Budowlanka na piątym biegu

    Budowlanka na piątym biegu

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Producenci, nauczeni ubiegłorocznym doświadczeniem, przygotowali się do sezonu trwającego nieprzerwanie i wysokiego popytu na materiały budowlane. Część

    Producenci, nauczeni ubiegłorocznym doświadczeniem, przygotowali się do sezonu trwającego nieprzerwanie i wysokiego popytu na materiały budowlane. Część firm już od grudnia 2007 roku pracuje na pełnych obrotach, cztery zmiany przez siedem dni w tygodniu. Na zdjęciu: cięcie bloczków betonowych w zakładzie firmy Solbet.

    Czy powtórzy się ubiegłoroczna historia z cenowym szaleństwem na rynku materiałów budowlanych?
    Producenci, nauczeni ubiegłorocznym doświadczeniem, przygotowali się do sezonu trwającego nieprzerwanie i wysokiego popytu na materiały budowlane. Część

    Producenci, nauczeni ubiegłorocznym doświadczeniem, przygotowali się do sezonu trwającego nieprzerwanie i wysokiego popytu na materiały budowlane. Część firm już od grudnia 2007 roku pracuje na pełnych obrotach, cztery zmiany przez siedem dni w tygodniu. Na zdjęciu: cięcie bloczków betonowych w zakładzie firmy Solbet.

    Zima na dobre ustępuje miejsca wiośnie. Jesteśmy przyzwyczajeni, że zimowe miesiące dla branży budowlanej stanowiły okres zastoju. Tymczasem po raz kolejny sezon prac na budowach trwał nieprzerwanie. Było to spowodowane przede wszystkim brakiem zimy, ale także utrzymującą się wzrostową tendencją w gospodarce.

    Jesienią spodziewano się, że ruch na rynku potrwa do końca roku, ponieważ tylko do końca 2007 roku można było powszechnie korzystać ze zwrotu części podatku VAT za materiały budowlane. Prognozowano, że po tym okresie popyt spadnie i sytuacja na rynku ustabilizuje się. Analitycy ostrzegali również przed spadkiem wzrostu gospodarczego, który bezpośrednio przekłada się na rynki.

    Tymczasem producenci materiałów budowlanych znaczny spadek sprzedaży odnotowali już w sierpniu i sytuacja taka utrzymywała się do końca listopada ubiegłego roku. Trudno było przewidzieć, jak będzie kształtowała się sprzedaż na przełomie roku i w pierwszym kwartale 2008. Tymczasem miesiące zimowe, po raz kolejny, zaskoczyły rynek materiałów budowlanych niezwykle korzystną sytuacją. Czym zostało to spowodowane?

    AURA

    Bezpośredni wpływ na rozplanowanie i realizację prac budowlanych ma pogoda. W szerokości geograficznej, w której leży Polska, dotychczas normą było to, że miesiące zimowe są czasem uśpienia prac budowlanych. Tymczasem kolejny sezon z rzędu trwają one nieprzerwanie.



    - Ewidentnie powtarza się sytuacja z ubiegłego roku. Jest to spowodowane głównie brakiem zimy w Polsce. Wszystko sprzedajemy na pniu od połowy grudnia. Już w styczniu sprzedaliśmy wszystkie zapasy zgromadzone w październiku i listopadzie. Styczeń pod względem sprzedaży betonu komórkowego był najlepszym miesiącem w historii naszej grupy - zauważa Łukasz Małecki, wiceprezes Solbetu, firmy, która od maja 1999 roku jest strategicznym udziałowcem producenta bloczków i płytek z betonu komórkowego w Stalowej Woli, obecnie Solbet Stalowa Wola sp. z o.o.

    PRODUCENCI PRZYGOTOWANI, CENY STABILNE

    Dynamika wzrostu gospodarczego wpływa bezpośrednio na rynek. W roku ubiegłym boom budowlany, jaki miał miejsce w miesiącach zimowych, był zaskoczeniem zarówno dla producentów, jak i inwestorów. Brakowało materiałów, a ceny rosły. Rynek materiałów budowlanych wyciszył się latem i nie było wiadomo, w jakim kierunku będzie się kształtowała sprzedaż.

    Obecnie, u schyłku pierwszego kwartału, w którym sprzedaż była zaskakująco wysoka, zauważana jest mniejsza ilość wahań cen, a rozwój jest bardziej stabilny.

    - Nauczeni ubiegłorocznym doświadczeniem, przygotowywaliśmy się do podobnego scenariusza, czyli sezonu trwającego nieprzerwanie i wysokiego popytu na materiały budowlane. Produkcja od 18 grudnia 2007 roku pracuje na pełnych obrotach. Wprowadziliśmy system czterobrygadowy, siedem dni w tygodniu. Wiązało się to z dodatkowym zatrudnieniem około 60 osób w całej Grupie Solbet. Dla porównania dodam, że w ubiegłym roku ten system pracy funkcjonował dopiero od kwietnia - podsumowuje Łukasz Małecki.

    TRZEBA PRZYWYKNĄĆ

    Producenci nie mają czasu na zimowe uzupełnianie zapasów i do tej sytuacji muszą przywyknąć. Jeszcze dwa lata temu zimowe miesiące stanowiły okres znacznego spadku sprzedaży - teraz poziom w skali roku wyrównuje się i cały czas utrzymuje się tendencja wzrostowa.

    - Mamy nadzieję, że taka sytuacja - coraz stabilniejszego, ukierunkowanego rozwoju - zacznie stanowić normę na polskim rynku - dodaje wiceprezes Małecki.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo