Jestem od "brudnej roboty"

    Jestem od "brudnej roboty"

    Piotr Szpak szpak@echodnia.eu

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Rozmowa z Maciejem Gąsiorem, szczypiornistą mieleckiej Stali, który grę w drużynie łączy z pracą zawodową.
    - Zrobimy to, co będzie w naszej mocy, by zapewnić sobie utrzymanie w ekstraklasie - mówi Maciej Gąsior, piłkarz ręczny mieleckiej Stali.

    - Zrobimy to, co będzie w naszej mocy, by zapewnić sobie utrzymanie w ekstraklasie - mówi Maciej Gąsior, piłkarz ręczny mieleckiej Stali. ©M. Radzimowski

    * Coraz gorsza jest wasza sytuacja w tabeli, szanse na miejsce w "ósemce" oddalają się coraz bardziej.

    - Faktycznie, jest kiepsko, ale przecież nie beznadziejnie. Szczerze mówiąc "ósemka" uciekła nam w sobotę, kiedy to przegraliśmy w Głogowie z Chrobrym 31:35. Ja nie mogłem grać w tym spotkaniu z przyczyn zawodowych, po prostu musiałem być w pracy. Rozmawiałem z kolegami z drużyny zaraz po meczu, byli mocno przybici.

    * Zagrasz w bardzo ważnym sobotnim spotkaniu z Piotrkowianinem-Kiper Piotrków Trybunalski?

    Maciej Gąsior

    Maciej Gąsior


    Ma 29 lat, 97 kilogramów wagi i 191 centymetrów wzrostu, gra na pozycji rozgrywającego. Jest wychowankiem Unii Tarnów, grał też w Juvenii Rzeszów. Jego zainteresowania to sport, motoryzacja oraz muzyka dyskotekowa i "stary rock". Jest kawalerem, ale już zajętym, ma narzeczoną Agnieszkę.



    - To już zależy od trenera. Ja będę do jego dyspozycji, do pracy nie idę, za to będę mocno trenował i liczę, że trener da mi szansę gry.

    * W drugiej rundzie przyjdzie wam walczyć w gronie czterech drużyn, z których aż połowa spadnie. Źle to wróży.

    - Zrobimy to, co będzie w naszej mocy, by na koniec sezonu być w dwójce zespołów, które zapewnią sobie utrzymanie. Tak ja, jak i koledzy z drużyny nie dopuszczamy do siebie myśli o tym, by to właśnie nas dotknęła degradacja. Oddamy serce i zdrowie, by Stal się utrzymała.

    * Krążą różne opinie o atmosferze w waszym zespole. Jak jest naprawdę?

    - Jak to w życiu, bywają różne chwile. Wiadomo jak to jest, kiedy są porażki, powodów do radości nie ma. Nasz zespół jest złożony z zawodników z całej Polski, ta drużyna dopiero się tworzy i potrzeba nam czasu. Nie da się z dnia na dzień stworzyć superzespołu i superatmosfery. Staramy się jednak jakoś trzymać razem.

    * Jurij Hiliuk w waszej drużynie niby nie błyszczał, ale po jego odejściu do Vive Kielce nie zdobyliście jeszcze choćby punku. Brakuje wam go?

    - Brakuje i to bardzo. Tacy zawodnicy, "od czarnej roboty", jak Jura czy ja, są często nie zauważani przez kibiców, dziennikarzy, nawet klubowych działaczy. Ale dla zespołu tacy ludzie są bardzo istotni. Jura, choć z pozoru był niewidoczny, wnosił do zespołu bardzo dużo. Jego brak jest i będzie odczuwalny. Nie pozostaje nam jednak nic innego, jak tylko radzić sobie bez niego.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!