"Bobo" Wołoszyn w Stalowej Woli

    "Bobo" Wołoszyn w Stalowej Woli

    /PISZ/, /ARKA/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Czy koszykarze Siarki (z nr 12 Tomasz Włodarczyk) odniosą pierwsze w tym sezonie wyjazdowe zwycięstwo?

    Czy koszykarze Siarki (z nr 12 Tomasz Włodarczyk) odniosą pierwsze w tym sezonie wyjazdowe zwycięstwo? ©M. Radzimowski

    Kolejną rundę spotkań rozegrają dziś pierwszoligowi koszykarze. Stal Stalowa Wola podejmować będzie we własnej hali beniaminka, AZS Politechnika Radom, natomiast Siarka Skobud Tarnobrzeg zmierzy się na wyjeździe z innym beniaminkiem, ŁKS Łódź. Początek obu spotkań o godzinie 18.

    Pojedynek z podtekstami czeka "Stalówkę", której koszykarze będą musieli grać przeciwko swojemu byłemu trenerowi Bogusławowi Wołoszynowi.



    Tylko jeden Wołoszyn

    Popularny "Bobo" długo wahał się, czy odejść po zakończeniu poprzedniego sezonu ze Stalowej Woli, gdzie święcił triumfy, a na koniec zajął z zespołem świetne trzecie miejsce w pierwszej lidze.
    Ostatecznie jednak przeważyły sprawy finansowe i trener odszedł do AZS Radom. Nie bez wpływu na jego decyzję był też fakt, że gra tam jego syn i wychowanek Stali, Michał Wołoszyn. Z nową drużyną, beniaminkiem pierwszej ligi, zanotował do tej pory dwie wygrane i cztery porażki, w ostatniej kolejce "akademicy" wygrali u siebie z Górnikiem Wałbrzych 65:62. Najskuteczniejszymi graczami wśród radomian byli Łukasz Majewski, który zdobył 17 punktów i Piotr Kardaś - 14 punktów, obydwaj zaliczyli też po trzy "trójki". W AZS nie ma jednak gwiazd, nie ma też "wielkoludów", najwyższy jest Tomasz Olczyk, który mierzy 206 centymetrów, ale gra rzadko.

    - Trudno porównywać "Stalówkę" z AZS. Bo u mnie w zespole gra tylko trzech ludzi, którzy znają lepiej pierwszą ligę: Kamil Wójciak, Piotr Kardaś i mój syn Michał - mówił Bogusław Wołoszyn. - W dodatku Michał miał niedawno artroskopię kolana i w Stalowej Woli nie zagra. Szkoda, bo to dla nas duże osłabienie. Ale w Stalowej Woli nie zamierzamy sprzedać tanio skóry. Chociaż Stal ma jedną z lepszych pierwszych piątek w pierwszej lidze.

    Szkoleniowiec AZS przyznaje, że przed spotkaniem w Stalowej Woli nie ma tremy, dla niego będzie to "mecz przyjaźni". Przynajmniej pomiędzy trenerami...

    - Z trenerem Leszkiem Kaczmarskim prowadziliśmy przez kilka sezonów wspólnie "Stalówkę". Zawodnicy nie znają się już tak dobrze, więc pewnie żadnych sentymentów nie będzie. Wiadomo, że do składu doszedł Romek Prawica, to uznany zawodnik, z przeszłością w ekstraklasie. On zagrał u mnie w kilku spotkaniach, gdy w 1987 roku wywalczyliśmy awans do ekstraklasy i dobrze znam jego wartość. Wydaje mi się, że oba zespoły prezentują podobne style i może być ciekawie. W Radomiu pracuję z ciekawą drużyną, którą w większości stanowią studenci. Na razie idzie nam jednak średnio. A Stal? Nie pracują w klubie już niektórzy ludzie, dzięki którym jestem "na banicji" w Radomiu (śmiech). Fajnie, że "Stalówka" wygrała w pierwszej lidze już z nie byle kim, bo Albą Chorzów czy Sokołem Łańcut. W meczu z nami jest na pewno faworytem.



    Lepiej nie myśleć...

    Po serii fatalnych występów drużyna Siarki Skobud Tarnobrzeg będzie miała wreszcie okazję do odniesienia zwycięstwa. Rywal tarnobrzeżan, drużyna ŁKS Łódź zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Łodzianie, którzy do pierwszej ligi dostali się dzięki wykupieniu "dzikiej karty" (po wycofaniu się z rozgrywek Startu Lublin), wygrali dotychczas tylko jeden mecz, pokonując w drugiej kolejce we własnej hali Pyrę Poznań 88:65. Poza tym łodzianie przegrali pięć spotkań, ostatnie z Polpakiem w Świeciu 75:96. O sile zespołu stanowią dwaj jego rozgrywający, 22-letni Łukasz Pacocha i o rok od niego starszy Bartłomiej Szczepaniak. Faworytem meczu, choćby z racji silniejszego składu, jest Siarka. Nie tylko dzisiejszy, ale także niedzielny mecz ma niebagatelne znaczenie dla tarnobrzeskiej drużyny. Tylko bowiem dwa zwycięstwa spowodują, że w drużynie nie dojdzie do zmian.

    - Teraz nie zaprzątam sobie głowy personalną rewolucją. Gramy dwa ważne mecze. Jeśli obydwa wygramy, złapiemy punktowy kontakt z pierwszą ósemką. A co będzie, jeśli nie wygramy? Nawet nie dopuszczam do siebie takiej myśli, także zawodnicy niech o tym nie myślą... - stwierdził szkoleniowiec Siarki, Zbigniew Pyszniak.

    W pozostałych spotkaniach: Górnik Wałbrzych - Zastal Zielona Góra, Kager Gdynia - Sokół Bafra Łańcut, Kotwica Kołobrzeg - Alba-Echo Chorzów, Pyra Poznań - Spójnia Stargard Szczeciński, Tytan Częstochowa - Basket Kwidzyn, Znicz Jarosław - Polpak Świecie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!