Gęsicka pierwsza, Ożóg spadł na drugie

    Gęsicka pierwsza, Ożóg spadł na drugie

    Rafał ADAMSKI

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Grażyna Gęsicka - numer jeden na liście Prawa i Sprawiedliwości w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim.

    Grażyna Gęsicka - numer jeden na liście Prawa i Sprawiedliwości w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim. ©R. Adamski

    Około tysiąca osób przybyło do hali widowiskowo-sportowej Podpromie w Rzeszowie, gdzie odbyła się konwencja wojewódzka Prawa i Sprawiedliwości.
    Grażyna Gęsicka - numer jeden na liście Prawa i Sprawiedliwości w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim.

    Grażyna Gęsicka - numer jeden na liście Prawa i Sprawiedliwości w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim. ©R. Adamski

    Na konwencję przybyli: Jarosław Kaczyński, premier i równocześnie prezes Prawa i Sprawiedliwości, Nelly Rokita, doradca prezydenta do spraw kobiet oraz profesor Grażyna Gęsicka, minister rozwoju regionalnego i numer jeden na liście do Sejmu w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim.

    Grażyna Gęsicka powtórzyła wszystkie zapowiedzi, jakie wobec Podkarpacia złożył rząd Prawa i Sprawiedliwości, między innymi autostrada, trasa ekspresowa, bezpłatny Internet.
    Nelly Rokita zapowiedziała, że będzie kandydować, by przeciwstawić się lewicy w walce o prawa kobiet. Wezwała także Donalda Tuska do dyskusji na temat dobra Polski.

    Jarosław Kaczyński stwierdził, że szykująca się koalicja Platforma Obywatelska - Lewica i Demokraci doprowadzi do wojny z Kościołem. Sam zapowiedział, że Prawo i Sprawiedliwość będzie szczególnie współpracowało z Kościołem.

    Lista Prawa i Sprawiedliwości


    Zanim Jarosław Kaczyński, premier oraz prezes Prawa i Sprawiedliwości, wszedł na konwencję swojej partii w Rzeszowie, zdążył porozmawiać z matką niepełnosprawnej dziewczynki.
    (fot. R. Adamski )

    Lista Prawa i Sprawiedliwości


    W okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim listy Prawa i Sprawiedliwości nie są jeszcze do końca ustalone. Na pewno listę otwiera Grażyna Gęsicka, minister rozwoju regionalnego, zamiast niemal pewnego dotychczas kandydata na to miejsce Stanisława Ożóga, byłego starosty rzeszowskiego i byłego burmistrza Sokołowa Małopolskiego. Trzecie miejsce prawdopodobnie zajmie Anna Pakuła-Sacharczuk, dziennikarka i działaczka społeczna, ostatnio pracownik biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa. Pierwotnie kolejność posłów na liście wyborczej miała zależeć od tego, ile głosów dostali w 2005 roku. Jednak Pakuła-Sacharczuk dostała wyższe miejsce, by zachęcić do głosowania kobiety. Czwarte miejsce - Andrzej Szlachta, były prezydent Rzeszowa, piąte - Zbigniew Chmielowiec, były burmistrz Kolbuszowej, szóste - Kazimierz Moskal, wcześniej radny miejski w Ropczycach i dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych w Dębicy. Siódme, także poselskie miejsce ma też Kazimierz Gołojuch, były wójt Czarnej w powiecie łańcuckim. Kolejne miejsca nie są jeszcze do końca ustalone. Na liście mają się znaleźć między innymi Janina Sagatowska, obecnie dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu, a wcześniej senator oraz Małgorzata Frączek z Niska, reprezentująca sojusznicze Polskie Stronnictwo Ludowe Piast. Na liście znajdą się także: Jerzy Cypryś, obecny wicekurator oświaty, wcześniej dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego w Rzeszowie, Krzysztof Opiołek, wiceprezydent Mielca, Jan Warzecha, sekretarz miasta w Dębicy, Eugeniusz Trzuskot, przewodniczący Rady Powiatu niżańskiego, Robert Kultys, rzeszowski radny.



    Marek Kuchciński, lider partii na Podkarpaciu, powiedział, że opozycja istnieje tylko w mediach, trudno jej zebrać ludzi do konkretnych działań. - Nie chcemy takiej opozycji, która słania się na nogach nad grobami pomordowanych oficerów - mówił Kuchciński.
    Podwieziony przed same drzwi Kuchciński nie zobaczył, iż przed wejściem do hali grupa młodych działaczy Platformy Obywatelskiej prowokacyjnie rozwinęła swój transparent i rozdawała ulotki. Między nimi a uczestnikami konwencji Prawa i Sprawiedliwości doszło do kilku utarczek słownych.

    W poniedziałek poseł Stanisław Ożóg, szef Prawa i Sprawiedliwości w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim, twierdził, iż nie miałby nic przeciwko kandydowaniu z Podkarpacia na przykład Grażyny Gęsickiej. Po kilku dniach okazało się, że pani minister będzie kandydować od nas. Ma korzenie rodzinne na Podkarpaciu, choć od dawna mieszka w Warszawie.

    - Gęsicka jest nam potrzebna w Sejmie, a w innych regionach już nie ma miejsc - mówi anonimowo jeden z polityków Prawa i Sprawiedliwości. - Ale oczywiście ci, którzy kandydują, nie są zadowoleni, że odbierze im głosy.

    Komentarze (3)

    Wszystkie komentarze (3) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo