Noga z gazu!

    /ram/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Kierowca i pasażer tego "seata" w piątkowym wypadku doznali obrażeń ciała.

    Kierowca i pasażer tego "seata" w piątkowym wypadku doznali obrażeń ciała. ©E. Urbaniak

    Kierowca i pasażer tego "seata" w piątkowym wypadku doznali obrażeń ciała.

    Kierowca i pasażer tego "seata" w piątkowym wypadku doznali obrażeń ciała. ©E. Urbaniak

    "Seat" zderzył się z tirem w Nagnajowie, koło Tarnobrzega. E. Urbaniak

    "Seat" zderzył się z tirem w Nagnajowie, koło Tarnobrzega.
    (fot. E. Urbaniak)

    Dwa tiry zderzyły się wczoraj na drodze krajowej nr 4 w Parkoszu, w powiecie dębickim. Jedna z ciężarówek po zderzeniu wjechała do rowu i doszczętnie spłonęła. W piątek wieczorem w Nagnajowie, koło Tarnobrzega, czołowo zderzył się "seat cordoba" z ciężarówką z naczepą. Opady śniegu i przymrozki sprawiły, że na drogach jest ślisko. - Kierowcy, noga z gazu - apelują policjanci.

    Policja ustala, kto ponosi winę za piątkowy wypadek, który wydarzył się w rejonie stacji paliw "Orlen". Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący tirem "renault" 41-letni mężczyzna, skręcając na stację paliw wymusił pierwszeństwo na jadącym "seatem cordobą" 31-letnim mężczyźnie. Kierowca auta osobowego chcąc uniknąć zderzenia, zjechał na lewy pas ruchu, gdzie zderzył się czołowo z innym tirem "DAF".

    - W wyniku wypadku obrażeń doznał kierowca "seata", który ma wstrząśnienie mózgu oraz liczne potłuczenia, a także pasażer tego auta, u którego stwierdzono uraz kręgosłupa - mówi podkomisarz Beata Jędrzejewska - Wrona, oficer prasowy tarnobrzeskiej policji.

    Kierowcy obu tirów byli trzeźwi. Do badania na zawartość alkoholu pobrano także krew kierowcy "seata" tego auta. Droga, na której doszło do wypadku przez dłuższy czas była nieprzejezdna. Kierowcy musieli stać w długim korku.

    Opady śniegu i związane z tym pogorszone warunki jazdy spowodowały, że także wczoraj doszło do kilku wypadków. W Parkoszu (powiat dębicki), na drodze krajowej nr 4 zderzyły się dwa tiry. Jedna z ciężarówek po zderzeniu wjechała do rowu. Samochód doszczętnie spłonął. Jego kierowca doznał obrażeń, trafił do szpitala. Drugi pojazd pozostał na drodze. Prawie przez dwie godziny ruch na drodze odbywał się wahadłowo.

    Z kolei w Nowej Wsi, koło Rzeszowa, 22-letni kierowca "peugeota" chcąc uniknąć zderzenia z innym autem, wjechał w przystanek autobusowy. Wstępne ustalenia wskazują, że kierowca "peugeota" omijał "forda sierrę", który wyjechał z bocznej drogi. W wypadku ucierpiał 20-letni pasażer "peugeota" oraz 24-letnia kobieta, która stała na przystanku.

    Dwie kolizje drogowe odnotowała też tarnobrzeska policja. Do pierwszej doszło w Tarnobrzegu - Wielowsi, druga wydarzyła się w Jadachach (gmina Nowe Dęba). W obu przypadkach samochody wpadły w poślizg i wylądowały w rowie. Nikt nie doznał obrażeń ciała.

    - Apelujemy do kierowców o ostrożność i zdjęcie nogi z gazu. Drogi są bardzo śliskie. Szczególny apel kierujemy też w stronę rowerzystów, którzy pomimo trudnych warunków nie rezygnują z jazdy. Stwarzają przy tym zagrożenie nie tylko dla siebie, bo o przewrócenie się na lodzie jest bardzo łatwo - dodaje podkomisarz Jędrzejewska - Wrona.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo