Zapamiętał Gielarka

    Piotr SZAPK, <a href="mailto:szpak@echodnia.eu" target="_blank" class=menu>szpak@echodnia.eu</a>

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Grający obecnie w chorzowskim Ruchu Michał Osiński przed pięcioma laty reprezentował barwy tarnobrzeskiej Siarki. Był tu krótko, ale do swego pobytu w Tarnobrzegu wraca bardzo miło.



    Do Siarki, która walczyła o awans do drugiej ligi przyszedł z... kontuzją. Dlatego nie zagrał w pierwszych meczach rundy wiosennej 2001/2002. Później już grywał częściej.



    TRENER MU IMPONOWAŁ



    - Mieliśmy dobry zespół, pamiętam bramkarzy Sylwka Janowskiego i Jacka Bobrowicza, obrońcę Krzyśka Tomanka, a w środku grał Janusz Kaczówka.
    Atmosfera w drużynie była super, szkoda, że nie wywalczyliśmy awansu, bo było blisko. Z Tarnobrzega najmilej wspominam trenera Stanisława Gielarka, to jeden z lepszych trenerów, z jakimi pracowałem. Człowiek ma podejście do piłkarzy, był "luzakiem", a przy tym widać było, że zna się na piłce. Proszę go ode mnie serdecznie pozdrowić, tak samo jak kibiców Siarki. Chciałem zostać w Tarnobrzegu na dłużej, ale jakoś tak wyszło, że musiałem odejść, nie udało się wywalczyć awansu i trzeba było się pakować - wspomina Michał.



    Z Tarnobrzega Osiński, który jest wychowankiem ŁKS Łódź, poszedł grać do trzecioligowej Unii Skierniewice. Później na jego drodze znów pojawił się klub, którego jest wychowankiem - ŁKS Łódź. W minionym sezonie reprezentował barwy Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, z którym spadł do trzeciej ligi. Zainteresowali się nim działacze chorzowskiego Ruchu i teraz walczy z tym zespołem o ekstraklasę.



    MECZ JEST ŚWIĘTEM



    Nie od dziś wiadomo, że na Śląsku piłka nożna jest sportem numer jeden, a mecze piłkarskie sportowym świętem. Tak jest właśnie w Chorzowie.



    - Jestem zaskoczony tym, jak ludzie żyją tu piłką nożną. Dla nich każdy mecz jest wielkim przeżyciem. Atmosfera jest super, wszędzie pełno znanych piłkarzy, byłych i obecnych. Dobrze trafiłem, żebyśmy tylko sprostali wymaganiom tych kibiców i awansowali do ekstraklasy. Presji awansu może nie ma, ale my doskonale wiemy, czego oczekują od nas kibice - mówi Osiński.



    ROBI ZAMIESZANIE



    Tak o Michale mówi szkoleniowiec chorzowskiego Ruchu Marek Wleciałowski: - To chłopak, który potrafi nie tylko dobrze bronić, ale też pójdzie do przodu i narobi trochę zamieszania u rywali. Jest coraz lepszy w kryciu, nie mam do nieco zbytnich zastrzeżeń, co nie oznacza, że nie robi błędów - ocenia go trener.



    Michał, który być może za rok o tej porze będzie biegał po boiskach ekstraklasy, prosił, żebyśmy pisząc o nim, nie zapomnieli przekazać serdecznych pozdrowień trenerowi Stanisławowi Gielarkowi oraz wszystkim kibicom Siarki. Wyraził też nadzieję, że zagra jeszcze kiedyś na boisku w Tarnobrzegu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!