Minuty do szczęścia Stali. Zremisowali w Ząbkach 1:1

    Minuty do szczęścia Stali. Zremisowali w Ząbkach 1:1

    Arkadiusz KIELAR, kielar@echodnia.eu

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Tak padł gol dla Stali Stalowa Wola z Dolcanem w Ząbkach, po strzale Igora Migalewskeigo (trzeci od lewej na lewej fotografii). W 88 minucie czerwoną

    Tak padł gol dla Stali Stalowa Wola z Dolcanem w Ząbkach, po strzale Igora Migalewskeigo (trzeci od lewej na lewej fotografii). W 88 minucie czerwoną kartką ukarany został obrońca Stali Krystian Lebioda (z prawej na prawej fotografii). ©fot. Marcin Radzimowski

    Dwa karne w dziesięć minut? To naprawdę nieczęsto się zdarza - kręcił głową po meczu Cezary Czpak, pomocnik "Stalówki". By sprawić dużą niespodziankę w Ząbkach, naszym zabrakło 240 sekund…
    Tak padł gol dla Stali Stalowa Wola z Dolcanem w Ząbkach, po strzale Igora Migalewskeigo (trzeci od lewej na lewej fotografii). W 88 minucie czerwoną

    Tak padł gol dla Stali Stalowa Wola z Dolcanem w Ząbkach, po strzale Igora Migalewskeigo (trzeci od lewej na lewej fotografii). W 88 minucie czerwoną kartką ukarany został obrońca Stali Krystian Lebioda (z prawej na prawej fotografii). ©fot. Marcin Radzimowski

    48 zdjęć
    Przejdź do galerii

    Galeria dostępna tylko dla abonentów Echa Dnia Podkarpackiego

    W meczu I ligi pilkarskiej Stal Stalowa Wola zremisowala w Ząbkach z miejscowym Dolcanem 1:1

    Dolcan Ząbki - Stal Stalowa Wola 1:1

    Link do głównego zdjęcia

    W meczu I ligi pilkarskiej Stal Stalowa Wola zremisowala w Ząbkach z miejscowym Dolcanem 1:1 ©Fot. M. Radzimowski



    Mówią trenerzy:



    Mówią trenerzy:


    Janusz Białek, trener Stali: - Pokazaliśmy w Ząbkach, że potrafimy grać w piłkę, to był dobry mecz w wykonaniu mojego zespołu. Zawodnicy spełnili nadzieje, jakie wiązałem z ich grą, zagraliśmy to, co potrafimy. Według mnie zrobiliśmy wszystko, żeby spotkanie w Ząbkach wygrać.

    Marcin Sasal, trener Dolcanu: - Z remisu jestem zadowolony, bo uratowaliśmy go w końcówce meczu. Po raz kolejny okazało się, że nie potrafimy grać z rywalem, który jest głęboko cofnięty, nie potrafiliśmy znaleźć sposobu na Stal. Co do karnych, to były one ewidentne.



    Dolcan wygrywał już w tym sezonie z Górnikiem Zabrze i Widzewem Łódź, a w pierwszym meczu rundy wiosennej rozgrywanym jesienią miał zdobyć ze Stalą "łatwe" trzy punkty. W końcu grał trzeci zespół w tabeli z przedostatnim.

    BLISKO PAŁACU

    W pierwszej połowie kibice w podwarszawskich Ząbkach nie poznawali jednak swojej drużyny. Jak zwykle na stadionie Dolcanu zespoły weszły na murawę w towarzystwie niesionej przez juniorów klubowej flagi i przy dźwiękach rockowej piosenki o zespole spod Warszawy. Trener Marcin Sasal dziwi się, że w innych pierwszoligowych klubach jego zespół traktuje się jako "ten z jakiejś wsi", bo ze stadionu Dolcanu jest tylko 10 kilometrów w linii prostej od Pałacu Kultury i Nauki. Ale miejscowi przyznają też, że przydałby im się nowy, bardziej nowoczesny stadion, a życzenie to głośno wyrażali ząbkowscy kibice. Będzie jednak trudno, bo władze miasta nie są za bardzo zainteresowane budową. A zwłaszcza boisko Dolcanu pozostawia wiele do życzenia, po opadach deszczu wyglądało w meczu ze Stalą gorzej niż zwykle. Tyle że stalowowolanie mają niewiele lepszą murawę u siebie, więc nie czuli się w Ząbkach źle. I w pierwszej połowie byli lepsi.

