Tarnobrzeg > Poszukiwania właściciela zepsutej latarni...

    Tarnobrzeg > Poszukiwania właściciela zepsutej latarni poskutkowały po prawie dwóch latach

    WW

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    - Prawie dwa lata walczymy u urzędników o oświetlenie przed garażami - żali się pan Zygmunt. Dopiero po naszej interwencji okazało się, że urząd nie ma nic do tego. Feralna lampa należy do Sanepidu.

    Jest jedną z czterech mających rzucać światło na placyk znajdujący się na tyłach sanepidu i ośrodka zdrowia przy ulicy 1 Maja, pomiędzy ogrodzeniem basenu i prywatnymi garażami.

    Problem, że latarnia od prawie dwóch lat nie działa, co bardzo utrudnia życie użytkownikom garaży.

    Zwłaszcza panu Zygmuntowi (nazwisko do wiad. red), który od 27 lat jest inwalidą drugiej grupy i porusza się o kulach. Dojście do swojego samochodu to męka. Zdrowy człowiek pewnie nie dostrzegłby problemu, ale pewnie nie chciałby być w skórze starszego pana, kiedy w ciemnym przejściu zaczepiają go pijaczkowie, albo kiedy się przewraca.

    Więcej w jutrzejszym "Echu Dnia"

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo