Kubisztal: Wierzyłem do końca

    Kubisztal: Wierzyłem do końca

    Piotr Szpak

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Dariusz Kubisztal (w czerwonej koszulce) należał w minionym sezonie do najlepszych zawodników drużyny mieleckiej Stali.

    Dariusz Kubisztal (w czerwonej koszulce) należał w minionym sezonie do najlepszych zawodników drużyny mieleckiej Stali. ©M. Radzimowski

    Dariusz Kubisztal poprowadził szczypiornistów mieleckiej Stali do ekstraklasy. Ma nadzieję, że na więcej niż jeden sezon.
    Dariusz Kubisztal (w czerwonej koszulce) należał w minionym sezonie do najlepszych zawodników drużyny mieleckiej Stali.

    Dariusz Kubisztal (w czerwonej koszulce) należał w minionym sezonie do najlepszych zawodników drużyny mieleckiej Stali. ©M. Radzimowski

    Dla sympatyków szczypiorniaka w naszym kraju nazwisko Kubisztal jest bardzo popularne, czterech braci gra w różnych drużynach, jeden z nich, Dariusz, od czterech lat reprezentuje barwy mieleckiej Stali. Jest kapitanem drużyny, która wywalczyła awans do ekstraklasy.

    Piotr Szpak: * Miniony sezon zakończył się dla waszej drużyny sukcesem, miło go wspominasz?

    Dariusz Kubisztal: - Kiedy osiąga się sukces w postaci awansu do ekstraklasy, to trudno nie wspominać rozgrywek miło.
    Ale nie od razu było tak pięknie. Był to ciężki dla nas sezon, bo losy awansu ważyły się do samego końca. W pierwszej rundzie liczyliśmy się my, Gwardia Opole i Powen Zabrze, ale w rewanżach Gwardia szybko spasowała i przyszło toczyć bój z Zabrzem. Były stresy, wiedzieliśmy, że nie możemy nigdzie przegrać.

    * Ale "mecz prawdy" w Zabrzu jednak przegraliście, tracąc pozycję lidera. Nie zwątpiliśmy wtedy w awans?

    - Porażka w Zabrzu dała nam wiele do myślenia. By awansować musieliśmy wygrać pozostałe mecze do końca sezonu i czekać na potknięcie rywali. Nie załamaliśmy się, wiara w sukces była, ale najgorsze było to, że nie wszystko już zależało tylko od nas. Szczęśliwym trafem Zabrze pogubiło punkty w ostatnich kolejkach i to my się cieszyliśmy z awansu. Myślę, że nasi rywale nie wytrzymali presji, jaka na nich ciążyła. Ja wierzyłem do końca, moi koledzy z drużyny także.

    * Jak w zespole przyjęliście informację o objęciu drużyny przez trenera Zbigniewa Tłuczyńskiego?

    - Jest to bardzo znane nazwisko w Polsce, nie mamy jednak żadnych obaw o to, że będziemy pracować ponad nasze siły. Był wspaniałym zawodnikiem, więc może nam tylko przekazać to, co najlepsze.

    * Wasz poprzedni pobyt w ekstraklasie trwał tylko jeden sezon, czy teraz będzie inaczej?

    - Tak, teraz będzie już lepiej i jestem o tym przekonany. Nikt z nas nawet nie dopuszcza do siebie myśli, by to wszystko zakończyło się tak, jak przed ponad rokiem. Jesteśmy bardziej doświadczeni, mamy dobry, ambitny zespół i wspaniałych kibiców, dla których będziemy grać i wygrywać.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!