginęło na miejscu. Na razie nie wiadomo, jakie były przyczyny tego wypadku – mówi Krzysztof Zyzek, komendant kozienickiej straży pożarnej.

NAWET KILKA DNI

Na miejscu cały czas pracują policjanci, prokuratorzy i biegli z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy oraz nadzoru budowlanego. Zabezpieczanie śladów na miejscu wypadku może potrwać nawet kilka dni. Do środowego wieczora z rumowiska nie udało się wydobyć wszystkich ciał pracowników, którzy zginęli. Jednego z nich przygniotła konstrukcja zniszczonej platformy. Nie była znana też ich tożsamość i to, czy pochodzili z okolic Kozienic czy regionu radomskiego.

WYPADEK W ELEKTROWNI KOZIENICE - pierwsze informacje, zapis wydarzeń Wypadek w Elektrowni Kozienice! Nie żyją cztery osoby!

OŚWIADCZENIE ENEA

O szczegółach nie rozmawiają na razie przedstawiciele Enei Wytwarzanie. Grzegorz Mierzejewski, wiceprezes spółki wydał tylko krótkie oświadczenie. – Rodziny tragicznie zmarłych tragicznie pracowników obejmiemy opieką. Udzielimy im wszelkiej pomocy, w szczególności pomocy psychologicznej. W tym celu powołaliśmy sztab kryzysowy, który zajmie się wyjaśnieniem sytuacji, do której doszło.

ŚLEDZTWO W PROKURATURZE

Śledztwo, które ma wyjaśnić przyczyny wypadku będzie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Radomiu.

- W toku postępowania będzie wyjaśniane czy doszło do naruszenia obowiązków BHP i narażenia pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w następstwie czego nastąpił skutek śmiertelny. A jeśli tak, to kto ponosi za to winę - informuje Małgorzata Chrabąszcz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Czytaj więcej o:
  • kozienice elektrownia
  • kozienice wypadek
Zobacz inne artykuły
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
Najciekawsze artykuły
z Mediów Regionalnych
alarm24 Kliknij i wyślij nam swojego newsa!

Które kąpielisko jest najlepsze w powiecie kozienickim?

wyniki głosowania
Liczba głosów: 160.

Kontakt z reklamą »

Kontakt z redakcją »

Kontakt z marketingiem »

Zadzwoń 0-801-357-266

Napisz maila:

Napisz na Gadu-Gadu: 42106419

Napisz na Skype: interwencje

Serwisy społecznościowe

echodnia.eu jest częścią grupy Media Regionalne

Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie zastrzegają, iż rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.echodnia.eu jest dozwolone wyłącznie z zachowaniem warunków korzystania z treści. Jakiekolwiek użycie treści wykraczające poza ww. warunki jest zabronione bez pisemnej zgody Mediów Regionalnych i nabycia licencji. Sprawdź, w jaki sposób możesz uzyskać licencję na wykorzystanie treści.

Naruszenie tych zasad jest łamaniem prawa i grozi odpowiedzialnością karną.

Polityka dotycząca plików cookie

Wszelkie prawa zastrzeżone. Media Regionalne sp. z o.o. w Warszawie. 2001-2014.