Nisko > Kto kradnie naszą wodę?

    Nisko > Kto kradnie naszą wodę?

    Sławomir Czwal

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Blisko połowa wody z niżańskiej sieci wodociągowej w dziwny sposób znika. Z tego powodu miasto traci rocznie blisko milion złotych. Miejski Zakład Komunalny w Nisku w ubiegłym roku wtłoczył do wodociągów 960 tysięcy metrów sześcienny wody, z tego tylko 520 zostało zafakturowanych. Oznacza to, że 46 procent wpompowanej wody znika z rur. Starty zakładu i miasta z tego tytułu to blisko milion złotych rocznie.

    - Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka - mówi Tadeusz Peszek, prezes Miejskiego Zakładu Komunalnego w Nisku. - Oczywiście część stanowią straty przy awariach. Wodę bezpłatnie pobierają również strażacy czy służby miejskie do podlewania zieleni. Pozostała część pobierana jest z pominięciem licznika, czyli "na lewo". Największe kłopoty mamy z nowo wybudowanym wodociągiem na osiedlu Warchoły. Sądzimy, że jest tam kilkadziesiąt osób, które mogły podłączyć się nielegalnie. Teraz wspólnie z geodezją ruszamy na kontrolę. Będziemy weryfikować i sprawdzać, gdzie są wydane pozwolenia. Wkrótce kupimy też urządzenie, które wskaże nam nielegalne przyłącza do sieci - informuje Peszek.

    Urządzenie, o którym mówi prezes, kosztuje 22 tysiące złotych, ale jego koszt szybko się zwróci. Jeśli ktoś zostanie przyłapany na kradzieży wody, będzie go to kosztowało nawet kilka tysięcy złotych.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo