Jak pokonać 16 schodów

    Jak pokonać 16 schodów

    Agata DZIEKAN <a href="mailto:dziekan@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>dziekan@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Patryk mówi, że Bóg zesłał właśnie na niego tę chorobę, bo wiedział, że sobie poradzi i ją pokona.

    Patryk mówi, że Bóg zesłał właśnie na niego tę chorobę, bo wiedział, że sobie poradzi i ją pokona. ©A. Dziekan

    Nieuleczalnie chory gimnazjalista z Mielca zwyciężył w polskim etapie konkursu na scenariusz reportażu. Napisał o swojej chorobie.



    Patryk ma 15 lat, jeździ na wózku, nie lubi ciekawskich spojrzeń starszych pań i trudno mu się dostać do własnego mieszkania, bo winda dochodzi do dziesiątego piętra, a on mieszka na 11. Ale nie złości się na los, lecz chce pokazać ludziom, że niepełnosprawni to nie odmieńcy. Dlatego robi z kolegami z klasy reportaż o sobie.



    Patryk miał sześć lat, kiedy nagle przestał chodzić. Lekarze potrzebowali roku badań, żeby zdiagnozować u niego dystronię torsyjną. To rzadka choroba. Patryk ocenia, że na świecie ludzi z tym schorzeniem jest może kilkuset.



    Skutkiem dystronii są bolesne przykurcze mięśni.
    Bo do rąk i nóg nie docierają impulsy nerwowe z mózgu, które u zdrowego człowieka wprawiają kończyny w ruch. Chłopak długo czekał na leczenie we francuskiej klinice. Potrzebował 120 tysięcy złotych. Pieniądze uzbierał tylko dzięki apelom o pomoc, akcjom charytatywnym, zbiórkom, które pierwsza zainicjowała jego nauczycielka ze szkoły podstawowej. Chorobę pomaga mu zwalczać wszczepiony stymulator. Bo na dystronię nie ma lekarstwa. To urządzenie trzeba wymieniać co trzy lata. Każdy taki zabieg to ponad 40 tysięcy złotych.



    SCENARIUSZ FILMU NAPISAŁ W JEDEN DZIEŃ



    O czym będzie film? - O moim codziennym życiu. To, co jest w nim dobre i to co złe. - Patryk chodzi teraz do klasy integracyjnej w Gimnazjum nr 3. Zgadza się na rozmowę na długiej przerwie, bo wtedy jest najwięcej czasu. Dołącza się Wiesław Dziewit, wychowawca Patryka i opiekun kółka dziennikarskiego: - Będzie o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości Patryka. A przyszłość Patryka i jego marzenia pokażemy w formie snu.



    Dyrektor mieleckiego gimnazjum niedawno wypatrzył konkurs, który ogłosiła firma Panasonik. Konkurs nazywa się Panasonik Kid Witness News i polega na przygotowaniu reportażu.



    Jurorzy chcieli najpierw poznać konspekt takiego reportażu. Miał być krótki, mieszczący się na jednej stronie formatu A-4. Klasa Patryka - II A, z której sporo osób chodzi też na kółko dziennikarskie, postanowiła podjąć wyzwanie.



    - Temat jest trudny - "Odpowiedzialność społeczna". Najpierw zastanawialiśmy się nad mieleckimi Romami. Czy nie poświęcić reportażu ich problemom. Ale później pojawiła się myśl, że trzeba zająć się czymś bliższym - niepełnosprawnością - Wiesław Dziewit mówi, że to jest temat rzeczywiście bliski uczniom. Bo Gimnazjum jest szkołą integracyjną.



    Patryk nie namyślał się długo. Jednego dnia usiadł i na kartce papieru napisał, kim jest i co chce pokazać w filmowym reportażu. Pisał sam. Bez porad nauczyciela i mamy. - Mama Patryka zastanawiała się, czy nie brakuje jednak w tym uczuć. Ale to chyba dobrze, że Patryk napisał, tak, jak sam uważał - przekonuje nauczyciel.



