Z puszki do własnej kieszeni

    Z puszki do własnej kieszeni

    Ewa Bożek

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Torkiestrapodsum Stalowowolski sztab WOŚP z dumą pokazuje wynik zbiórki. Gdyby nie incydent z wolontariuszami byłby o 1500 złotych wyższy.

    Torkiestrapodsum Stalowowolski sztab WOŚP z dumą pokazuje wynik zbiórki. Gdyby nie incydent z wolontariuszami byłby o 1500 złotych wyższy. ©E. Bożek

    W Stalowej Woli czterej wolontariusze WOŚP zamiast pomagać, kradli.
    Torkiestrapodsum Stalowowolski sztab WOŚP z dumą pokazuje wynik zbiórki. Gdyby nie incydent z wolontariuszami byłby o 1500 złotych wyższy.

    Torkiestrapodsum Stalowowolski sztab WOŚP z dumą pokazuje wynik zbiórki. Gdyby nie incydent z wolontariuszami byłby o 1500 złotych wyższy. ©E. Bożek

    Nawet 1500 złotych mogło zniknąć z puszek 4 nieuczciwych wolontariuszy, którzy kwestowali 13 stycznia, w niedzielny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Stalowej Woli. Sprawa wyszła na jaw kiedy policja rozpoczęła przesłuchiwania 16-letniej wolontariuszki.

    MYLIŁA SIĘ W ZEZNANIACH
    - Dziewczyna twierdziła że w niedzielny wieczór na Placu Piłsudskiego ktoś nagle wyrwał jej puszkę. Jednak jej zeznania nie były logiczne i to wzbudziło podejrzenia policjantów - relacjonuje Szymon Sadowski ze stalowowolskiego sztabu WOŚP. - Dziś od policjantów dowiedziałem się, że sprawa wygląda zupełnie inaczej - dodaje.

    Sadowski informuje, że policja podejrzewa czterech wolontariuszy, którzy działali wspólnie, o to, że wyjmowali pieniądze z puszek. Razem z nim współpracowały trzy osoby spoza kręgu wolontariuszy. Policja przesłuchiwała już podejrzanych.

    WZAJEMNE ZAUFANIE
    Wiadomo, że podejrzane osoby zaplanowały wszystko dużo wcześniej. Musiały się zgłosić do sztabu kilka tygodni przed finałem, po to by się zarejestrować i uzyskać uwiarygadniający identyfikator.
    -Takie rzeczy niestety się zdarzają. Orkiestra działa na za-sadzie wzajemnego zaufania i nie istnieje sposób na prześwietlenie wszystkich wolontariuszy. Puszki są papierowe i pewnie istnieją proste sposoby na wyjęcie z nich pieniędzy, ale każdy sztab w całej Polsce liczy na uczciwość tych, którzy się zgłasza-ją - mówi z żalem Philip Zalewski, szef stalowowolskiego sztabu WOŚP.
    O KROK OD REKORDU
    Rozgoryczenie może być tym większe, że kwota, którą udało się zebrać w XVI finale oscyluje wokół ubiegłorocznego rekordu. Gdyby doliczyć do niej skradzione pieniądze rekord byłby pobity.
    W tym roku nasze miasto zebrało dokładnie 53 tysiące 741 złotych i 21 groszy. W sumie na rzecz orkiestry kwestowało 207 wolontariuszy. Najlepszą wolontariuszką okazała się Sylwia Soja, która w swojej puszcze przyniosła do sztabu 760 złotych.

    NISKIE KOSZTY
    Warto dodać, że tym razem sztab był wyjątkowo oszczędny, ponieważ na organizację wszystkich imprez w naszym mieście wydał zaledwie 12 tysięcy złotych. Jak mówią wolontariusze ze sztabu nieocenioną pomoc otrzymali oni od Urzędu Miasta, Banku Spółdzielczego i Miejskiego Domu Kultury.

    Sztab przekonuje iż mimo takich incydentów jak ten z nieuczciwymi wolontariuszami, sens organizowania wielkiej orkiestry jest nie do zakwestionowania.

    Komentarze (1)

    Wszystkie komentarze (1) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo