Stal się nie "zagnie"!

    Stal się nie "zagnie"!

    /PISZ/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Jutro wyjaśni się czy Klub Piłki Siatkowej Kobiet Stal Mielec będzie miał wreszcie nowe władze i czy siatkarki Stali przystąpią do rozgrywek nowego sezonu. Wszystko jednak wskazuje na to, że tak się stanie!

    W mieleckim klubie bezkrólewie trwa od ponad miesiąca. Stary zarząd podał się do dymisji, ta nie została jednak przez członków klubu przyjęta, ale stary zarząd nie zamierzał ustąpić. W końcu do organu założycielskiego klubu, jakim jest starosta powiatu mieleckiego, wysłano pismo informujące o patowej sytuacji w klubie.
    Rozpoczęły się rozmowy i szukanie tych, którym zależy na istnieniu drużyny. Na szczęście tacy ludzie się znaleźli. Z naszych informacji wynika, iż największą aktywność wykazali: Krzysztof Ślęzak, członek byłego zarządu Stali, Bogdan Bieniek - wiceprezydent Mielca oraz Marian Grzanka, pracownik jednej z firm ze specjalnej strefy ekonomicznej. Grzanka, to człowiek - o czym już informowaliśmy - dzięki któremu założono KPSK Stal. Latem minionego roku wykonał on heroiczną wręcz robotę, by drużyna istniała. Odszedł w cień, bo wiedział, iż "papierowe" obiecanki starego zarządu były trudne do spełnienia. Teraz podobno został namówiony już do stałej współpracy z klubem, ba, ma zostać nawet nowym prezesem! A to już by dobrze wróżyło na przyszłość, bo Grzanka, to człowiek konkretny, mało mówiący, dużo robiący. Ale on sam - niestety - nie potwierdził tego, o czym wiemy nieoficjalnie.

    -To jeszcze nic pewnego. Przyznaję - toczą się rozmowy w kwestii przyszłości klubu, także na temat tego bym został jego prezesem, ale na razie są to tylko rozmowy. Nawet te ostatnie dni mogą zadecydować o wielu sprawach. Nic bym jednak jeszcze nie przesądzał, wszystko wyjaśni się podczas nadzwyczajnego zebrania członków klubu - mówi.

    A nadzwyczajne zebranie odbędzie się w Mielcu już jutro. Przybędą na nie trenerzy i siatkarki, a więc ci, którzy stanęli na wysokości zdania, utrzymując zespół w serii A. Odejście kilku siatkarek jest już przesadzone, ale inne można jeszcze namówić do pozostania, podobnie jak trenerów. Nie będzie to jednak łatwe, bo zaufanie szkoleniowców i zawodniczek zostało poważnie nadszarpnięte "papierowymi" obiecankami bez pokrycia.

    - Wszyscy zadają pytanie, czy drużyna będzie istniała. Ja sobie nie wyobrażam, by siatkarki zniknęły z Mielca, zespół będzie i przystąpi do rozgrywek! - mówi Grzanka. Po chwili jednak dodaje. - Zespół będzie, ale nie wiadomo jak silny personalnie. To, na ile uda nam się zatrzymać tu dotychczasowe zawodniczki albo w ich miejsce pozyskać nowe, zależeć będzie od celu, od jakości sportowej drużyny, ale ta musi istnieć. Ja sobie nie wyobrażam by mogło być inaczej.

    W Mielcu powiało więc optymizmem i oby ten optymizm nie opuścił zebranych podczas jutrzejszego nadzwyczajnego zebrania. Bo po tych czarnych chmurach, jakie ostatnio zbierały się nad mieleckimi siatkarkami już sam fakt wyłonienia nowego zarządu, utrzymania klubu i drużyny przy "życiu" będzie wielkim sukcesem. Kto wie czy nie większym niż wywalczony przed 6 laty srebrny medal!

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!