Wielka szansa Nalepy

    /ARKA/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Przed Maciejem Nalepą, byłym bramkarzem Stali Stalowa Wola, znowu otwiera się wielka szansa. Piłkarz trenuje z beniaminkiem pierwszej ligi łotewskiej, Ventą Ventspils, z którym zamierza wywalczyć prawo gry w europejskich pucharach.

    Maciej, który przed dwa sezony bronił w drugoligowej "Stalówce", został najpopularniejszym sportowcem nad Wisłą, Sanem i Wisłoką w plebiscycie "Echa Dnia" w 2000 roku, ostatnio nie miał szczęścia.
    Jego Karpaty Lwów spadły z ukraińskiej ekstraklasy, a bramkarz nie miał pewnego miejsca w składzie w drugiej lidze. Wszystko przez przepis o obcokrajowcach, których mogło grać w drugiej lidze ukraińskiej tylko trzech i dla Maćka czasami brakowało miejsca.

    - Maciek miał propozycję z innych klubów, ale prezes Karpat nie chciał go puścić - mówił Grzegorz Nalepa, brat Macieja, bramkarz czwartoligowego Igloopolu Dębica. - Brat mógł grać w pierwszoligowych zespołach z Moskwy, w hiszpańskiej Maladze, w klubach polskiej ekstraklasy. Ale wszystkich odstraszała cena odstępnego - 3 miliony euro. Karpaty liczyły, że Maciej pomoże im w powrocie do ekstraklasy, dla zespołu ze Lwowa miały nadejść lepsze czasy po wygranej w wyborach prezydenckich na Ukrainie Wiktora Juszczenki. Ale nie nadeszły...

    27-letni Nalepa jednak uparł się, że odejdzie i w końcu postawił na swoim. Miał zostać wypożyczony do zespołu ukraińskiej ekstraklasy, Metalurga Donieck. Ale wtedy pojawiła się oferta z Łotwy, Venta wyłożyła 950 tysięcy euro.

    - Do klubu z Ventspils akurat trafił kolega Maćka z Karpat, Oleg Łużny, który będzie tu grającym trenerem, ściągnięto też takich zawodników, jak Rebrow i Chackiewicz. Maciej zdecydował się wyjechać na zgrupowanie z zespołem do Turcji - zdradził Grzegorz Nalepa. - Venta to beniaminek pierwszej ligi, sponsorowany przez potężny bank. W tym sezonie ma wywalczyć miejsce gwarantujące grę w europejskich pucharach. Na Łotwie w marcu wystartuje nowy sezon, w ekstraklasie dziesięć zespołów rozgrywa mecze aż w czterech rundach, każdy zespół gra z sobą po cztery razy.

    Według Grzegorza Nalepy, Maciej na razie nie ma jednak wiele szans na powrót do reprezentacji Polski. Według niego pewne miejsce mają w niej Jerzy Dudek i Artur Boruc. Za to może się zdarzyć, że na Łotwie będzie grać dwóch Nalepów...

    - Dla mnie to ostatni dzwonek, by znaleźć dobry klub - przyznaje Grzegorz Nalepa. - Mam 28 lat, w tym roku kończę wychowanie fizyczne na Uniwersytecie Rzeszowskim. Miałem już kilka propozycji z wyższych lig w Polsce, być może trafię też na wschód, choćby do tego samego klubu, co Maciek. Mógłbym się sporo nauczyć od młodszego o rok brata...

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!