Kamil Karcz, piłkarz Stali tęskni za bliskimi

    Kamil Karcz, piłkarz Stali tęskni za bliskimi

    Arkadiusz Kielar

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Kamil Karcz ma 21 lat, jest wychowankiem Beskidu Andrychów. Do Stali trafił z Cracovii Kraków.

    Kamil Karcz ma 21 lat, jest wychowankiem Beskidu Andrychów. Do Stali trafił z Cracovii Kraków.

    21-letni Kamil Karcz czuje się w zespole Stali Stalowa Wola coraz pewniej. Rozkręca się z meczu na mecz.
    Kamil Karcz ma 21 lat, jest wychowankiem Beskidu Andrychów. Do Stali trafił z Cracovii Kraków.

    Kamil Karcz ma 21 lat, jest wychowankiem Beskidu Andrychów. Do Stali trafił z Cracovii Kraków.

    Pozyskany z Cracovii Kraków, wychowanek Beskidu Andrychów rozkręca się z meczu na mecz i powoli staje się coraz ważniejszym "ogniwem" w stalowowolskiej ekipie.

    Arkadiusz Kielar: * Wygraliście z jednym z kandydatów do awansu, rywale w pierwszej lidze mogą zacząć się was już bać na dobre. Czy wasza wygrana z Zagłębiem jest sensacją?

    Kamil Karcz: - Z punktu widzenia Zagłębia - tak (śmiech). Zagraliśmy naprawdę niezły mecz, rywale pozwolili nam rozwijać ataki i zdołaliśmy strzelić gola na wagę trzech punktów. Nasze zwycięstwo było zasłużone.

    * Jakie były założenia taktyczne na to spotkanie?

    - Przede wszystkim takie, by nie stracić bramki. Bo my zawsze coś strzelamy, ale i pozwalaliśmy do tej pory zdobywać gole rywalom. Tym razem obyło się bez strat, zadanie wykonaliśmy w stu procentach.

    * Mało kto spodziewał się, że początek sezonu będziecie mieć aż tak rewelacyjny.

    - To prawda, pewnie i my nie spodziewaliśmy się, że będziemy mieć 12 punktów po pięciu pierwszych spotkaniach w sezonie. Ale spokojnie, nie mówmy teraz od razu, że będziemy walczyć o jakieś najwyższe cele w rozgrywkach. Po prostu skupmy się na kolejnych spotkaniach.
    * Widać, że czuje się pan w stalowowolskiej drużynie coraz pewniej. I od roli rezerwowego wyrasta pan teraz na czołowego zawodnika "Stalówki".

    - Na pewno nie czuję się pewniakiem w pierwszej "jedenastce" i o tym, że gram w podstawowym składzie decyduje trener. Ale faktycznie, gra mi się coraz lepiej w Stali, po kilku spotkaniach nabrałem większej pewności. W meczu z Zagłębiem w końcówce meczu poczułem jednak ból w nodze i musiałem zejść przedwcześnie z boiska, nie warto było ryzykować. Ale mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku.

    * Mieszka pan w hotelu Stal, jest daleko od rodziny. Tęskni pan za bliskimi?

    - Oczywiście, tęsknię za rodziną i moją dziewczyną Justyną. Nie bardzo jest jednak możliwość, by sprowadzić ją do Stalowej Woli. Bo studiuje dziennie w Krakowie.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Wszystkie komentarze (1) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!