Tarnobrzeg > Towarzyski bocian znów wrócił

    Tarnobrzeg > Towarzyski bocian znów wrócił

    /WW/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Bociek dziś znów powrócił na osiedle  Przywiśle.

    Bociek dziś znów powrócił na osiedle Przywiśle. ©W. Wojtkowiak

    - Bocian znów przyfrunął pod pomnik - ucieszyli się dziś mieszkańcy osiedla Przywiśle w Tarnobrzegu, którzy dokarmiają ptaka. I znów strażnicy miejscy nadaremnie ścigali bociana. Weterynarz radzi odpuścić łapanie.
    Bociek dziś znów powrócił na osiedle  Przywiśle.

    Bociek dziś znów powrócił na osiedle Przywiśle. ©W. Wojtkowiak

    Wczoraj informowaliśmy, że we wtorek bocian spacerowicz nie dał się złapać i po południu odfrunął w nieznanym kierunku. Dzisiaj przed południem wrócił znów pod pomnik, ku uciesze mieszkańców. - Nie zginie, jedzenia ma w bród - zapewniał Władysław Burghardt.

    Około 13 mieszkanka powiadomiła straż miejską, że bocian paraduje po miejskim stadionie. Zgodnie z wcześniejszym poleceniem strażnicy mieli go złapać i oddać pod opiekę weterynarza w Przemyślu. Dla dobra ptaka, są podejrzenia, że ma chorą nogę. Dwukrotne próby łapania nie powiodły się.

    - To nie takie proste. Mamy sprzęt do łapania psów i kotów, ale nie fruwających ptaków, żaden nie będzie na nas czekał - tłumaczy Dariusz Nowak. Dodaje, że strażnicy dotychczas spieszyli na pomoc tylko ptakom chronionym, lecz bardzo osłabionym. Na przykład sowom, które wypadły z gniazda. - Pierwszy raz gonimy za bocianem, wyglądającym zdrowo.

    Po ostatniej próbie, około 16, zbulwersowany mieszkaniec Przywiśla zażądał, by strażnicy przestali dręczyć biedne ptaszysko. - Przekonywał, że bocianowi pod pomnikiem dobrze, ludzie będą go dokarmiać. Żalił się, że go wystraszyliśmy i teraz na pewno nie wróci - przyznał strażnik miejski.

    Co zrobić z boćkiem, który nie daje się złapać? - Jeśli ma zdrowe skrzydła, to przestać go łapać i obserwować, może osłabnie - radzi lekarz weterynarii Andrzej Fedaczyński, który prowadzi lecznicę dla ptaków i zwierzaków w Przemyślu. Trudno mu wyjaśnić przyczynę, dla której ptak wraca w to samo miejsce.
    - Boćki są nieprzewidywalne. Lgną do ludzi. Na moim podwórku bociany chodzą sobie jak kury, nic sobie z ludzi nie robią.

    Nieśmiałe obawy mieszkańców, czy bocian może zechce uwić w pobliżu gniazdo Andrzej Fedaczyński kwituje:- Na mój gust, bez obaw. Najpierw musi sobie znaleźć partnerkę.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo