Pamiętny tie-break...

    /PISZ/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Marta Natanek (nr 1) i jej koleżanki z drużyny będą sobie musiały radzić w Pile z potrójnym blokiem rywalek.

    Marta Natanek (nr 1) i jej koleżanki z drużyny będą sobie musiały radzić w Pile z potrójnym blokiem rywalek. ©M. Radzimowski

    Marta Natanek (nr 1) i jej koleżanki z drużyny będą sobie musiały radzić w Pile z potrójnym blokiem rywalek.

    Marta Natanek (nr 1) i jej koleżanki z drużyny będą sobie musiały radzić w Pile z potrójnym blokiem rywalek. ©M. Radzimowski

    Arcytrudne zadanie stoi przed pierwszoligowymi siatkarkami mieleckiej Stali, które w meczu ligowym zmierzą się na wyjeździe z kandydatem do mistrzowskiego tytułu - Naftą Gaz Piła.

    Pierwsze spotkanie, rozegrane pomiędzy tymi drużynami w listopadzie ubiegłego roku, na długo pozostanie w pamięci mieleckich kibiców, którzy w komplecie wypełnili halę MOSiR. Po dramatycznym spotkaniu nasze dziewczęta przegrały 2:3, a tie-break zakończył się porażką naszego zespołu 15:17, choć mielczanki prowadziły w nim już 10:7.

    Zdecydowanym faworytem rewanżowego spotkania są również pilanki, w składzie których aż roi się od gwiazd. Wystarczy tylko wspomnieć Katarzynę Orłowską, Izabelę Bełcik, Beatę Strządałę, eks-mielczankę Eleonorę Staniszewską czy uważaną za jedną z najładniejszych polskich siatkarek, Katarzynę Skowrońską. W ubiegłym tygodniu pilanki przegrały w meczu na szczycie z Winiarami w Kaliszu 2:3, ale dwa wygrane sety pozwoliły drużynie Nafty na zachowanie pierwszego miejsca w tabeli. Mielczanki natomiast wygrały bardzo ważne, wyjazdowe spotkanie z Dalinem Myślenice.

    - Ta wygrana pozwoli nam na spokojniejszą grę w następnych meczach, w tym także w Pile. Wcale nie skazywałabym nas na porażkę - stwierdziła Małgorzata Lis.

    Umiarkowanym optymistą, a raczej realistą, jest szkoleniowiec mieleckiego zespołu, Jerzy Matlak, który z Naftą zdobywał tytuły mistrza Polski. - Od kiedy odszedłem z Piły, mecze z Naftą, szczególnie rozgrywane tam, nabierają dla mnie większego znaczenia. Ale nie powiem, że jedziemy tam po zwycięstwo. Oczekuję od dziewczyn walki o wygranie choćby jednego seta. A jak już wygrają jeden, to pomyślimy o wygraniu drugiego... Jadąc do Bielska też niewielu dawało nam szansę na zwycięstwo (mielczanki wygrały tam 3:2 - przyp. PISZ), a jednak dziewczyny się sprężyły. Skoro stać je było na wygranie w Bielsku, to dlaczego miałyby nie wygrać w Pile? - mówi Matlak.

    Do końca rundy zasadniczej pozostały jeszcze tylko cztery serie spotkań. W dolnej części tabeli (mielczanki zajmują siódme miejsce) jest bardzo ciasno, a walka o miejsce w play off będzie trwała do ostatniej kolejki. - Dojdzie do sytuacji, że liczył się będzie każdy wygrany set. W każdym meczu trzeba więc szukać szczęścia, nawet wygranie jednej partii może okazać się na wagę sukcesu - mówi Matlak.

    W pozostałych spotkaniach: ZEC SV Gwardia Wrocław - Stal Bielsko-Biała, Centrostal Adriana Gazeta Pomorska Bydgoszcz - Winiary Kalisz, Muszynianka Muszyna - Energa Gedania Gdańsk, AZS AWF Poznań - Dalin Myślenice.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!