Cztery Strony Świata. Andrzej Godlewski: W Niemczech może...

    Cztery Strony Świata. Andrzej Godlewski: W Niemczech może ziścić się scenariusz pozytywny dla Polski

    Wojciech Rogacin

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Po powołaniu nowego rządu w Niemczech można sobie wyobrazić, że budowa Nord Stream 2 stanie pod znakiem zapytania – mówi w programie „Cztery strony świata” Andrzej Godlewski, ekspert ds. niemieckich, wykładowca USWPS. Ostrzega natomiast przed polityką rewizjonistyczną i prorosyjską populistów z AfD.
    Godlewski przypomina, że populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD), która zdobyła aż 13 procent głosów w ostatnich wyborach i stała się pierwszą nacjonalistyczną partią, jaka weszła do Bundestagu, swoje powodzenie zbudowała na kryzysie migracyjnym sprzed dwóch lat. Niemcy otworzyły granice dla półtora miliona migrantów i uchodźców i z tego powodu Angela Merkel straciła milion głosów na rzecz tego ugrupowania.


    - Nie wiemy, jak ta partia będzie się zachowywać Bundestagu – mówi Godlewski. I przypomina, że część z jej członków to przeciwnicy ściślejszej integracji w ramach strefy Euro, czemu też przeciwstawia się obecnie polski rząd. Inna grupa związana jest natomiast ze Związkiem Wypędzonych Eriki Steinbach. Dla tej części AfD żołnierze Wehrmachtu byli bohaterami, a wspominanie niemieckich zbrodni z czasów wojny to jest kult winy, z którym należy zerwać. Jest też trzeci nurt polityków zupełnie nowych, sprzeciwiających się otwarciu na uchodźców.

    - Kwestia wypędzonych to nie jest pierwszorzędny temat dla tej partii – mówi Godlewski. – Najważniejsze są sprawy związane z migrantami i uchodźcami. Ale w tle są sprawy zagraniczne. Głównym hasłem w Meklemburgii-Pomorzu Przednim było zniesienie sankcji wobec Rosji – przypomina ekspert. Dodaje, że politycy AfD głoszą hasła współpracy z Rosją, jak w czasach Bismarcka. Chodzi o współpracę mocarstw kosztem mniejszych państw.

    AfD jawnie przyznaje, że skorzystała z pomocy Rosji w swojej kampanii medialnej, że była wspierana przez Rosję. I chociaż Polska nie była jej tematem w kampanii wyborczej, a nawet politycy tego mówili, że Beata Szydło jest lepszą szefową rządu niż Angela Merkel, gdyż sprzeciwiła się przyjmowaniu uchodźców, to – jak podkreśla Godlewski - trzeba pamiętać o rewizjonizmie AfD, a z drugiej o ich sympatii wobec Rosją Putina. Zatem politycy myślący w Polsce o współpracy z tym ugrupowaniem mogą się mocno rozczarować.

    Zdaniem wykładowcy USWPS Angela Merkel zdobywając 33 proc głosów wcale nie poniosła klęski – jak to przedstawiały media. – Merkel nie czuje się może komfortowo w kampanii wyborczej, ale w rządzeniu i administrowaniu jest sprawna – mówi Godlewski. Przewiduje mimo to, że tworzenie koalicji rządowej potrwa w Niemczech nawet kilka miesięcy. Najprawdopodobniej powstanie koalicja aż czterech partii: CDU/CSU, liberałów FDP i Zielonych, czego jeszcze w Niemczech nie było.

    - Mniejsze partie wchodząc w koalicję będą bardzo ostrożne, by nie utracić swojej odrębności. Będą stawiać twarde warunki – przewiduje Godlewski. Liberałowie mogą się nat przykład sprzeciwiać ścisłej integracji strefy euro, czyli agendy forsowanej w UE przez prezydenta Francji Emanuela Macrona. To byłoby na ręke Polsce, sprzeciwiającej się tworzeniu w ramach Unii Europy dwóch prędkości.

    - Można sobie wyobrazić scenariusz pozytywny dla Polski, związany z utworzeniem nowego rządu niemieckiego – mówi Andrzej Godlewski. - Można sobie wyobrazić, że na przykład partia liberalna (FDP) odpowiada za kwestie gospodarcze, europejskie – i wtedy Niemcy są nieco zdystansowani wobec tego, co proponuje obecny prezydent Francji. A w sprawach na przykład polityki wschodniej dominujący głos mają Zieloni i Chadecy, którzy w pewnych kwestiach mówią dokładnie tak, jak

    Warszawa, jak polski rząd. Czyli – wspieramy niepodległość Ukrainy, utrzymujemy sankcje wobec Rosji dopóki nie zostaną zrealizowane porozumienia pokojowe z Mińska i być może nawet pod znakiem zapytania staje budowa Nord Stream 2, którego żadna z tych partii – chadecy i Zieloni – nie wspiera. I taki scenariusz będzie pozytywny dla nas. Pytanie tylko czy polski rząd będzie miał dość woli, dość odwagi, żeby współpracować z takim nowym rządem niemieckim – mówi ekspert.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Zobacz koniecznie:

      Wideo