Bez oszczędności na prezydenta

    Bez oszczędności na prezydenta

    Zdzisław Surowaniec <a href="mailto:surowaniec@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>surowaniec@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Szóstka osób, które startują w wyborach na prezydenta Stalowej Woli, to ludzie o przeciętnych, żeby nie powiedzieć niewielkich majątkach. Z tej szóstki najbardziej majętny jest obecny prezydent Andrzej Szlęzak, który prezydencką pensją bije na głowę innych kandydatów.

    Najmniej majętny jest emeryt Janusz Kotulski. To, że pozwala sobie na start w wyborach, na które trzeba wydać majątek, zawdzięcza biznesmenom, którzy go finansowo wspierają. Wśród kandydatów najmniejsze mieszkanie ma faworyt Samoobrony Bogdan Wikiera - 24 metry. To taka ciasna kawalerka. Tyle, że ma żonę, ale nie ma dzieci.



    JERZY AUGUSTYN

    Jerzy Augustyn przed tygodniem został ogłoszony oficjalnie kandydatem Sojuszu Lewicy Demokratycznej na prezydenta Stalowej Woli. Popieranie go zadeklarowali także Socjaldemokracja Polska i Partia Demokratyczna - demokraci.pl.

    To, czego się dorobił, wyczytać można w jego oświadczeniu majątkowym jako radnego miejskiego. Ma oszczędności 2319 zł, mieszkanie o powierzchni 64,5 metra, wartości 65 tysięcy zł i garaż o powierzchni 18 metrów, wartości 12 tysięcy zł. Posiada 95 akcji HSW. Zarobił w ubiegłym roku 30.741 zł, za używanie samochodu prywatnego do celów służbowych dostał 2063 zł. Do tego doszła dieta radnego na 18.373 zł. Posiada samochód opel vectra z 1992 roku. Spłaca kredyt w wysokości 56 tysięcy zł. - Za coś trzeba żyć, ale pieniądz nie jest najważniejszy - mówi Augustyn, jakie ma credo. - Nie jestem za bogaty, ale jestem zadowolony z tego, co mam - zapewnia. Cieszy go głównie rodzina, która jest dla niego najważniejsza. A powodów do dumy ma, bo jeden syn obronił tytuł doktora, a drugi świetnie się uczy na czwartym roku studiów.



    ANDRZEJ SZLĘZAK

    Andrzej Szlęzak ogłosił kandydowanie z komitetu "Samorządność i Praworządność" na najkrótszej konferencji, jaką mieli kandydaci na prezydenta. Jako prezydent powoli się rozkręca do startu w wyborach.

    Pokazywanie swoich dochodów zaczął przed czterema laty, kiedy startował na urząd prezydenta. Ogłosił w biuletynie swojego komitetu co ma, łącznie z PIT-em. Do swoich zasobów z dumą zaliczył także bibliotekę, wartą dobrego samochodu, którego zresztą nie posiada.

    W ubiegłym roku jego dochód wyniósł 116.519 zł brutto. Zaoszczędził 20 tysięcy zł. Jest kawalerem, ma mieszkanie własnościowe o powierzchni 48 metrów, wartości 45 tysięcy. Spłaca kredyt w wysokości 60 tysięcy . Ale jak zapewnia, te pieniądze to pożyczka, jakiej udzielił swojemu przyjacielowi. Jeden procent ze swoich dochodów przeznacza na Fundację Narodową imienia Romana Dmowskiego.



    JANUSZ ZARZECZNY

    Janusz Zarzeczny z Platformy Obywatelskiej ma stanowisko dyrektora Zespołu Szkół Ogólnokształcących numer 2. Choć zaliczany jest do dobrych menedżerów i najlepszych dyrektorów, jego zarobki miesięczne wynoszą netto 2500 zł. Czyli nauczycielska mizera.

    Posiada własnościowe mieszkanie o powierzchni 63 metrów, ale buduje dom w Agatówce, na działce o powierzchni 11 arów. Wartość domu 200 tysięcy - szacuje. Posiada samochód opel astra z 2000 roku. Żona ekonomistka, dwoje dzieci, w tym jedno na studiach. - Oszczędności w bankach nie mam żadnych, wszystko, co zarobimy z żoną idzie na budowę domu - zapewnia. - Także kształcenie dzieci wysysa pieniądze z dyrektorskiej pensji - usłyszeliśmy od niego.



    JANINA SAGATOWSKA

    Janina Sagatowska - Prawo i Sprawiedliwość, w oświadczeniu majątkowym w ubiegłym roku jako senator przyznała, że posiada oszczędności w wysokości 30 tysięcy, mieszkanie o powierzchni 70 metrów wartości 80 tysięcy. Uposażenie jako senatora wynosiło 9526 zł, dieta 2280 zł, dieta z tytułu pracy w komisji 1429 zł. Posiada samochód nissan almera z 2002 roku. - Nigdy nie zabiegałam o bogactwo czy majątek. Pewnie, że trzeba zarabiać na życie. Ale moim największym bogactwem jest życzliwość ludzi, jacy mnie otaczają. Wolę być niż mieć - oświadczyła.



    JANUSZ KOTULSKI

    Janusz Kotulski - komitet "Stalowa Wola Naprzód", poproszony o podanie swojego majątku zrobił to po godzinie, kiedy zorientował się, czym dysponuje. Posiada trzypokojowe mieszkanie o powierzchni 64,8 metra. Samochód volkwagen polo z 2000 roku, 95 akcji Huty Stalowa Wola. Miesięcznie dostaje emeryturę w wysokości 1200 do 1300 zł. Ma żonę i troje dzieci. - Mam niskie dochody, biedne - mówi jak zwykle pogodnie.



    BOGDAN WIKIERA

    Bogdan Wikiera z Samoobrony to nowa twarz na politycznej mapie Stalowej Woli. Przed kilkoma laty związany był z Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej, teraz prowadzi firmę transportową. Posiada mieszkanie o powierzchni 24 metrów, wartości 25 tysięcy zł. Zarabia miesięcznie 2 tysiące brutto.

    Ma dziesięcioletni samochód nissana micrę. Żonaty, nie ma oszczędności, ani dzieci. I chyba to, że posiada tak niewiele, będzie chciał wykorzystać w kampanii wyborczej pod tytułem "jeszcze się nie dorobiłem".



    Za tydzień

    Za tydzień zaprezentujemy majątki kandydatów na prezydenta Mielca

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo