Siarka Tarnobrzeg przegrała z GKS-em Tychy. Zabrakło rotacji

    Siarka Tarnobrzeg przegrała z GKS-em Tychy. Zabrakło rotacji

    Zdjęcie autora materiału

    Grzegorz Lipiec

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Rozgrywający Siarki Tarnobrzeg Jakub Stanios (z piłką) rzucił przeciwko GKS-owi Tychy aż 28 punktów.
    1/24
    przejdź do galerii

    Rozgrywający Siarki Tarnobrzeg Jakub Stanios (z piłką) rzucił przeciwko GKS-owi Tychy aż 28 punktów. ©Grzegorz Lipiec

    W sobotnim meczu 1. kolejki koszykarskiej pierwszej ligi tarnobrzeska Siarka uległa GKS-owi Tychy 72:81. Waleczna ekipa Arkadiusza Papki złapała zadyszkę w drugiej połowie, a rywal to wykorzystał.
    Siarka Tarnobrzeg - GKS Tychy 72:81 (26:21, 23:19, 13:29, 10:12)

    Siarka: Stanios 28 (8x3), Rypiński 5, Sewioł 2, Długosz 12 (10 zb., 4 przechw.), Niedźwiedzki 15 (7 zb.) - Gazarkiewicz 9 (1x3, 7 as.), Nowicki 1, Pawełek, Dominik.
    GKS Tychy: Kulon 8, Małgorzaciak 21 (1x3), Hałas 8 (1x3), Kowalewski 9 (1x3), Nowerski 9 - Słupiński 12, Szymczak 11 (1x3), Ussendiah 2, Deja.


    Sędziowie: Arkadiusz Wojna, Waldemar Kusza, Paweł Pacek.

    Po 7 latach gry na parkietach ekstraklasy koszykarze Siarki Tarnobrzeg wrócili do pierwszej ligi. Na dobry początek przyszło im się zmierzyć z jednym z faworytów do gry w finale tych rozgrywek, GKS-em Tychy. Nowa drużyna prowadzona przez Arkadiusza Papkę nie miała jednak zamiaru łatwo oddać komplet punktów. Pierwsze punkty w spotkaniu zdobył Norbert Kulon, jednak Siarkowcy szybko odpowiedzieli za sprawą Piotra Niedźwiedzkiego. Po chwili po raz pierwszy za trzy punkty przymierzył Jakub Stanios, kapitan Siarkowców i tarnobrzeska ekipa znalazła się na prowadzeniu. Zresztą Jakub przez całą pierwszą połowę non-stop dziurawił kosz przyjezdnych, a dodatkowo cały czas mobilizował swoich kolegów do jeszcze lepszej postawy. Mogła się podobać gra Niedźwiedzkiego, który absolutnie dominował pod obręczami. Zbierał, walczył w obronie, kończył akcje wsadami, albo świetnymi manewrami. Wtórował mu Szymon Długosz. Tak właśnie narodził się drugi po Niedźwiedzkim lider Siarki. Po pierwszych 10 minutach tarnobrzeska drużyna wygrywała pięcioma "oczkami". Koncertowo zaczęła się druga kwarta, a miejscowi wypracowali nawet 11-punktową przewagę. Tylko właśnie wtedy decydującą rolę zaczęły odgrywać kłopoty z faulami czołowych graczy w talii trenera Papki: Dawida Rypińskiego, Staniosa, Niedźwiedzkiego. Ławka Siarkowców jest krótka, bo na urazy narzekają Piotr Pandura oraz Filip Czyżnielewski. Do przerwy na tablicy wyników było 49:40 dla Siarki.

    W przerwie spotkania klub wraz z przyjaciółmi koszykówki zaproponował kilka konkursów dla kibiców. To była dobra zabawa, a uczestnicy rzutowych zmagań mogli wygrać bardzo atrakcyjne nagrody. Do pełni szczęścia potrzebna była jeszcze wygrana, ale tutaj sytuacja stawała się coraz gorsza z każdą minutą. W 21 minucie gry po celnej trójce Piotra Hałasa było już 49:43. W 26 minucie mecz od stanu 60:51 trafiali tylko goście. Kiedy za trzy trafił Filip Małgorzaciak było już 63:62 dla Tychów i tak zaczynał się ich odjazd. najgorsze, że przez 5 minut czwartej kwarty Siarka nie zdobyła żadnych punktów, a GKS odskoczył już na osiem punktów. Nadzieja pojawiła się w 37 minucie gry, kiedy to skuteczną trójką popisał się Mateusz Gazarkiewicz. Po chwili ten sam zawodnik rzucił za dwa "oczka" i było już tylko 72:77. Goście jednak opanowali nerwy, zagrali spokojniej w końcówce, a siła ofensywna Siarki spadła w momencie kiedy parkiet opuścił za piąte przewinienie Stanios. Tarnobrzeska drużyna przegrała, ale zasłużyła na brawa. Właśnie tak walczącą ekipę chcą oglądać kibice.

    W tarnobrzeskiej drużynie najlepiej punktowali Stanios - 28 "oczek" oraz Niedźwiedzki - 15. Z kolei w szeregach GKS-u liderem był Małgorzaciak - 21 punktów. Drużyna Tomasza Jagiełki udowodniła, że trzeba będzie się z nią liczyć. W następnej serii spotkań Siarka zagra na wyjeździe z Jamalexem Polonią 1912 Leszno - 30 września, o godzinie 19.

    - Nie poddajemy się i walczymy dalej w kolejnych meczach. Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Zagraliśmy mocno w obronie, byliśmy pełni energii. W drugiej połowie zabrakło przede wszystkim szerokiej rotacji, bo przez kontuzje nie zagrało dwóch ważnych zawodników. Nie ma się co usprawiedliwiać i damy z siebie wszystko za tydzień - powiedział tuż po meczu Piotr Niedźwiedzki, center Siarki.

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Wszystkie komentarze (5) forum.echodnia.eu

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Zobacz koniecznie:

      Wszystko o Air Show 2017 w Radomiu

      Wszystko o Air Show 2017 w Radomiu

      Redukcja punktów karnych. Od kiedy nowe zasady?

      Redukcja punktów karnych. Od kiedy nowe zasady?

      Nowoczesna bankowość jest mobilna

      Nowoczesna bankowość jest mobilna

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent

      Dołącz do naszego newslettera i odbierz prezent