Justyna Ordak nową siatkarką mieleckiej Stali

    Justyna Ordak nową siatkarką mieleckiej Stali

    Piotr Szpak

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Justyna Ordak (pierwsza z lewej) pierwszy sezon reprezentuje barwy mieleckiej Stali.

    Justyna Ordak (pierwsza z lewej) pierwszy sezon reprezentuje barwy mieleckiej Stali. ©P. Cynkier

    Justyna Ordak, nowa siatkarka mieleckiej Stali, uczy się języka włoskiego i walczy o miejsce w podstawowej "szóstce" zespołu.
    Justyna Ordak (pierwsza z lewej) pierwszy sezon reprezentuje barwy mieleckiej Stali.

    Justyna Ordak (pierwsza z lewej) pierwszy sezon reprezentuje barwy mieleckiej Stali. ©P. Cynkier

    Justyna Ordak, nowa siatkarka mieleckiej Stali, może stać się wkrótce silnym punktem tego zespołu. Próbkę swoich wysokich możliwości dała podczas niedawnego meczu Stali z Aluprofem Bielsko-Biała. Mielczanki przegrały co prawda 0:3, ale Justyna zaprezentowała się z bardzo dobrej strony.

    Jest wychowanką Gedanii Gdańsk, tam zaczęła grać w siatkówkę, bo już od najmłodszych lat miała dużo nie spożytkowanej energii i praktycznie chwytała się każdego sportu.

    RODZICE NA TRYBUNACH

    Dlaczego Justyna wybrała akurat siatkówkę?
    - Bo moja mama grała kiedyś w jakiejś amatorskiej lidze i tak dalej się potoczyło - mówi.

    Gedania była pierwszym klubem Justyny, następnie grała w AZS AWF Poznań i teraz w Stali Mielec. W Gdańsku miała swoich wiernych kibiców.

    - Rodzice nie opuścili praktycznie żadnego meczu, nawet jeździli na niektóre spotkania wyjazdowe. Zawsze akceptowali to co robiłam i mogę nawet śmiało powiedzieć, że gdyby nie oni, to dawno bym nie grała. Było wiele trudnych chwil związanych z ciągłymi treningami, meczami, brakiem wolnego czasu. Rodzice mnie jednak mobilizowali i jestem im za to wdzięczna - mówi.

    TRENER JĄ ZNAŁ

    O sportowych walorach Justyny Ordak doskonale wiedział związany z Mielcem trener Roman Murdza. Przed kilku laty trenował drużynę AZS AWF Poznań, w której grała ta siatkarka. Po minionym sezonie Justyna dostała od trenera Murdzy propozycję przejścia do Stali.

    - Nikt mnie nie musiał namawiać, bo sama decyduję o sobie i po prostu po rozmowach z trenerem Murdzą zdecydowałam się na wyprowadzkę aż 600 kilometrów od domu. Co do mieszkania w Mielcu, to muszę się jeszcze przyzwyczaić do tego miejsca, bowiem całe życie mieszkałam w dużych miastach, Gdańsku i Poznaniu. Do mniejszego Mielca nie było mi łatwo przywyknąć, ale już czuję się w miarę dobrze.

    UCZY SIĘ WŁOSKIEGO

    Nowa siatkarka mieleckiej drużyny twierdzi, że specjalnych zdolności kulinarnych chyba nie ma, ale...

    - Wiele osób mówi mi, że robię pyszne naleśniki i sos czosnkowy.
    Justyna jest dziewczyną, która interesuje się wieloma rzeczami, jej pasją jest jednak nauka języka włoskiego. Kto wie, może w przyszłości bardzo się jej przyda? Jeśli będzie czyniła takie postępy w grze jak dotąd, to może za kilka lat zagra w serie A? Wszak kilka siatkarek grających w przeszłości w Mielcu występowało później na parkietach włoskich klubów.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!