Prezydent Tarnobrzega odpowiada na pytania mieszkańców

    Prezydent Tarnobrzega odpowiada na pytania mieszkańców

    Wioletta WOJTKOWIAK, <a href="mailto:wojtkowiak@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>wojtkowiak@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Na pytania czytelników odpowiada prezydent Tarnobrzega Jan Dziubiński.

    Na pytania czytelników odpowiada prezydent Tarnobrzega Jan Dziubiński. ©M. Jarosz

    *Jestem mieszkańcem ulicy Świętej Barbary. Rozgrzebali nam ją tak, że ohydnie wygląda, posypali żwirkiem, piaskiem tak, że kurzy się na nasze działki.



    Jan Dziubiński: - To nie wynika ze złych chęci, tylko harmonogramu budowy kanalizacji z Funduszu Spójności. To dopiero pierwszy etap budowy kanalizacji i poprawy nawierzchni tej drogi. Mieszkańcy doczekają się asfaltowej drogi, mam nadzieję, że jeszcze w tym roku, a jak nie to na początku przyszłego.



    * Mam garaż na Kamionce. Pan wie, że ta droga woła o pomstę do nieba. Jak było źle, tak jest. Dziura na dziurze. Co roku rada miasta podwyższa podatek za użytkowanie garaży. Gdzie te pieniądze idą? Ludzie przeklinają władze miasta, że nic się nie robi.



    - Jest już dokumentacja.
    Jesteśmy w trakcie rozstrzygania przetargu na położenie asfaltu. Zapewniam, że w październiku zostanie to zrobione. Są na to pieniądze. Problemy wynikały z nieuregulowanej własności drogi, jej część była na terenie prywatnym.



    * Jestem z wykształcenia historykiem. Chodzi o pomnik Jędrusiów. Wielokrotnie prosiliśmy o pieniądze na odnowienie tego pomnika. Dlaczego nie ma ich w budżecie, a tymczasem po każdej uroczystości 11 Listopada znajdują się pieniądze na bankiet kończący obchody. Chcę się dowiedzieć dlaczego?



    - Bankiet to za duże słowo. To spotkanie koleżeńskie, na którym wszyscy dzielą się uwagami, ocenami obchodów, śpiewają patriotyczne pieśni. To forma podkreślenia wartości tego dnia. Co do pomnika przyznaję pani rację. Na jego odnowienie znalazły się pieniądze, ale otoczenie pomnika Jędrusiów wymaga poprawy. Zapewniam, że zostanie to zrobione. Mamy dokumentację i w najbliższym czasie wykonawca wejdzie na teren. Na pewno pani, jako historyk będzie zadowolona.



    * Dosyć drażliwy jest temat naczelnika wydziału oświaty, który ma być wzorem zajmując takie stanowisko.( był sądzony za jazdę pod wpływem alkoholu - przyp. red). Czy nie uważa pan, że to stwarza problem dla dyrektorów i wychowawców w momencie konfrontacji z uczniem, który wielokrotnie wysuwa zarzuty do naczelnika. Nie jesteśmy w stanie tych zarzutów odbijać. Czy pan widzi rozwiązanie tego problemu.



    - Ustawodawca nie dał mi szansy. Gdyby naczelnik został skazany prawomocnym wyrokiem sprawa byłaby oczywista, musiałby się pożegnać ze stanowiskiem. Gdybym ja dzisiaj podjął takie działania droga byłaby długa. W tym temacie spotykaliśmy się z dyrektorami szkół. Próbowaliśmy z nimi rozmawiać zarówno oficjalnie jak i prywatnie. Większość była przekonana, żeby mimo wszystko ten jeden nieszczęsny wybryk, jedno niewinne zdarzenie nie przekreślało życia naczelnika, który wiele zrobił dla oświaty i jeszcze wiele zrobi. To bardzo trudny problem dla mnie, ale moje możliwości są ograniczone.



    * Wielu nauczycieli zarzuca panu, że zadłuża pan miasto. Że mają słabe pobory. Jednak widać, że dużo się dla oświaty robi, są remonty, inwestycje. Co jest przyczyną niezadowolenia nauczycieli, co pan zamierza z tym zrobić. Zaznaczam, że nie jestem nauczycielką.



    - Kwota subwencji, jaką dostajemy na oświatę (35 mln zł) nie wystarcza, akurat w tym roku dodajemy od siebie ponad 8 mln złotych. To jeden z elementów, który wpływa na zadłużenie. Ale wydaje mi się, że inwestowanie w edukację jest najlepszą inwestycją. Za kilka lat przyniesie owoce. Dlatego bez względu na opinie staramy się inwestować w oświatę. Dobre warunki do nauki i pracy nauczycieli zapewniają dogodne kształcenie młodzieży.



