Rząd majstruje przy eko-bombie!?

    Rząd majstruje przy eko-bombie!?

    Wioletta WOJTKOWIAK

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Zdzisław Węcowski, Henryk Bara, szefowie związków zawodowych Kopalni Machów:- Nasza cierpliwość się skończyła. Teraz to będzie problem rządu.

    Zdzisław Węcowski, Henryk Bara, szefowie związków zawodowych Kopalni Machów:- Nasza cierpliwość się skończyła. Teraz to będzie problem rządu. ©M. Radzimowski

    Zdzisław Węcowski, Henryk Bara, szefowie związków zawodowych Kopalni Machów:- Nasza cierpliwość się skończyła. Teraz to będzie problem rządu.

    Zdzisław Węcowski, Henryk Bara, szefowie związków zawodowych Kopalni Machów:- Nasza cierpliwość się skończyła. Teraz to będzie problem rządu. ©M. Radzimowski

    W Kopalni Machów płacz i zgrzytanie zębów. Wyszły właśnie protesty do resortów gospodarki i ochrony środowiska. Za nimi błagalne prośby o zwiększenie puli na roboty likwidacyjne posiarkowych terenów. Rozpaczliwe ruchy spowodowane są niespodziewanie niską dotacją - 41,3 milionów złotych na 2005 rok, decyzją Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska z 3 lutego.

    - To gorzej, niż źle, niż przewidywaliśmy w najczarniejszym scenariuszu.
    Albo znów będziemy zwalniać 20 procent załogi, albo ludzie pójdą w połowie roku na urlopy bezpłatne, bo na więcej nie starczy. 40 milionów potrzeba tylko na pompowanie wód w dołku, żeby zapobiec skażeniu siarkowodorem. Rekultywacja stanie - denerwuje się Kazimierz Ferenc, dyrektor do spraw technicznych kopalni Machów. Jej likwidacja, która miała być zakończona w 2000 roku przeciąga się w nieskończoność z powodu coraz niższych dotacji od państwa. Od wczoraj, kiedy to przyszła decyzja o podziale dotacji w kopalni nastroje są ponure.

    - Pompowanie wód, to pieniądze wyrzucone w błoto - powtarza Ferenc. - Gdybyśmy w poprzednich latach dostawali, tak jak dziś około 40 mln, trzeba by było ludzi pozwalniać, oczyszczać wodę i nic nie robić. Teraz dokładnie tak wyszło. Z tych pieniędzy będziemy pompować, oczyszczać wodę i czaszę zbiornika przed rozpoczęciem napełniania, (bo w lutym zaczyna się zalewanie zbiornika rekreacyjnego). Starczy jeszcze na profilowanie skarp. A przecież jakieś pieniądze muszą pójść na "Jeziórko" i Rzędów. W Piasecznie znów nie rozpoczniemy robót, jest tylko odwadnianie. Dla nas to rok stracony. Nie można z taką kwotą zrobić planu robót na trzy obszary jeziórkowski, machowski i rzędowski.

    Zarządca komisaryczny Kopalni Machów Bolesław Gawlik nie jest w stanie rozmawiać, od kiedy dostał decyzję o podziale dotacji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Złorzeczy. - Chyba złożę rezygnację - mówi.

    Związkowcy złożyli pismo na ręce wicepremiera Jerzego Hausnera z prośbą o wsparcie poselskiego projektu ustawy o restrukturyzacji finansowej górnictwa siarki. Jeśli ustawa przejdzie, będą dodatkowe pieniądze z rezerwy budżetowej. Zdzisław Węcowski, przewodniczący związku zawodowego NSZZ "Solidarność" Kopalni Machów:- Przystępujemy do akcji protestacyjnej ze strajkiem włącznie. Ludzie są zdeterminowani, możemy odłączyć odwodnienie, chociaż wiemy, czym to grozi.



    Cierpliwość ludzi się wyczerpała

    Henryk Bara z "Solidarności 80": - Czas pism i rozmów z naszej strony się skończył. To rząd jest winien, że nie ma osłon dla zwalnianych. Gdy wyłączymy pompowanie, to też będzie problem rządu. Nie mamy wyjścia.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo