Tarnobrzeg > "Autostopowiczka" na razie trafiła za kraty na...

    Tarnobrzeg > "Autostopowiczka" na razie trafiła za kraty na trzy miesiące

    ram

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Gdy kochanek zagroził odejściem, chwyciła za nóż. Dostał dwa razy, ale lekarze go uratowali.
    Podobnie jak poprzedniego konkubenta Katarzyny, nożowniczki z Tarnobrzega. Kobieta nie ma dowodu osobistego, nie ma stałego meldunku. Wszystko, co ma, to koszmarny życiorys.

    Gdy miała dwa lata, rodzice oddali ją do adopcji. Dlaczego? Ona tego nie wie. W rodzinie zastępczej w wieku szkolnym sprawiała problemy wychowawcze. Z każdym rokiem było coraz gorzej, z trudem ukończyła Ochotniczy Hufiec Pracy. Potem poznała chłopaka, wyszła za mąż. Miało się wszystko zmienić, ale się nie zmieniło…

    Parking obok dworca PKS Tarnobrzeg, przy drodze wylotowej z miasta. Jak zwykle, kilka osób łapie okazję. Uczniowie dojeżdżający do szkół i ci, którzy spóźnili się na autobus. Pośród nich chuda, niewysoka kobieta z krótko ściętymi włosami i widocznymi brakami uzębienia. To Katarzyna. Zatrzymuje się auto osobowe.

    - Choć, podjedziemy tutaj niedaleko na seks. Dasz mi piętnaście złotych - proponuje kobieta kompletnie zaskoczonemu kierowcy, przekonanemu, że to autostopowiczka.
    Kobieta słyszy stanowczą odmowę, ale wciąż nalega. Mówi, że za dziesięć złotych też może być. Nietrudno zgadnąć, że potrzebuje pieniędzy na alkohol. Tym razem nie znalazła "klienta", ale w końcu znajdzie. Będzie zatrzymywać auta do skutku.

    Więcej w jutrzejszym "Echu Dnia"

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo