Bezpieczne grzanie

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Edward Szlichta, rzecznik tarnobrzeskiej Straży Pożarnej: - Używajmy tylko atestowanych grzejników elektrycznych. Pamiętajmy, że nie wolno ich ustawiać

    Edward Szlichta, rzecznik tarnobrzeskiej Straży Pożarnej: - Używajmy tylko atestowanych grzejników elektrycznych. Pamiętajmy, że nie wolno ich ustawiać zbyt blisko łatwopalnych materiałów.

    Co roku podczas sezonu grzewczego ludzie giną z powodu zaczadzenia lub w ogniu. Najczęściej winna jest ludzka nieodpowiedzialność.
    Edward Szlichta, rzecznik tarnobrzeskiej Straży Pożarnej: - Używajmy tylko atestowanych grzejników elektrycznych. Pamiętajmy, że nie wolno ich ustawiać

    Edward Szlichta, rzecznik tarnobrzeskiej Straży Pożarnej: - Używajmy tylko atestowanych grzejników elektrycznych. Pamiętajmy, że nie wolno ich ustawiać zbyt blisko łatwopalnych materiałów.

    - Najczęstszą przyczyną tragedii w sezonie grzewczym jest niewłaściwa eksploatacja urządzeń grzewczych, lekceważenie podstawowych zasad bezpieczeństwa pożarowego - mówi Edward Szlichta, rzecznik prasowy tarnobrzeskich strażaków.

    ZAJRZYJ DO KOMINA

    Aby bezpiecznie dotrwać do wiosny trzeba przede wszystkim sprawdzić sprawność wszystkich urządzeń grzewczych i przewodów kominowych i to jeszcze przed sezonem. W blokach ten obowiązek spoczywa na administracji, w domach prywatnych na właścicielach.

    - Przegląd przewodów kominowych powinno się robić nawet częściej niż raz w roku - przypomina Edward Szlichta. - Wszystko zależy od rodzaju używanego opału. Przy opale stałym, jak węgiel, przewody kominowe trzeba czyścić co najmniej cztery razy w roku. Przy ogrzewaniu olejowym lub gazowym dwa razy w roku - wylicza rzecznik. - Dodatkowo raz na rok trzeba zrobić generalny przegląd przewodów. Powinniśmy to zlecić fachowcowi, czyli kominiarzowi. Zalegające w przewodach sadze mogą się zapalić.

    Warto też przypomnieć, że zapasy opału nie mogą leżeć bliżej niż pół metra od pieca.

    CZAD - ZABÓJCA

    Niewyczyszczone kominy, źle działające piecyki, czy nie-drożna wentylacja - to może doprowadzić do pojawienia się w mieszkaniu tlenku węgla, czyli śmiertelnie groźnego czadu. - Dlatego, oprócz przeglądu kominów, równie ważne są regularne przeglądy kanałów wentylacyjnych - podkreśla rzecznik. - Nie wolno w żadnym przypadku zatykać kratek wentylacyjnych, także tych w drzwiach łazienek. Warto też wyposażyć mieszkanie w czujniki tlenku węgla. Można je kupić już za 80 złotych, to nie jest duży wydatek.

    Czad to bezwonny, silnie trujący gaz. Powoduje poważne zmiany w mózgu, może doprowadzić do śmierci. Objawy zatrucia to ból głowy, mdłości, wymioty, osłabienie mięśni, zapaść, utrata przytomności. Pierwsza pomoc w takim przypadku to wy-niesienie zatrutej osoby z zagrożonego miejsca, zapewnienie dopływu świeżego powietrza, w razie utraty przytomności sztuczne oddychanie i masaż serca. Ale przede wszystkim na-leży natychmiast wezwać straż pożarną i pogotowie.

    SPRAWDŹ GRZEJNIKI

    Do ogrzewania mieszkań często używamy grzejników elektrycznych. - Używajmy tylko takich, które mają atesty i stosujmy się do instrukcji obsługi - radzi rzecznik. - Nie wolno robić żadnych przeróbek na własną rękę. Grzejniki ustawiajmy na niepalnych podkładkach, w znacznej odległości, co najmniej jednego metra od firanek, zasłon, pościeli i innych materiałów palnych.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo