Porażka szczypiornistów Stali

    Porażka szczypiornistów Stali

    Piotr Szpak

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Po meczu w Zabrzu kapitan mieleckiej Stali Michał Przybylski siedział na ławce rezerwowych załamany.

    Po meczu w Zabrzu kapitan mieleckiej Stali Michał Przybylski siedział na ławce rezerwowych załamany. ©P. Cynkier

    Szczypiorniści Stali przegrali najważniejszy dotychczas mecz sezonu i awans do ekstraklasy mocno się oddalił.
    Po meczu w Zabrzu kapitan mieleckiej Stali Michał Przybylski siedział na ławce rezerwowych załamany.

    Po meczu w Zabrzu kapitan mieleckiej Stali Michał Przybylski siedział na ławce rezerwowych załamany. ©P. Cynkier

    Zamiast świętowania powrotu do elity polskiego szczypiorniaka, w Mielcu jest przygnębienie, a będzie nerwowe oczekiwanie na to, co przyniosą najbliższe tygodnie.

    W meczu na szczycie pierwszej ligi piłkarze ręczni mieleckiej Stali przegrali wyjazdowe spotkanie z Powenem Zabrze 26:28 i po raz pierwszy w tym sezonie stracili pierwsze miejsce w tabeli.

    ZABRAKŁO CHARYZMY

    Mecz w Zabrzu miał dać odpowiedź na pytania, na ile mielecka drużyna ma charakter i tak potrzebną w walce o najwyższe cele charyzmę.
    Odpowiedź nie była zbyt satysfakcjonująca. Co prawa arbitrzy pozwalali miejscowym graczom na zbyt wiele, ale akurat tego, znając polskie realia, można było się spodziewać. Wszak gospodarzom ściany mocno pomagają... Nie ma, co udawać, szczypiorniści Stali zagrali źle a przyzwoite rozmiary porażki, to w dużej mierze efekt bardzo dobrej formy bramkarza Adama Turowskiego.

    - Co z tego, że grałem dobrze, jak przegraliśmy - martwił się Turowski, który po meczu wtulił się w ramiona pięknej dziewczyny i przeżywał porażkę.

    JESZCZE WIERZĄ

    Mieleccy szczypiorniści, a także ich kibice, którzy w sile 130 osób pojechali dopingować drużynę do Zabrza, wierzą w to, że w ostatnich kolejkach zespół z Zabrza zgubi gdzieś punkty. Okazją do tego mogą być wyjazdowe spotkania zabrskiego zespołu z ASPR Zawadzkie (już w najbliższą sobotę) oraz rezerwami Vive Kielce.

    - Wierzymy, że zagramy w ekstraklasie. Zabrze ma przed sobą trudne mecze. Zagra w Kielcach, gdzie Vive jest niezwykle groźne. Wierzę, że Vive wygra i my będziemy w ekstraklasie - mówił po meczu skrzydłowy Stali Łukasz Janyst.
    Wiara czyni cuda, więc mielczanie muszą grać do końca, choć nie brak głosów, że koniec szans na powrót do ekstraklasy nastąpił w Zabrzu. Oby jednak tak nie było.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!