    Gol dla gości padł w 38 minucie, gdy z lewej strony dośrodkował Piotr Gilar, a akcję wykończył głową Igor Migalewski. Już wcześniej "stalowcom" nie brakowało okazji, w przeciwieństwie do miejscowych, którzy nie potrafili stworzyć groźniejszej sytuacji pod bramką Tomasza Wietechy. "Dolcan, grać!" - pokrzykiwali poirytowani fani w Ząbkach. Ale Dolcan nie grał, a najskuteczniejszy strzelec pierwszej ligi Maciej Tataj, z 12 golami na koncie, był momentami bezradny.

    KARNEGO NIE BYŁO?

    W drugiej połowie przyjezdni też długo radzili sobie z atakami Dolcanu, a po dośrodkowaniu Krystiana Lebiody i rykoszecie w ostatniej chwili piłkę sprzed swojej bramki wybił jeden z obrońców gospodarzy. Stal, którą z trybun oglądał Andrzej Strejlau, były trener reprezentacji Polski, a także sześciu fanów ze Stalowej Woli, konsekwentnie grała swoje. Choć sędzia Tomasz Cwalina z Gdańska szastał kartkami na lewo i prawo, karząc naszych grę na czas, za dyskusje.

    Cwalina został jednak dopiero prawdziwym "bohaterem" w końcówce spotkania. W 80 minucie odgwizdał rzut karny za zagranie ręką jednego z obrońców Stali. Do piłki podszedł Tataj i… strzelił w sygnalizowany sposób, Tomasz Wietecha obronił. W tym momencie wydawało się, że "stalowcom" nic już nie odbierze wygranej. Nawet gdy w 88 minucie z boiska wyleciał za drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę Krystian Lebioda, za zagranie ręką. Ale w 90 minucie sędzia Cwalina odgwizdał… drugi rzut karny dla gospodarzy. Jak zwykle w takich przypadkach, miejscowi nie mieli wątpliwości, że "jedenastka" im się należała, a stalowowolanie protestowali. Faulowany był Piotr Kosiorowski, faulować miał Cezary Czpak.

    - Karnego nie było, to rywal trafił w moją nogę - mówił po meczu piłkarz "Stalówki". Tym razem do piłki podszedł już nie Tataj, tylko Andrzej Stretowicz i rzutem na taśmę uratował dla swojego zespołu remis. Szkoda, bo Stal w Ząbkach pokazała się naprawdę z niezłej strony.
    Najważniejsze minuty

    15 - Cezary Czpak za mocno wypuścił sobie piłkę w polu karnym, szkoda, bo znalazłby się sam na sam z bramkarzem gospodarzy.

    23 - Na czystą pozycję wychodził Igor Migalewski, ale sędzia odgwizdał spalonego.

    26 - Ostro z rzutu wolnego dośrodkował Krzysztof Trela, piłki o mały włos do bramki nie skierował Piotr Szymiczek, ale sytuację wyjaśnili obrońcy Dolcanu.

    28 - Paweł Wasilewski uderzył mocno z rzutu wolnego, pewną interwencją popisał się Rafał Misztal.

    30 - Z dystansu uderzył Krzysztof Trela, śliską piłkę na raty łapał golkiper gospodarzy.

    35 - Po dośrodkowaniu Piotra Kosiorowskiego o mały włos piłki do własnej bramki nie skierowałby Piotr Szymiczek. Piłka przeszła na szczęście nad poprzeczką i skończyło się na rzucie rożnym dla gospodarzy.

    38 - Gol dla Stali. Po dośrodkowaniu z lewej strony Piotra Gilara piłkę głową w bramce umieścił Igor Migalewski.

    55 - Po dośrodkowaniu Krystiana Lebiody i rykoszecie piłkę sprzed linii bramkowej wybił Mariusz Unierzyski.

    57 - Mocny strzał Sebastiana Ziajki, piłkę na rzut rożny wybił Tomasz Wietecha.

    66 - Efektowny strzał Gilara z pola karnego przewrotką, po którym piłka otarła się o słupek, ale sędzia i tak odgwizdał spalonego.

    80 - Rzut karny dla Dolcanu. Za zagranie ręką jednego z obrońców Stali. Strzelał Maciej Tataj i... Wietecha obronił.

    88 - Druga żółta i w konsekwencji czerwona kartka dla Krystiana Lebiody. Za zagranie ręką.

    90 - Sędzia Tomasz Cwalina po raz drugi odgwizdał rzut karny dla Dolcanu. Uznał, że Cezary Czpak faulował Piotra Kosiorowskiego. Wyrównanie zapewnił gospodarzom Andrzej Stretowicz.

    Komentarze (2)

    Wszystkie komentarze (2) forum.echodnia.eu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!