    Bo efekt okazał się zaskakujący. Na konkurs z całej Polski nadeszło 75 konspektów reportażu. Patryka znalazł się wśród trzech wyznaczonych do realizacji. Oznaczało to, że zaraz potem zjawił się w szkole przedstawiciel firmy i przywiózł urządzenia do nagrywania reportażu. Do 15 stycznia Patryk z kolegami ma nakręcić dziesięciominutowy film, który później ma szanse reprezentować Polskę na europejskich eliminacjach w Londynie, które wyłonią najlepsze reportaże do finału w Nowym Jorku.



    KINO DYSKRYMINUJE NIEPEŁNOSPRAWNYCH



    - Wierzę, że wyzdrowieję, i wierzę, że ludzie zdrowi mocniej pochylą się nad problemami ludzi niepełnosprawnych - Patryk tłumaczy, dlaczego film zatytułował "Wiara czyni cuda". Chodzi mu o dwa rodzaje wiary. Jeden ma przezwyciężyć chorobę, drugi mentalność ludzi.



    Tę mentalność czasem ciężko znosi. Chodzi mu o ciekawskie spojrzenia. Już dokładnie zaobserwował, od kogo może się spodziewać, że zaraz utkwi w nim wzrok. - Robią tak dzieci i starsze panie. Albo kiedy czekam rano na autobus, regułą jest, że w przejeżdżających samochodach ludzie oglądają się, bo właśnie spostrzegli wózek inwalidzki.



    Patryk bez ogródek nazywa dyskryminacją to, że w świeżo wyremontowanym Domu Kultury nikt nie pomyślał o windzie do sali kinowej. Bo Patryk zna co najmniej kilka niepełnosprawnych osób, które wybrałyby się do kina. Ale bariera jest nie do przekroczenia. Jego nauczyciel mówi, że zdarza się, iż koledzy przenoszą Patryka. Taki transport jest jednak ryzykowny.



    Najbardziej daje mu w kość problem z windą w jego własnym bloku. Chłopak mieszka na 11 piętrze, a winda dociera tylko do dziesiątego. 16 schodów między piętrami to dla Patryka bardzo trudna przeszkoda. Jedną ręką trzyma się barierki, drugą mamy i tak ześlizguje się po stopniach. Później na dole między wyjściem z winy, a wyjściem na zewnątrz bloku musi pokonać jeszcze kilka stopni.



    POKAŻĄ, CO ZNACZY POKONAĆ 16 STOPNI



    Jego codzienne zejścia i wspinaczki będą w filmie. Bo Patryk pokazuje swoją codzienność. Będzie w nim mówił, ale niewiele. Na pewno wypowiedzą się koledzy, bo życie chłopaka, to też zajęcia w szkole, więc kamera powędruje za nim na lekcje.



    Kamerę również trzymają jego koledzy. W środę kamerzyści wcześniej obudzili pana Dziewita. Bo wszyscy musieli już o 7.30 być przed blokiem Patryka. Kręcili sceny, jak wyrusza w podróż do szkoły. Bardzo chcieliby, żeby film był realistyczny. Chociaż filmowe przedsięwzięcie jest trochę stresujące dla Patryka i jego mamy. W końcu kamera wkracza w ich prywatne życie. Ale Patryk powiedział sobie, że to jednak jest konieczne. Pokazuje swoje życie, czyli pozwala siebie dokładnie poznać i pokazuje ludziom niepełnosprawność. A to, co ludzie już dobrze znają, nie traktują z dystansem, staje się to dla nich naturalne, znikają wścibskie spojrzenia, pojawia się tolerancja i zrozumienie.



    Film na razie będzie można oglądać w szkole na godzinach wychowawczych i na informatyce. Jeśli przejdzie kolejne etapy konkursu, będzie miał szerszą publiczność.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo