Praca tak, ale bez szaleństw

    Praca tak, ale bez szaleństw

    Marcin Genca

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Praca tak, ale bez szaleństw
    Teoretycznie za nadgodziny należy nam się dodatkowa zapłata, ale w praktyce jest tak chyba tylko w Sejmie czy urzędach państwowych.
    Praca tak, ale bez szaleństw
    Na wolnym rynku nie widziałem jeszcze pracodawcy, który płaciłby za nadgodziny. Piłeczka jest odbijana twierdzeniem, że to pracownik „ma się ze wszystkim wyrobić”, i mało kto przyjmuje do wiadomości, że zadań przybyło trzykrotnie, a pensja została taka sama jak przed laty. Tymczasem, jak wynika z badań, Polacy (którzy i tak są wśród narodów pracujących najwięcej w Europie) biorą nadgodziny, aby w ten sposób zarabiać nieco więcej. Na stronie 5 piszemy dziś o negatywnych konsekwencjach tego zjawiska: braku czasu dla bliskich, szybszym wypaleniu zawodowym i różnych dolegliwościach fizycznych, a niekiedy również psychicznych. Sądzę, że każdy musi już sam rozważyć, czy jest to tego warte, no chyba że w domu są żona i teściowa, dzieci i pies, a tylko w pracy można odpocząć.

    Czytaj także

      Komentarze

      Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Zobacz koniecznie:

      Wideo