    * Dzwonię w sprawie budowanego bloku dla pogorzelców. Czy oni mogą jeszcze liczyć na pomoc.



    - Nie tak dawno została podpisana umowa z firmą budowlaną, która wygrała przetarg. Budowa bloku rozpocznie się jeszcze w tym miesiącu. Termin zakończenia to 30 czerwca. Powstanie 36 mieszkań, na pewno będą tam o wiele lepsze warunki. Pogorzelcy są cały czas objęci pomocą. Korzystają z dopłat do czynszu i są objęci zainteresowaniem ośrodka pomocy rodzinie. Kiedy będą wprowadzali się do nowych mieszkań, liczę na dobre serce mieszkańców, jakąś pomoc, by pogorzelcy mogli zakupić meble. Ale to temat przyszłości.



    * Chciałem zapytać o kiepskiej jakości wodę, płacimy za nią dużo. Jakie są perspektywy?



    - W latach 60 została podjęta decyzja, by Jeziórko wykorzystać do zaopatrzenia miasta w wodę. Była to woda technologiczna, nadająca się do produkcji. W 1989 roku ówczesne władze podjęły decyzję o modernizacji ujęcia w Studzieńcu i odtąd trwa problem jakości wody. Dzisiaj poradziliśmy sobie z jej ilością, ale nie z jakością. Najważniejsze, że pozyskaliśmy około 7,5 miliona euro tylko na modernizację stacji ujęcia wody i wymianę wodociągów. W najbliższym roku, czy przeciągu dwóch lat problem jakości wody przestanie być naszym problemem.



    * Pięć lat temu na dyżurze pan prezydent obiecał, że będzie wyremontowana ulica Chrobaka. Bardzo nieładnie, bo jak się wybory zbliżają, to pan prezydent obiecuje, a potem drogi nie ma.



    - Biję się w pierś, że nie udało się w ciągu czterech lat pozyskać pieniędzy na remont tej drogi. Dzisiaj przygotowujemy dokumentację i bez względu na to, jak się potoczą losy prezydenta, jeżeli będzie dokumentacja inwestycja będzie zrobiona w ciągu dwóch lat, jak i inne drogi na Piastowie.



    * Jestem zaniepokojony. Jak wysokie jest zadłużenie oświaty? Drugie pytanie to sprawa związana z najdroższym urzędem na Podkarpaciu według pisma samorządowego "Wspólnota". Jak zarobki prezydentów mają się do takiej sytuacji?



    - Zadłużenie oświaty jest dziś na poziomie 1,5 mln zł. Liczymy, że po otrzymaniu dodatkowych pieniędzy z budżetu państwa wszystko się wyrówna. Nie widzę zagrożenia. Myślę, że nasz urząd nie jest najdroższy. "Wspólnota" badając koszty działalności podała, że różnica między najlepszym urzędem a tarnobrzeskim była rzędu 5 złotych, a między najdroższym a naszym ponad 100 złotych. Z czego to się bierze. W urzędzie jest zatrudnionych 213 osób, z czego 23 osoby to pracownicy fizyczni. Urząd w Tarnobrzegu chcąc obniżać koszty zatrudnia 8 doręczycieli, którzy roznoszą pisma. Inne urzędy robią to przez pocztę. Wtedy nie obciąża to kosztów osobowych urzędu, a jedynie budżet. Podobnie ma się rzecz z wydziałem świadczeń społecznych, który jest w urzędzie miasta i zatrudnia 16 osób. Inne miasta przekazały takie zadania do miejskiego ośrodka pomocy rodzinie. NIK badała koszty funkcjonowania naszego urzędu i nie ustaliła jakichkolwiek nieprawidłowości.



    * Pewne źródła podawały, że zadłużenie oświaty wynosi 4 miliony.



    - To radni z klubu "Ratujmy Tarnobrzeg" wyolbrzymiają zadłużenie oświaty. Dostali ode mnie pismo z wyjaśnieniem i zostali uspokojeni.



    * Interesuje mnie Biuro Obsługi Interesantów w urzędzie miasta. To świetny pomysł, ale co jakiś czas są tam ogromne kolejki.



    - To nasza przywara narodowa, że wszystko odkładamy na ostatnią chwilę. Mam na myśli płacenie podatków. Porozmawiam ze skarbnikiem. Myślę, że uda się rozwiązać ten problem.



