Zawiodły siatkarki mieleckiej Stali

    Zawiodły siatkarki mieleckiej Stali

    Damian Szpak

    Echo Dnia Podkarpackie

    Echo Dnia Podkarpackie

    Kiepska postawa siatkarek mieleckiej Stali, które zawiodły w piątek kompletnie.
    PAP Siatkarki mieleckiej Stali zawiodły w piątek na całej linii, przegrywając mecz w Bydgoszczy.

    PAP Siatkarki mieleckiej Stali zawiodły w piątek na całej linii, przegrywając mecz w Bydgoszczy.

    Nie takiej postawy spodziewali się kibice siatkarek mieleckiej Stali, które przegrały wczoraj wyjazdowe spotkanie PlusLigi Kobiet. Dodajmy, przegrały w beznadziejnym chwilami stylu.

    Centrostal Bydgoszcz - STAL MIELEC 3:0 (25:17, 28:26, 25:14).

    Stal: Olczyk, Zaroślińska, Dązbłaż, Skorupa, Niedźwiedzka, Ściurka - Banecka (libero), Związek, Łukaszewska, Skorupa, Wilk.
    Centrostal: Mróz, Kuligowska, Smak, Zielińska, Kowalkowska, Kuczyńska -

    Wysocka (libero), Nacz, Hardzeyewa, Nowakowska, Kasprzyk.
    Sędziowali: Krzysztof Łygoński i Andrzej Kowalski z Gdańska. Widzów 600.

    Można było się załamać oglądając wczorajsze "popisy" mieleckich siatkarek, z których tylko Małgorzata Skorupa zasłużyła na wielkie brawa.

    Już początek pierwszego seta pokazał, że z mielecką drużyną dzieje się coś niedobrego. Dziwnie ospałe, zamiast atakować "klepały" piłkę niczym przez podwórkowy trzepak. To były żałosne "popisy".

    SPESZONA DOROTA

    O pierwszym secie w wykonaniu mieleckich siatkarek szkoda wręcz wspominać. Zawodziła najlepsza dotąd zawodniczka Stali Dorota Ściurka, po której spodziewano się akurat dobrej gry. Wszak w minionym sezonie grała właśnie w Centrostalu, ale Dorota była wczoraj dziwnie speszona. Zawodziły: libero Magdalena Banecka, rozgrywająca Karolina Olczyk, a najbardziej chyba rozczarowywały Iwona Niedźwiedzka oraz Marta Łukaszewska. Odważnie za to grały nowe i młode siatkarki Stali Katarzyna Zaroślińska i Anna Związek.

    MIAŁY SETBOLE

    W drugim secie mielczanki stanęły przed szansą wygrania tej partii. Nasze dziewczęta wcale nie zaczęły nagle grać olśniewająco. Po prostu na boisku pojawiła się Małgorzata Skorupa i robiła z gospodyniami co chciała. Ale koleżanki z drużyny nie chciały pójść w ślady Gosi. W końcówce zachowywały się jak nowicjuszki, tracąc setbole przy stanie 24:23 i 26:25. Swoje dołożył też sędzia asystent i nasze panie oddały tę partie w dziwnie łatwy sposób. A w trzecim secie było już beznadziejnie. Podczas pierwszej przerwy technicznej trener Stali Roman Murza mobilizując swoje podopieczne powiedział: - przecież nie po to jechaliśmy tu 500 kilometrów by tak grać. Podczas drugiej przerwy apelował już do swoich podopiecznych: - nie kompromitujmy się!

    Niestety, do kompromitacji doszło. Przegrać zawsze można, ale nie w takim stylu…

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Zobacz koniecznie:

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Ocena prezydentów, burmistrzów, wójtów. GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Szukasz taniego mieszkania na Podkarpaciu? Sprawdź najlepsze oferty

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Oceń swojego radnego. Zagłosuj

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!

    Nie przegap szansy wygrania pieniędzy i mieszkania z Echem Dnia!