Niski lot Sokoła

    Piotr SZPAK, /ARKA/

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Nie wiedzie się wiosną piłkarzom Sokoła Nisko, którzy tym razem ulegli na własnym boisku liderowi rozgrywek - Wisłoce Dębica. W Tarnobrzegu goście strzelili dwa gole, ale mecz zakończył się wynikiem... bezbramkowym. Nie grała mielecka Stal, bowiem boisko w Tyczynie było zalane wodą i nasz zespół na mecz pojechał na darmo. Nie zawiodła swoich kibiców Kolbuszowianka, rewanżując się Resovii Rzeszów za porażkę w rundzie jesiennej.

    * SIARKA TARNOBRZEG - Igloopol Dębica 0:0.

    Siarka: Wiącek - Łuczakowski (85 Dryka), Leptacz, Kozłowski, Pietrucha - Szymański (77 K. Stępień), Hynowski, Gielarek, Kabata (77 Pikus) - Bednarz (46 Stąporski), Krzemiński.

    Igloopol: Pyskaty - Baran, Dziobek, Jędrzejczyk, Krajewski - Nalepka, Juszkiewicz, Stefanik, Mitek (55 Nowak) - Bogacz (64 Janusiewicz), Gosa (73 Sobkowicz).

    Żółte kartki: Hynowski (S), Dziobek, Stefanik (I). Sędziował: P. Foryt z Łańcuta. Widzów: 500.

    Kibice Siarki, którzy w sobotnie przedpołudnie wybrali się na ten mecz, mogli być niezadowoleni z jednego. Z faktu, że gospodarze tego meczu nie wygrali. A powinni, chociaż z drugiej strony...

    Najwięcej komentarzy wywołały dwa nie uznane przez arbitra gole, obydwa zdobyte przez piłkarzy gości. Przy pierwszym, w 68 minucie, do siatki trafił Arkadiusz Gosa, tyle że uczynił to bezpośrednio z rzutu wolnego pośredniego. Drugi gol padł w 88 minucie, a jego autorem był Tomasz Nowak, ale długo przed jego strzałem arbiter liniowy trzymał już chorągiewkę w górze, sygnalizując pozycję spaloną.

    Pierwsza połowa była szybka, ale tylko jedna akcja mogła zakończyć się golem. W 9 minucie, po ładnej akcji, rozgrywający kolejny bardzo dobry mecz Michał Gielarek wpadł z piłką w pole karne gości i kiedy wydawało się, że strzeli do siatki, swym doświadczeniem wykazał się bramkarz Igloopolu Krzysztof Pyskaty, który wyszedł z bramki i starł się z Michałem, wybijając piłkę na rzut rożny. Pyskaty był wyróżniającym się piłkarzem gości.

    Zespołem lepszym w tym meczu była Siarka. Szczególnie było to widoczne po przerwie, kiedy to trener gospodarzy dokonał bardzo dobrej zmiany, wprowadzając w miejsce bezproduktywnego Stanisława Bednarza - aktywnego Przemysława Stąporskiego. Jednoręki napastnik Siarki dał się mocno we znaki dębiczanom, gdyby jednak miał więcej piłkarskiego doświadczenia, zostałby bohaterem meczu. Ale Przemek, podobnie jak dwaj inni zmiennicy w tarnobrzeskim zespole - Piotr Pikus i Kamil Stępień - wprowadzili sporo ożywienia do gry gospodarzy. Najlepszym jednak piłkarzem meczu był kapitalnie grający w defensywie Janusz Leptacz, w środku boiska rządził i dzielił Michał Gielarek. To było jednak za mało na Igloopol, ale takie mecze - choć bez goli - ogląda się z przyjemnością.



    Ocenia mecz

    Michał Kozłowski, kapitan Siarki: - Chcieliśmy ten mecz wygrać, ale teraz pozostaje nam cieszyć się z jednego punktu. Zagraliśmy dobre zawody, rywal był też dobrze dysponowany, więc ci z kibiców, którzy przyszli na ten mecz, byli pewnie zadowoleni. Na temat nie uznanych przez arbitra goli nie chciałbym się wypowiadać. Jestem od grania, a od ocenia sędziów są obserwatorzy.




    * SOKÓŁ NISKO - Wisłoka Dębica 2:3 (1:2).

