Porządki po wyborach

    Michał Dominik

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Plakaty, bilbordy i banery – wszystko ma zniknąć z ulic w ciągu miesiąca od dnia wyborów.

    Plakaty, bilbordy i banery – wszystko ma zniknąć z ulic w ciągu miesiąca od dnia wyborów. ©M. Dominik

    Kara dla ociągających się ze sprzątaniem może sięgać od pięciuset do pięciu tysięcy złotych.
    Plakaty, bilbordy i banery – wszystko ma zniknąć z ulic w ciągu miesiąca od dnia wyborów.

    Plakaty, bilbordy i banery – wszystko ma zniknąć z ulic w ciągu miesiąca od dnia wyborów. ©M. Dominik

    Może ją wymierzyć straż miejska, lub nawet Sąd Grodzki. Większość komitetów zabrała się już jednak za porządkowanie miast i gmin.
    Każdy z komitetów wyborczych w Tarnobrzegu dostanie od straży miejskiej informacje o czasie, jaki z godnie z ordynacją wyborczą mają na usunięcie z ulic wizerunków swoich kandydatów na posłów i senatorów.

    Jak zapewnia Marek Bukała, komendant tarnobrzeskiej straży miejskiej, w poprzednich latach nie odnotowano żadnych poważnych naruszeń tego przepisu.
    - Zdarzało się, że wisiały jeszcze w jakichś zakamarkach, ale z głównych miejsc znikały wszystkie - mówi komendant.

    WISIAŁY DŁUGO PO WYBORACH

    Niestety nie wszędzie w naszym regionie komitety wyborcze stosują się do zasad ordynacji. Tak na przykład było podczas ostatnich wyborów samorządowych w Stalowej Woli.

    Jak twierdzi Stanisław Siemkowicz, komendant tamtejszej Straży Miejskiej, plakaty wisiały nawet do kilku miesięcy po wyborach. Jednak jeśli komitety same nie zajmą się porządkami, w Stalowej zrobi to za nich miasto. Oczywiście rachunek za wynajęcie firmy sprzątającej prześle do sztabów wyborczych.

    Stanisław Siemkowicz ma duże zastrzeżenia także co do samego sposobu rozwieszania wizerunków kandydatów oraz miejsc, w których to robiono.
    - Niektóre plakaty przyklejone są jakimś mocnym klejem. Odklejają się z farbą przedmiotów do których były przylepione. - opowiada komendant. - Mocowane są też na lampach, czy drzewach. Wszędzie dużo szpilek i pinesek.

    WIĘKSZOŚĆ JUŻ SPRZĄTA

    Krystyna Skowrońska z Mielca, kandydatka Platformy Obywatelskiej na posła, jest pewna, że jej komitet na pewno zmieści się z uprzątnięciem plakatów w wyznaczonym przez ordynację terminie. Jak mówi, kandydaci PO nigdy nie sprawiali tego typu problemów i tak będzie też teraz. Posłanka zapewnia, że dużą wagę przywiązuje do estetyki, więc na pewno zniszczone plakaty z jej wizerunkiem nie będą szpecić miasta.

    Powyborcze sprzątanie rozpoczęły też komitety Mirosława Pluty (Platforma Obywatelska), burmistrza Baranowa Sandomierskiego oraz Andrzeja Wójtowicza (Prawo i Sprawiedliwość) z Tarnobrzega.

    Zdaniem kandydata PiS-u plakaty powinny zniknąć z ulic bardzo szybko.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo