Siatkarki Anser-Siarki Tarnobrzeg czują się oszukane i...

    Siatkarki Anser-Siarki Tarnobrzeg czują się oszukane i szukają sprawiedlliwości

    Piotr Szpak

    Echo Dnia Podkarpackie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Podkarpackie

    Siatkarki Anser-Siarki Tarnobrzeg czują się oszukane przez Polski Związek Piłki Siatkowej  i postanowiły wystosować list otwarty.

    Siatkarki Anser-Siarki Tarnobrzeg czują się oszukane przez Polski Związek Piłki Siatkowej i postanowiły wystosować list otwarty. ©Fot. M. Radzimowski

    Siatkarki drugoligowej drużyny Anser-Siarki Tarnobrzeg postanowiły wystosować list otwarty do mediów, w związku z decyzją Wydziału Rozgrywek Polskiego Związku Piłki Siatkowej.
    Siatkarki Anser-Siarki Tarnobrzeg czują się oszukane przez Polski Związek Piłki Siatkowej  i postanowiły wystosować list otwarty.

    Siatkarki Anser-Siarki Tarnobrzeg czują się oszukane przez Polski Związek Piłki Siatkowej i postanowiły wystosować list otwarty. ©Fot. M. Radzimowski

    O sprawie szeroko informowaliśmy. Przypomnijmy, że WR PZPS postanowił uznać za nierozegrany mecz ostatniej kolejki rundy zasadniczej, w którym tarnobrzeskie siatkarki pokonały na wyjeździe MKS Łańcut 3:2. Decyzja WR PZPS pozbawiła nasz zespół szansy gry w play off.

    Oto list siatkarek Anser-Siarki

    W związku z niezwykle krzywdzącą i niesprawiedliwą decyzją podjętą przez Wydział Rozgrywek PZPS dnia 26 lutego 2009 roku chcemy oficjalnie zaprotestować.
    Czujemy się okradzione i oszukane, a cały rok naszej pracy poszedł na marne. Z dużym zaangażowaniem i ambicją walczyłyśmy o możliwość gry w play-offach, które zostały nam odebrane, decyzję w sprawie protestu przeciągano i dzień przed pierwszym meczem play-off zostałyśmy poinformowane, że ukarano nas walkowerem zabierając wywalczone punkty, a na mecze pojedzie Ska-wa Kraków, mimo że sprawa przecież nie jest zakończona, bo przysługuje nam prawo odwołania się.

    Milczałyśmy, kiedy posuwano się do różnych bezczelnych supozycji odnośnie naszego meczu z MKS Łańcut i nie chciałyśmy mieszać się w internetowe konfabulacje, jednak, kiedy to WR PZPS podjął decyzję o ukaraniu nas nie możemy się z tym zgodzić i stanowczo protestujemy.
    Zgodnie z decyzją WR PZPS ukarano nas "obustronnym walkowerem" (cytat ze strony PZPS), chociaż to MKS Łańcut i WR PZPS jako prowadzący rozgrywki popełnili błędy, to ukarano nas karą, której nie przewidziano w Przepisach Dyscyplinarnych PZPS, jesteśmy tym szczerze zdziwione i zniesmaczone, gdyż nie rozumiemy, dlaczego stosuje się wobec nas bardzo subiektywne interpretacje punktu 39 Przepisów Sportowo-Organizacyjnych PZPS na sezon 2008/2009. Samowolna zmiana terminu wg Przepisów Dyscyplinarnych PZPS jest sankcjonowana karą pieniężna określona w Komunikacie Organizacyjnym, więc tym bardziej bulwersuje nas tak nielogiczna interpretacja regulaminu i stworzenie kary specjalnie dla nas.

    Kochamy siatkówkę i sport zawsze kojarzył nam się z inteligencją, uczciwością i ambitną walką, jednak życie weryfikuje takie, jak się okazuje, naiwne postawy, bo zostałyśmy brutalnie ściągnięte na ziemię przez niesprawiedliwą i niezrozumiałą w naszym odczuciu decyzję, która godzi w nas, trenera, sponsora oraz wszystkich ludzi działających społecznie na rzecz rozwoju i popularyzacji siatkówki w Tarnobrzegu.

    Nasz klub z pewnością od decyzji Wydziału Rozgrywek się odwoła, ale my mimo to chciałyśmy, aby kibice oraz środowisko siatkarskie znali nasze stanowisko. Liczymy, że nasze odwołanie zostanie pozytywnie rozpatrzone i będziemy mogły mierzyć się z przeciwnościami, na parkiecie, a nie martwić się dziwnymi decyzjami na szczycie…

    Komentarze (3)

    Wszystkie komentarze (3) forum.echodnia.eu