    1:0 Paweł Dziuba 20, 1:1 Mariusz Stalec 30, 1:2 Dariusz Kantor 39, 1:3 Dawid Lachowicz 52, 2:3 Dariusz Michalak 56.

    Sokół: Żak - Babula, Bartnik, Rębisz, Surma - Woźniak, Dziuba, Juda, Sobiło (55 Orliński) - Mrzygłód (46 Skiba), Niemiec (55 D. Michalak).

    Wisłoka: Łępa - Michał Wolański, Kleinschmidt, Konrad, Król - D. Kantor, Łoch, Kalita, Stalec - Królikowski, Lachowicz (72 Misiura).

    Żółte kartki: D. Michalak (S), Łępa (W). Sędziował: T. Jagieła z Krosna. Widzów: 500.

    Do Niska zawitały aż dwa autobusy z kibicami Dębicy, a na stadionie Sokoła pojawiła się też prawdziwa "armia" policjantów. Na szczęście na meczu było spokojnie, dopiero po nim przyjezdni próbowali coś "wykręcić" w samym środku miasta, ale policja szybko spacyfikowała chętnych do zadymy "szalikowców" Wisłoki.

    Mecz Sokoła z Wisłoką zapowiadał się szlagierowo, bo dębiczanie to kandydat do awansu do trzeciej ligi, a Sokół to zespół, który potrafił pokonać jesienią rywali na ich własnym stadionie 3:1. Miejscowi kibice liczyli po cichu na powtórkę i po pierwszych dwudziestu minutach te nadzieje wcale nie były nieuzasadnione. Bo Sokół prowadził 1:0 po golu Pawła Dziuby, który sprytnie wykorzystał podbramkowe zamieszanie i wepchnął piłkę do siatki.

    Od tego momentu jednak przycisnęli rywale i zdobyli dwa gole po strzałach z pola karnego. A gdy Dawid Lachowicz zanotował trzecie celne trafienie dla swojego zespołu z najbliższej odległości, wydawało się, że jest po meczu. Emocji jednak jeszcze nie zabrakło, bo minutę po wejściu na boisko kontaktowego gola dla Sokoła zdobył doświadczony Dariusz Michalak, przymierzając celnie z "szesnastki". Niestety, już do końca miejscowym nie udała się pogoń za rywalem, a najlepszą okazję po rzucie wolnym zmarnował Marcin Babula, nie trafiając nawet w bramkę.

    Miejscowi mieli po meczu wiele pretensji do sędziego, ale słabo prowadzący zawody arbiter Tomasz Jagieła z Krosna niezrozumiałymi decyzjami równo krzywdził obie strony...



    * KOLBUSZOWIANKA KOLBUSZOWA - Resovia Rzeszów 2:1 (1:0).

    1:0 Stanisław Pruś 41, 2:0 Sylwester Golonka 48, 2:1 Maciej Biliński 78.

    Kolbuszowianka: Kozioł - Pastuła, Frankiewicz, Cieśla, Mazurek - Krystel (57 Kulig), Warzocha, Golonka, Rymanowski (69 Cetnarski) - Szalony, Pruś.

    Resovia: Pietryka - Wajda (86 Dziwisz), Mita, Rajzer, Kozubek - Bałchan (53 Biliński), Zieliński, Domoń, Grabowski, Jakubowski - Kruczek (77 Kiełbasa).

    Czerwona kartka: Zieliński (Resovia, 67 min, za drugą żółtą). Żółte: Krystel, Mazurek (K), Pietryka, Zieliński, Jakubowski (R). Sędziował: P. Chudy z Dębicy. Widzów: 500.

    Pierwszy mecz na wiosnę przegrała Resovia akurat na boisku Kolbuszowianki. W ten sposób kolbuszowianie zrewanżowali się rywalom za jesienną porażkę w Rzeszowie 3:4.