    * W wyborach na osiedlu Mokrzyszów otrzymał pan najwięcej głosów. Mam wrażenie, że tylko radny z tego osiedla ma profity z tego, że pan jest prezydentem. Jego dzieci dostały pracę w urzędzie miasta. Jednak w osiedlu nic się nie dzieje. Przystanki są remontowane tylko do przejazdu kolejowego, dalej nie. Nie ma placu zabaw, a przydałyby się ze dwa.



    - Szybko przyzwyczajamy się do rzeczy, które zostały zrobione w Mokrzyszowie. Nie chciałbym się odnosić do profitów radnego. Myślę, że to dieta i kupa problemów związanych z osiedlem. To, co deklarowane było z mojej strony - remont szkoły i sala gimnastyczna przy szkole, zostało zrobione. Stadion sportowy jest wyremontowany, tak że wiele osiedli, by tego zazdrościło. Chciałbym przypomnieć, że najważniejsza inwestycja, skanalizowanie osiedli jest przed Mokrzyszowem. W 2007 rozpocznie się w Mokrzyszowie wielki zakres prac. Poza uciążliwością będzie zadowolenie mieszkańców.



    * Podobno są plany, że jeśli muzeum historyczne będzie przeniesione do Zamku, w tym budynku przy Pawłowskiego stworzy się muzeum siarki. A przecież historia z siarką zaczęła się w Mokrzyszowie.



    - Jest koncepcja przeniesienia części zbiorów z muzeum do zamku. Pojawiają się też informacje, że powstanie tam muzeum siarki. Podkreślam. Takich decyzji nie było, nie zapadały, to osobiste głosy. Czy można byłoby stworzyć muzeum w Mokrzyszowie? Myślę, że można. Jest dokumentacja na remizę osiedlową. Kiedy budynek będzie gotowy, być może zrodzi się pomysł, jak wykorzystać to miejsce, upamiętnić fakt, że siarkę znaleziono w Mokrzyszowie. To na gorąco moje zdanie. Nie chciałbym, żeby pan traktował to jako moją deklarację. Pana sygnał zostanie rozpatrzony.



    * Czy supermarkety nie mogą włączyć się w finansowanie sportu w Tarnobrzegu?



    - Dzisiaj ten problem został rozwiązany jednoznacznie w skali kraju. Dyrekcje supermarketów podjęły stanowisko, że nie sponsorują żadnych działań sportowych. Mogą sponsorować inne akcje: pomoc dla biednych dzieci, czy zbiórkę darów żywności. Jeśli chodzi o sport, nie w chodzi w rachubę.



    * W tarnobrzeskiej strefie ekonomicznej jest mało inwestorów. Prezesi TSSE otwierają zakłady, ale nie u nas.



    - Ostatnio w naszej podstrefie udało się uruchomić dwa, trzy zakłady, ale moje oczekiwania są znacznie większe. Myślę, że jest szansa, by ta sytuacja uległa zmianie. Jeśli chodzi o dyrektorów, ja ich nie wybierałem i nie będę ich oceniał. Strefa nie działa tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Dlatego z Tarnobrzeską Agencją Rozwoju Regionalnego zgłosiliśmy program na park przemysłowy, który miałby powstać w Tarnobrzegu. Mamy wstępną deklarację z ministerstwa rozwoju regionalnego na 30 milionów złotych pomocy. Kiedy taki park przemysłowy by powstał czułbym się odpowiedzialny za to co się w nim dzieje i ku zadowoleniu mieszkańców powstawałyby tam miejsca pracy.



    * Czy pan wie, że zostaniemy pozbawieni połączenia kolejowego z Warszawą. Czy świadczy to o dobrym wizerunku miasta?



    - Udało się w tym roku pozyskać na modernizację trasy Rzeszów - Kolbuszowa 10 milionów złotych. W planach jest stworzenie szybkiej kolei z Rzeszowa do Warszawy. Wierzę, że determinacja samorządowców i pomoc parlamentarzystów przyniesie efekty i Tarnobrzeg zostanie przywrócony kolei.



    * Czy jest w planie remont ulicy Konfederacji Dzikowskiej. Przed dziesięć lat spółdzielnia nie wie, co z tym zrobić.



    - Spółdzielnia nie miała pomysłu na tę drogę. Płytówka została już przejęta przez miasto i na pewno się pochylimy nad problemem.



    * Czy jest jakaś uchwała na temat palenia ognisk w mieście. Pan mieszka na Dzikowie. Czasami nie ma tam czym oddychać. Właściciele domków palą wszystko, śmieci, rośliny. Czy są przepisy, żeby przestali robić smog?



    - Pana uwaga daje do myślenia. Podejmę działania, żeby ograniczyć ten problem. Sam to czuję i często zamykam okno.





    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo