Stalowa Wola > Sprawdzą czy policja miała prawo badać...

    Stalowa Wola > Sprawdzą czy policja miała prawo badać trzeźwość bojanowskich radnych

    /ZS/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Badaniu na alkomacie poddaje się Marek Olejarz.

    Badaniu na alkomacie poddaje się Marek Olejarz. ©Z. Surowaniec

    Badaniu na alkomacie poddaje się Marek Olejarz.

    Badaniu na alkomacie poddaje się Marek Olejarz. ©Z. Surowaniec

    Czy policja, która po wezwaniu sprawdziła trzeźwość trzech radnych podczas sesji w Bojanowie przekroczyła swoje uprawnienia? W tej sprawie trwają konsultacje z prawnikami. Prawdopodobnie doszło do nieprawidłowości.

    Przypomnijmy, w "Echu Dnia" w ubiegłym tygodniu poinformowaliśmy o sesji w Bojanowie koło Stalowej Woli. Doszło wtedy do odwołania przewodniczącego rady gminy Marka Olejarza i powołania na jego miejsce Stanisławy Marut. W przerwie obrad do urzędu weszło dwóch policjantów. Zjawili się na wezwanie radnego, który stwierdził, że jeden z radnych jest nietrzeźwy.

    Policja przebadała na alkomacie trzech radnych. Wszyscy byli trzeźwi. Uwagę wszystkich zwrócił radny, który wyszedł z budynku, kiedy pojawili się policjanci z alkomatem. Na dywagacji czemu zniknął, sprawa się zakończyła.

    Ale nie do końca. Pojawiło się bowiem pytanie czy policja powinna się pojawić na wezwanie radnego. Gospodarzem w obiekcie jest bowiem wójt Sławomir Serafin, a ten policji nie wzywał.

    Zdaniem radcy prawnego Małgorzaty Galczak policja nie miała powodów do interwencji. - Nie doszło przecież do zakłócenia porządku. Radni nie są na etacie urzędu, otrzymują tylko dietę za udział w sesji - stwierdziła.

    - Wszystko było zgodnie z prawem - uważa rzecznik prasowy stalowowolskiej komendy policji Andrzej Walczyna. Przypomniał, że policja nie wchodziła na salę obrad tylko była w jednym z pomieszczeń biurowych. Badanie odbyło się w przerwie obrad i nikt nie był zmuszany do poddania się testowi. - Radni dobrowolnie poddali się badaniu - zapewnił.

    Jak się jednak dowiedzieliśmy nieoficjalnie, komenda policji poprosiła prawnika o opinię czy interwencja podczas sesji w Bojanowie była zgodna z ustawą o policji. - Radny nie ma immunitetu, ale policjanci chyba przesadzili - powiedział nam jedne z prawników.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Zobacz koniecznie:

    Wideo