    Już w 13 minucie do siatki trafił Robert Szalony, ale sędzia dopatrzył się "spalonego". Chwilę potem ten sam piłkarz szarżował w polu karnym, ale w ostatniej chwili ubiegł go bramkarz rywali. Po stronie Resovii szczęścia próbowali Artur Zieliński i Barłtomiej Bałchan. W 41 minucie piękną akcję prawą stroną zainicjował Konrad Rymanowski, który podał do Szalonego, ten z kolei w pole karne do Stanisława Prusia i napastnik Kolbuszowianki ładnym lobem wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

    Ledwo rozpoczęła się druga połowa, Kolbuszowianka prowadziła 2:0. Po podaniu Tomasza Warzochy, Sylwester Golonka idealnie przymierzył z 12 metrów. I gdy z bliska w 67 minucie wyleciał po czerwonej kartce Artur Zieliński, wydawało się, że jest po meczu. Jednak goście zdołali zdobyć kontaktowego gola w końcówce, po główce Macieja Bilińskiego. Na więcej, na szczęście gospodarze im już nie pozwolili...



    Ocenia kolejkę:

    Stanisław Pruś, napastnik Kolbuszowianki Kolbuszowa: - Dzwoniłem do chłopaków z Igloopolu i mówili mi, że sędzia nie uznał im dwóch bramek w Tarnobrzegu. Ten remis z Siarką uważam za niespodziankę, bo obstawiałem jednak wygraną gospodarzy. Zaskoczył mnie też wynik w Nisku, gdyż myślałem, że Wisłoka... wyżej wygra z Sokołem. Bo niżanie słabiej grają na własnym boisku. Dziwne, że nie grała w Tyczynie Stal Mielec, nie spodziewałbym się, że o tej porze roku można jeszcze odwołać mecz. A co do naszego spotkania, to wiedziałem, że je wygramy, bo ostatnio prezentowaliśmy dobrą formę.




    W innych meczach: Rafineria Jasło - Rzemieślnik Pilzno 0:0, Elektrociepłownia Rzeszów - Izolator Boguchwała 1:2 (1:1), Reiman 37 - Róg 31, Iwanowski 90, Żurawianka Żurawica - Unia Nowa Sarzyna 1:0 (0:0), Dmitrzyk 53, Piast Tuczempy - Polonia Przemyśl 0:5 (0:2), Rybkiewicz 18, 43, Chwasta 82, Kot 88, Jaremczuk 89, Nafta Jedlicze - Błękitni Ropczyce 0:0.



    1. Wisłoka Dębica 21 44 13-5-3 49:22

    ---------------------------------

    2. Polonia Przemyśl 21 41 13-2-6 39:22

    3. Igloopol Dębica 21 40 12-4-5 33:19

    4. STAL MIELEC 20 36 10-6-4 26:9

    5. Izolator Boguchwała 21 35 9-8-4 31:21

    6. SIARKA TARNOBRZEG 21 35 10-5-6 22:17

    7. Rzemieślnik Pilzno 21 34 10-4-7 30:24

    8. Żurawianka Żurawica 21 32 8-8-5 29:25

    9. KOLBUSZOWIANKA K. 21 30 8-6-7 32:30

    10. Błękitni Ropczyce 21 28 7-7-7 18:19

    11. Unia Nowa Sarzyna 21 27 6-9-6 14:17

    12. Resovia Rzeszów 21 26 7-5-9 24:28

    13. SOKÓŁ NISKO 21 25 5-10-6 21:17

    14. Piast Tuczempy 21 21 5-6-10 18:30

    ---------------------------------

    15. Elektrociepłownia Rz. 21 17 5-2-14 21:33

    16. Rafineria Jasło 21 17 3-8-10 19:34

    17. Strug Tyczyn 20 13 3-4-13 16:41

    18. Nafta Jedlicze 21 9 2-3-16 8:48



    Do trzeciej ligi awansuje pierwszy zespół. Do klasy okręgowej spadną cztery ostatnie zespoły lub więcej, jeżeli z trzeciej ligi spadną drużyny z Podkarpacia.

    Najlepsi strzelcy: 13 - D. Kantor (Wisłoka), 11 - Szalony (Kolbuszowianka), Lachowicz (Wisłoka), Rybkiewicz (Polonia), 9 - Rusin (Izolator), 8 - Hajduk (Żurawianka).

    W następnej kolejce, 22-23 kwietnia: Izolator - Siarka, Stal - Żurawianka, Błękitni - Kolbuszowianka, Polonia - Sokół, Nafta - Rafineria, Resovia - Piast, Wisłoka - Strug, Unia - Elektrociepłownia, Igloopol - Rzemieślnik.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!