Tarnobrzeg > Policja w spółdzielni - kolejny etap śledztwa

    Tarnobrzeg > Policja w spółdzielni - kolejny etap śledztwa

    Marcin Radzimowski

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Policjanci zaplombowali drzwi pokojów, w których urzęduje Rada Nadzorcza Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. To kolejny etap śledztwa, w którym Prokuratura Okręgowa bada, czy w organach spółdzielczych nie doszło do nadużyć finansowych.
    O funkcjonowaniu Rady Nadzorczej największej spółdzielni w Tarnobrzegu w ciągu ostatniej, siedmioletniej kadencji na łamach "Echa Dnia" pisaliśmy wielokrotnie. Szczególnie bulwersujące jest to, że spółdzielcy na utrzymanie rady działającej społecznie wydali w tym czasie… 1,3 miliona złotych! Sam jej przewodniczący Janusz Kłos kosztował miesięcznie ponad 4 tysiące złotych brutto. Dla porównania - prezes Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej Połaniec miesięcznie otrzymuje 75 złotych brutto.

    Sprawą gospodarowania pieniędzmi spółdzielców zainteresowała się również prokuratura.
    Kilka miesięcy temu zabezpieczono w spółdzielni szereg dokumentów, między innymi faktury, druki delegacji służbowych, uchwały Rady Nadzorczej, członkowie której sami sobie co roku przyznawali nagrody.
    - O szczegółach śledztwa nie mogę rozmawiać na obecnym jego etapie. Póki co, postępowanie jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie czy osobom - mówił Janusz Woźnik, szef Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu.
    Nie ma jeszcze opinii biegłych, którzy analizują zabezpieczone w spółdzielni dokumenty. Tymczasem - jak ustaliliśmy nieoficjalnie - wczoraj policjanci znów pojawili się w siedzibie spółdzielni. Zaplombowali drzwi w dwóch pokojach, w których urzęduje Rada Nadzorcza Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Według naszych informacji, zabezpieczono też kolejne dokumenty.

    W śledztwie dotyczącym Rady Nadzorczej Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej prokuratura przesłuchała także dziennikarza "Echa Dnia", któremu przewodniczący rady Janusz Kłos zarzucał nielegalne uzyskanie informacji i dokumentów z policji bądź prokuratury.

    Kadencja kontrowersyjnej Rady Nadzorczej Tarnobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej upłynęła z początkiem czerwca, jednak nowo wybrana rada (znalazł się w niej tylko jeden członek starej) nie może się ukonstytuować. Do sądu bowiem wpłynęły protesty, w których kilku spółdzielców zarzuca nieprawidłowe przeprowadzenie głosowań. Sąd zadecyduje, czy wybory trzeba będzie powtórzyć.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo