Nadciąga rewolucja w gniazdku

    Nadciąga rewolucja w gniazdku

    Anna Niedzielska niedzielska@echodnia.eu

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Już wkrótce będzie możliwe oświetlanie domu prądem z Niemiec.

    Już wkrótce będzie możliwe oświetlanie domu prądem z Niemiec.

    Chcesz oświetlać dom prądem z Niemiec? Już wkrótce będzie to możliwe. Nie wiadomo tylko, czy opłacalne.
    Już wkrótce będzie możliwe oświetlanie domu prądem z Niemiec.

    Już wkrótce będzie możliwe oświetlanie domu prądem z Niemiec.

    Od soboty obowiązuje nowe prawo energetyczne. Każdy z nas może wystąpić do zakładu energetycznego z wnioskiem i wybrać nowego - tańszego - dostawcę prądu.
    Konsumenci, czyli każdy, kto ma zarejestrowany na swoje nazwisko licznik, którzy chcą zmienić spółkę dostarczającą energię, muszą złożyć pisemny wniosek do swojego regionalnego dostarczyciela energii.

    Zgodnie z obowiązującymi od soboty przepisami, w ciągu dwóch tygodni dotychczasowa umowa sprzedaży musi być zmieniona w ten sposób, by zmiana dostawcy energii była możliwa.

    PRZEPISY SĄ, ALE...

    Choć prawo do wyboru tańszego producenta energii już mamy, wciąż niejasne są zasady, na jakich będzie ona dostarczana. Tego, jak mają wyglądać rozliczenia i jak rachunki będą wystawiały zakłady dystrybucyjne, na razie nie wiadomo.

    Nie ma też żadnych wniosków od odbiorców decydujących się na taką zmianę. Trudno też przewiedzieć, jak taka operacja będzie wyglądała technicznie. W całej Polsce jest kilkanaście zakładów energetycznych i każdy z nich jest - jak na razie - jedynym dostarczycielem energii w swoim regionie. Prąd na pewno będzie więc "szedł" przez ich sieci.

    Dalsza część przepisów wejdzie w życie w lipcu. Wówczas zakłady energetyczne same będą musiały przedstawić umowy skonstruowane tak, aby zmiana dostawcy energii była łatwa. Na fakturach będą też dokładnie wyszczególnione kwoty pobrane za przesył prądu.
    KOMU SIĘ BĘDZIE OPŁACAĆ?

    Najbliżsi producenci energii w naszym regionie to m.in. elektrownie w Kozienicach i Połańcu. Czy ściąganie prądu z Gdańska czy Niemiec może się nam opłacać?
    - Nawet jeśli będzie to bardzo tani producent, to może się okazać, że właścicielowi mieszkania w bloku, który rocznie zużywa prądu za 700-800 złotych, zmiana kompletnie się nie opłaca. Wszystko będzie zależało od tego, ile za przesył policzy sobie dystrybutor - mówi Łukasz Zimoch, rzecznik prasowy Vattenfall Poland, firmy, która szykuje się do ekspansji na nasz rynek. - Na pewno ze zmiany ustawy skorzystają duzi konsumenci energii, tacy jak przedsiębiorstwa produkcyjne.

    POCZUJEMY W LIPCU

    Vattenfall - główny dostarczyciel energii i ciepła w Danii, Finlandii, Niemczech i Szwecji - do głębszego wejścia na polski rynek szykuje się od kilku lat. W Polsce działa na Śląsku i jest już największym producentem ciepła oraz siódmym producentem elektryczności w kraju.

    - Do tych zmian przepisów, których część właśnie weszła w życie, firma przygotowuje się od kilku lat. Ważnymi elementami było stworzenie telefonicznego i internetowego centrum obsługi klienta, dzięki któremu można płacić rachunki i wyliczyć, ile będzie kosztowała nasza energia, dostarczana np. do Tarnobrzega. Dla klientów taka sytuacja, w której będą mieli prawo wyboru dostawcy, na pewno jest lepsza. Bo będą mogli wybrać po prostu to, co dla nich jest tańsze - mówi Łukasz Zimoch, rzecznik prasowy Vattenfall Poland.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo