Państwo odda dług za obligacje?

    Państwo odda dług za obligacje?

    Jarosław Panek

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Nikt nie wycenił, jaką obecnie wartość ma przedwojenne 100 złotych w obligacjach, choć Stowarzyszenie Posiadaczy Przedwojennych Obligacji szacuje, że

    Nikt nie wycenił, jaką obecnie wartość ma przedwojenne 100 złotych w obligacjach, choć Stowarzyszenie Posiadaczy Przedwojennych Obligacji szacuje, że każde ówczesne 100 złotych jest obecnie warte 1000 złotych.

    Przedwojenne obligacje znów mogą być cenne. Warto zwrócić się do sądu o ustalenie ich dzisiejszej wartości.
    Nikt nie wycenił, jaką obecnie wartość ma przedwojenne 100 złotych w obligacjach, choć Stowarzyszenie Posiadaczy Przedwojennych Obligacji szacuje, że

    Nikt nie wycenił, jaką obecnie wartość ma przedwojenne 100 złotych w obligacjach, choć Stowarzyszenie Posiadaczy Przedwojennych Obligacji szacuje, że każde ówczesne 100 złotych jest obecnie warte 1000 złotych.

    Od kilku dni właściciele przedwojennych obligacji, których termin wykupu wypadł po 1 września 1939 roku mogą składać do sądu wnioski o ustalenie aktualnej ich wartości. Czy bezwartościowe dotąd pamiątki po II Rzeczpospolitej znów zabrzęczą prawdziwą monetą?

    Rewolucja nastąpiła rok temu, kiedy to Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy, jakie nie pozwalają sądom ustalać obecnej wartości przedwojennych obligacji są niekonstytucyjne.

    Przez wiele lat przedwojenne polskie obligacje stanowiły co najwyżej atrakcje dla kolekcjonerów papierów wartościowych.
    Za grosze można je było kupić hurtem w niemal każdym antykwariacie. I choć nieliczni wierzyli, że jeszcze kiedyś na nich zarobią, to większość pukała się w czoło, kupując obligacje co najwyżej po, to aby oprawić je w ramkę i powiesić nad biurkiem. Być może teraz trzeba będzie te papiery wyjąć z ramek, bo mogą zyskać całkiem realną wartość pieniężną. Jak jeden do dziesięciu?
    A wszystko dlatego, że przez wiele lat polskie sądy odmawiały prawa właścicielom obligacji do jakichkolwiek roszczeń. Wszelkie powództwa, a było takich wiele, oddalano, tłumacząc decyzje przedawnieniem sprawy tudzież znikomą wartością przedmiotu sporu. No, bo jak dziś wycenić wartość przedwojennych 100 złotych i kto miałby to zrobić? Ale okazało się, że wszystkie argumenty sądów można obalić. Nawet ten o przedawnieniu. Oto bowiem, w 2003 roku pewien mieszkaniec Podlasia otrzymał ponad 33 tysiące złotych odszkodowania, z tytułu posiadania nie wykupionych przedwojennych obligacji. Precedens zatem zaistniał, a orzeczenie takie wydał Sąd Okręgowy w Warszawie.

    Największym problemem dziś jest tak naprawdę określenie wartości przedwojennej polskiej złotówki. W Polsce istnieje Stowarzyszenie Posiadaczy Przedwojennych Obligacji, które szacuje, iż jeden przedwojenny złoty, to 10 złotych obecnych, czyli ktoś, kto przechowuje przedwojenną państwowa pożyczkę o nominale 100 złotych, powinien dziś posiadać 1000 złotych. Ale to nie koniec, bo ktoś, kto ma przedwojenne obligacje może żądać także odsetek za… kilkadziesiąt lat. Zatem suma wypłaty odszkodowania przedwojennej obligacji o nominale 100 złotych może dziś wynieść nawet kilka tysięcy złotych. Niestety, to wszystko są na razie spekulacje.

    Nie ma bowiem odpowiedniej ustawy, jaka określałaby zasady wyceny i wartości wykupu przedwojennych polskich papierów skarbowych. Trybunał Konstytucyjny dał senatorom rok na przygotowanie odpowiednich przepisów. Prace się zaczęły, powstała nawet senacka komisja do rozpatrzenia wyroku trybunału. Ale to wszystko trwa. Senatorowie zwrócili się nawet do premiera i rządu, aby pomógł w przygotowaniu ustawy, ale Ministerstwo Finansów, mimo precedensowego wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie, obstaje przy stanowisku, że roszczenia się przedawniły. Nie oznacza to jednak, iż sprawa utknęła w martwym punkcie.

    Ktoś będzie musiał pomóc senatorom w realizacji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Na razie warto więc składać do sądów wnioski o ustalenie aktualne wartości przedwojennych obligacji, a potem można składać kolejne wnioski tym razem z żądaniem wykupu przez państwo przedwojennych papierów skarbowych.

    Pamiętajmy jednak, że chodzi tylko o te obligacje, które nie były wykupione. Każda przedwojenna obligacja ma podany termin tego wykupu. Często w antykwariatach można spotkać obligacje wieloletnie, gdzie część kuponów z datami do 1939 roku zostało wycięte, a odsetki zapłacone, ale pozostałe kupony z terminami na rok 1943 czy 1948 nie zostały wykupione i to od tych kuponów oraz od wartości nominalnej obligacji możemy się domagać roszczeń od skarbu państwa.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo