Co ta Siarka wyprawia!?

    Co ta Siarka wyprawia!?

    Piotr SZPAK

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    - Przy naszych ostatnich kłopotach i stresach takie zwycięstwa są jak balsam na rany. Wygraliśmy z trzema najlepszymi drużynami ligi, z Heko Czermno, Stalą Rzeszów i teraz z Koroną Kielce. Ludzie zewsząd pytają, co ta Siarka wyprawia, a my się śmiejemy - z rozbawieniem mówił nam wczoraj szkoleniowiec piłkarzy tarnobrzeskiej Siarki Tomasz Arteniuk.

    O sensacyjnym zwycięstwie młodej drużyny Siarki nad Kolporterem Koroną Kielce mówiło się wczoraj w wielu miejscach miasta.
    U fryzjera był to temat numer jeden, o meczu usłyszeliśmy też stojąc w kolejce do kasy jednego z hipermarketów, "trąbili" o tym także miejscowi "taryfiarze". A telefony? W redakcji odebraliśmy ich kilkanaście. Wszystkie oczywiście z pochwałami pod adresem zespołu Siarki i trenera Tomasza Arteniuka. Szkoleniowiec Siarki kolejny raz święcił swój triumf. Kiedy trzy tygodnie temu na naszych łamach powiedział, że czeka na mecz z liderem i ma sposób na Koronę, wiele osób znacząco pukało się w czoło i drwiło... Teraz czują się chyba nieswojo. Trenera Arteniuka poprosiliśmy o odpowiedź na pytanie, na czym polegał sposób na Koronę.

    - Podstawowa sprawa to ambitna gra i dużo biegania. O to byłem spokojny, nawet po fatalnym meczu z Motorem. Co zaś się tyczy taktyki, to za wiele nie mogę powiedzieć. To nasza słodka tajemnica - mówił Arteniuk. - Zdradzę tylko, że chodziło o grę na tzw. fałszywego spalonego. Jestem pewien, że gdyby sędzia liniowy wykazał się większą czujnością, to stworzylibyśmy jeszcze kilka dogodnych sytuacji do zdobycia dalszych bramek.

    Wśród tych, którzy głośno bili brawo piłkarzom Siarki był prezydent Tarnobrzega Jan Dziubiński.

    - Jako zespół nasza drużyna prezentowała się świetnie. Byłem dumny patrząc na ich grę i rozmawiając z działaczami Korony. To duży sukces - cieszył się ojciec miasta.

    Ze spokojem, ale i olbrzymią radością zwycięstwo nad Kolporterem przyjął członek zarządu tarnobrzeskiego klubu Robert Niedbałowski. To w dużej mierze dzięki niemu tarnobrzeska drużyna ma takiego trenera jak Tomasz Arteniuk. Niedabłowski pomaga klubowi jak może, teraz ma dużą satysfakcję.

    - Mogę tylko pogratulować trenerowi i piłkarzom - stwierdził skromnie.

    Wszyscy obecni na meczu podkreślali zasłużone zwycięstwo gospodarzy, a trener sąsiada zza miedzy, drużyny Stali Stalowa Wola Czesław Palik, stwierdził nawet, że gospodarze powinni ten mecz wygrać wyżej. Komplementowano trenera i piłkarzy Siarki, ale wielkie brawa należą się kolejny raz "szalikowcom" tarnobrzeskiego klubu. Grupa młodych ludzi imponuje od początku rundy wiosennej i oby tak było dalej. Piłkarze Siarki powoli pną się do góry ligowej tabeli, ale do pełni sukcesu jest jeszcze daleko. Wszystko wskazuje na to, że z trzeciej ligi spadną w tym sezonie cztery drużyny. Tarnobrzeżanom nie wolno więc zachłystywać się zwycięstwem nad Koroną. Trzeba "orać" dalej, także jutro w Krakowie, gdzie Siarka zmierzy się z Hutnikiem.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!